Tajemnica śmierci Caravaggio
14.07.2011
, aktualizacja: 18.07.2011 17:42
Przepadł bez śladu w lipcu 1610 roku. Zrewolucjonizował europejskie malarstwo stale popadając w konflikt z prawem. Był pierwszym buntownikiem w historii sztuki. Chciał prowadzić normalne życie, jednak musiał uciekać, ponieważ zabił człowieka i ciążył na nim wyrok. Po 4 wiekach zespół badaczy postanowił rozwikłać zagadkę jego śmierci.

Fot. wikipedia
Portret Caravaggia, dzieło Ottavia Leoniego (ok. 1621)

Fot. wikimedia
"Dawid z głową Goliata" autorstwa Caravaggio

Fot. viasat.pl
Szczątki znalezione w krypcie na cmentarzu w Porto Ecole

Fot. viasat.pl
Badania mające ustalić, czy znalezione szczątki mogą należeć do Caravaggio

Fot. viasat.pl
Szczątki znalezione w krypcie na cmentarzu w Porto Ecole

Fot. viasat.pl
Naukowcy studiują mapę znalezioną w archiwum w Grosetto w poszukiwaniu dokładnego położenia kościoła św. Sebastiana

Fot. viasat.pl
Naukowcy badają szczątki znalezione na cmentarzu w Porto Ecole

Fot. Waldemar Gorlewski / Agencja Gazeta
Kościół św. Ludwika Francuzów. W ostatniej kaplicy w lewej nawie znajdują się trzy obrazy Caravaggia: Męczeństwo św. Mateusza, św. Mateusz z Aniołem i Powołanie św. Mateusza
Kilka hipotez
Zanim zniknął, Caravaggio wszedł na szczyt artystycznej hierarchii. Cieszył się uznaniem zarówno wśród twórców, jak i kościelnego establishmentu. Przeniósł tematy religijne we współczesne włoskie realia a jego sposób operowania światłem odmienił malarstwo na zawsze.
Jego życiorys przypomina tragedię. Podziwiany jako twórca i wyklęty jako człowiek, miał tyle samo zwolenników, co wrogów. Miał ognisty temperament i bywał agresywny. Chociaż żył krótko, wpłynął na sztukę w równym stopniu jak Michał Anioł czy Leonardo da Vinci. W chwili śmierci miał 39 lat. Przebywał w Porto Ercole na wybrzeżu Toskanii.
Jego zgonu nie odnotowano w żadnym z rejestrów. Nie odnaleziono też ciała, co uniemożliwiło późniejsze śledztwo. Caravaggio po prostu zniknął. Od tamtej pory powstało wiele hipotez. Mówiono, że został zamordowany, zmarł jako żebrak na ulicy, lub na jednej z plaż. W 2009 roku "Corriere della Sera" opublikowało wywiad z Giovaną Anastasią, która twierdziła, że widziała szczątki Caravaggio. Ich odnalezienie pomogłoby ustalić przyczynę zgonu.
Giovana Anastasia, archeolożka z Porto Ercole, twierdziła, że była świadkiem odkrycia ludzkich szczątków podczas budowy w 1956 roku. Owinięto je w płaszcz z krzyżem maltańskim. Dawniej znajdował się tu cmentarz. Ksiądz bez zgody władz miasta przeniósł je do krypty. Przed śmiercią Caravaggio był rycerzem maltańskim, więc trop jest obiecujący. Historyk Silvano Vinceti postanawia powiadomić antropologa, profesora Gruppioni, który zajmie się badaniami, zaś Vinceti opracuje kontekst historyczny.
W poszukiwaniu szczątków
Szczątki, których szukali badacze, zostały przewiezione przez proboszcza do kościoła Świętego Erazma. Postanowili dostać się do archiwum, przyjrzeć się czasom Caravaggia i przestudiować rejestr zgonów, w którym powinny być odnotowane pochówki. Ksiądz jednak odmówił dostępu do archiwum, twierdząc, że w krypcie nie ma żadnych szczątków.
Vinceti zwraca się o pomoc do lokalnych historyków: Alessandro Ferrini'ego i Gualtiero della Monaca. Podejrzewają, że szczątki malarza zostały złożone na terenie hiszpańskich umocnień, Forto Filipo. To idealne miejsce, aby pozbyć się kogoś, kto ma przepaść bez śladu.
Aby dowiedzieć się więcej, trzeba było prześwietlić grube mury, w czym badaczom pomogli geolodzy. Georadar wykrywa za pomocą fal elektromagnetycznych zakopane przedmioty lub szczątki ludzkie. Radar nie wykazał jednak istnienia w dawnej kaplicy fortu żadnych podziemnych krypt.
Po jakimś czasie pojawia się kolejny trop prowadzący do Porto Ercole. Jest nim jeden z pracowników budowy z 1956 roku Vitaliano Bistazzioni. - Kopaliśmy ręcznie i co chwilę odkrywaliśmy stosy kości. Wieczorem zawieźliśmy je na cmentarz w Porto Ercole. Wrzuciliśmy je do jednego z grobowców.
Zawężenie obszaru poszukiwań
Do zespołu dołącza Antonio Moretti, jeden z czołowych włoskich geologów. Badacze postanawiają podążyć nowym tropem. W krypcie na cmentarzu znajdują stos starych kości, przez co badania przypominają szukanie igły w stogu siana. Moretti wpadł na pomysł, żeby porównać je z próbkami ziemi z cmentarza.
Aby ustalić, gdzie pierwotnie spoczywały kości, Vincenti ponownie zwraca się o pomoc do historyków. Udają się do archiwum w Grosetto. Między 1590 a 1627 rokiem przyjezdnych w Porto Ercole chowano na cmentarzu, który zlikwidowano w dziewiętnastym wieku. W 1629 roku biskup przeniósł 48 ciał złożonych w krypcie do zbiorowego grobu przed kościołem Świętego Sebastiana.
Kościół stał blisko morza. Gdyby Caravaggio zmarł w Porto Ercole, jego ciało trafiłoby do masowego grobu przed wejściem do świątyni. Cmentarz się rozrastał, do XIX wieku chowano na nim zmarłych, później wyrosły tu pierwsze budynki. W 1956 roku budowa drogi wymusiła przeniesienie szczątków. Ogródek to jedyne miejsce, które pozostało z cmentarza. Profesor Moretti postanowił sprawdzić, czy próbki ziemi pasują do tych z krypty.
Sukces śledztwa zależał od geologów. W laboratorium w Aquili Moretti ustalono, które ze szczątków należy przebadać. Osad z kości porównywany jest z próbkami ziemi wydobytymi z cmentarza. Jedna z nich zawierała ślady muszli, piasku i kwarcu. Skład wskazuje na miejsce oddalone 10 metrów od morza. Odpowiadałoby to cmentarzowi Świętego Sebastiana. Obszar poszukiwań udało się znacznie zawęzić.
Izotop 14C kluczem do rozwiązania zagadki
Do laboratorium w Rawennie trafiają szczątki 19 osób. Ustalenie płci zmarłych odbywa się na podstawie badania kości udowych. Wykluczono szczątki kobiet oraz osób dużo młodszych i starszych od Caravaggia. W ten sposób ich liczbę ograniczono do dziewięciu. Aby zidentyfikować szczątki Caravaggia, zespół przeprowadził badania medyczne, mające ustalić wiek zmarłych oraz czas, w którym nastąpił zgon.
Datowanie pozwoli ponownie zawęzić obszar poszukiwań. Aby odszukać szczątki 39-latka zmarłego w XVII wieku, potrzebne są dwa testy. Pierwszy wskaże wiek zmarłych. Histologia to nauka o budowie komórek. Włókna kości ujawnią ich strukturę. Liczba i kształt komórek istoty zbitej kości określą wiek zmarłego. Organizm produkuje nowe komórki, które zastępują stare. Proporcja między nimi wskazuje na wiek człowieka. Po badaniu dwa zestawy kości pasowały do Caravaggia.
Dla pewności profesor Gruppioni poddał dziewięć zestawów szczątków kolejnemu badaniu, które określi datę pochówku. To datowanie radiowęglowe. Kluczem do rozwiązania zagadki jest izotop 14C, który powstaje w stratosferze i trafia na ziemię w formie dwutlenku węgla. Wchłaniany przez organizmy zalega w ich tkankach. Absorpcja ustaje w chwili śmierci. Izotop wytraca wówczas ładunek radioaktywny. Fragmenty kości poddaje się złożonej procedurze, która wytrąca z nich grafitowy proszek. Wśród miliardów cząsteczek węgla radioaktywny pozostaje tylko izotop 14C. Badanie wykaże tę radioaktywność i pozwoli określić datę zgonu. >>>
-----
Dowiedz się więcej z programu "Tajemnica śmierci Caravaggio" prezentowanego w poniedziałek 18 lipca o godzinie 20:00 oraz we wtorek 19 lipca o godzinie 12:00 na kanale Viasat History

Zanim zniknął, Caravaggio wszedł na szczyt artystycznej hierarchii. Cieszył się uznaniem zarówno wśród twórców, jak i kościelnego establishmentu. Przeniósł tematy religijne we współczesne włoskie realia a jego sposób operowania światłem odmienił malarstwo na zawsze.
Jego życiorys przypomina tragedię. Podziwiany jako twórca i wyklęty jako człowiek, miał tyle samo zwolenników, co wrogów. Miał ognisty temperament i bywał agresywny. Chociaż żył krótko, wpłynął na sztukę w równym stopniu jak Michał Anioł czy Leonardo da Vinci. W chwili śmierci miał 39 lat. Przebywał w Porto Ercole na wybrzeżu Toskanii.
Jego zgonu nie odnotowano w żadnym z rejestrów. Nie odnaleziono też ciała, co uniemożliwiło późniejsze śledztwo. Caravaggio po prostu zniknął. Od tamtej pory powstało wiele hipotez. Mówiono, że został zamordowany, zmarł jako żebrak na ulicy, lub na jednej z plaż. W 2009 roku "Corriere della Sera" opublikowało wywiad z Giovaną Anastasią, która twierdziła, że widziała szczątki Caravaggio. Ich odnalezienie pomogłoby ustalić przyczynę zgonu.
Giovana Anastasia, archeolożka z Porto Ercole, twierdziła, że była świadkiem odkrycia ludzkich szczątków podczas budowy w 1956 roku. Owinięto je w płaszcz z krzyżem maltańskim. Dawniej znajdował się tu cmentarz. Ksiądz bez zgody władz miasta przeniósł je do krypty. Przed śmiercią Caravaggio był rycerzem maltańskim, więc trop jest obiecujący. Historyk Silvano Vinceti postanawia powiadomić antropologa, profesora Gruppioni, który zajmie się badaniami, zaś Vinceti opracuje kontekst historyczny.
W poszukiwaniu szczątków
Szczątki, których szukali badacze, zostały przewiezione przez proboszcza do kościoła Świętego Erazma. Postanowili dostać się do archiwum, przyjrzeć się czasom Caravaggia i przestudiować rejestr zgonów, w którym powinny być odnotowane pochówki. Ksiądz jednak odmówił dostępu do archiwum, twierdząc, że w krypcie nie ma żadnych szczątków.
Vinceti zwraca się o pomoc do lokalnych historyków: Alessandro Ferrini'ego i Gualtiero della Monaca. Podejrzewają, że szczątki malarza zostały złożone na terenie hiszpańskich umocnień, Forto Filipo. To idealne miejsce, aby pozbyć się kogoś, kto ma przepaść bez śladu.
Aby dowiedzieć się więcej, trzeba było prześwietlić grube mury, w czym badaczom pomogli geolodzy. Georadar wykrywa za pomocą fal elektromagnetycznych zakopane przedmioty lub szczątki ludzkie. Radar nie wykazał jednak istnienia w dawnej kaplicy fortu żadnych podziemnych krypt.
Po jakimś czasie pojawia się kolejny trop prowadzący do Porto Ercole. Jest nim jeden z pracowników budowy z 1956 roku Vitaliano Bistazzioni. - Kopaliśmy ręcznie i co chwilę odkrywaliśmy stosy kości. Wieczorem zawieźliśmy je na cmentarz w Porto Ercole. Wrzuciliśmy je do jednego z grobowców.
Zawężenie obszaru poszukiwań
Do zespołu dołącza Antonio Moretti, jeden z czołowych włoskich geologów. Badacze postanawiają podążyć nowym tropem. W krypcie na cmentarzu znajdują stos starych kości, przez co badania przypominają szukanie igły w stogu siana. Moretti wpadł na pomysł, żeby porównać je z próbkami ziemi z cmentarza.
Aby ustalić, gdzie pierwotnie spoczywały kości, Vincenti ponownie zwraca się o pomoc do historyków. Udają się do archiwum w Grosetto. Między 1590 a 1627 rokiem przyjezdnych w Porto Ercole chowano na cmentarzu, który zlikwidowano w dziewiętnastym wieku. W 1629 roku biskup przeniósł 48 ciał złożonych w krypcie do zbiorowego grobu przed kościołem Świętego Sebastiana.
Kościół stał blisko morza. Gdyby Caravaggio zmarł w Porto Ercole, jego ciało trafiłoby do masowego grobu przed wejściem do świątyni. Cmentarz się rozrastał, do XIX wieku chowano na nim zmarłych, później wyrosły tu pierwsze budynki. W 1956 roku budowa drogi wymusiła przeniesienie szczątków. Ogródek to jedyne miejsce, które pozostało z cmentarza. Profesor Moretti postanowił sprawdzić, czy próbki ziemi pasują do tych z krypty.
Sukces śledztwa zależał od geologów. W laboratorium w Aquili Moretti ustalono, które ze szczątków należy przebadać. Osad z kości porównywany jest z próbkami ziemi wydobytymi z cmentarza. Jedna z nich zawierała ślady muszli, piasku i kwarcu. Skład wskazuje na miejsce oddalone 10 metrów od morza. Odpowiadałoby to cmentarzowi Świętego Sebastiana. Obszar poszukiwań udało się znacznie zawęzić.
Izotop 14C kluczem do rozwiązania zagadki
Do laboratorium w Rawennie trafiają szczątki 19 osób. Ustalenie płci zmarłych odbywa się na podstawie badania kości udowych. Wykluczono szczątki kobiet oraz osób dużo młodszych i starszych od Caravaggia. W ten sposób ich liczbę ograniczono do dziewięciu. Aby zidentyfikować szczątki Caravaggia, zespół przeprowadził badania medyczne, mające ustalić wiek zmarłych oraz czas, w którym nastąpił zgon.
Datowanie pozwoli ponownie zawęzić obszar poszukiwań. Aby odszukać szczątki 39-latka zmarłego w XVII wieku, potrzebne są dwa testy. Pierwszy wskaże wiek zmarłych. Histologia to nauka o budowie komórek. Włókna kości ujawnią ich strukturę. Liczba i kształt komórek istoty zbitej kości określą wiek zmarłego. Organizm produkuje nowe komórki, które zastępują stare. Proporcja między nimi wskazuje na wiek człowieka. Po badaniu dwa zestawy kości pasowały do Caravaggia.
Dla pewności profesor Gruppioni poddał dziewięć zestawów szczątków kolejnemu badaniu, które określi datę pochówku. To datowanie radiowęglowe. Kluczem do rozwiązania zagadki jest izotop 14C, który powstaje w stratosferze i trafia na ziemię w formie dwutlenku węgla. Wchłaniany przez organizmy zalega w ich tkankach. Absorpcja ustaje w chwili śmierci. Izotop wytraca wówczas ładunek radioaktywny. Fragmenty kości poddaje się złożonej procedurze, która wytrąca z nich grafitowy proszek. Wśród miliardów cząsteczek węgla radioaktywny pozostaje tylko izotop 14C. Badanie wykaże tę radioaktywność i pozwoli określić datę zgonu. >>>
-----
Dowiedz się więcej z programu "Tajemnica śmierci Caravaggio" prezentowanego w poniedziałek 18 lipca o godzinie 20:00 oraz we wtorek 19 lipca o godzinie 12:00 na kanale Viasat History

-
Re: Tajemnica śmierci Caravaggio
barylajt
18.07.11, 14:43
Ja to nie wiem, ale ja żadnego problemu z domyślaniem się nie miałem, więc może to problem z Twoim czytaniem?Fajny tekst, ale tak naprawdę 100% pewności, że to szczątki Caravaggio Ci »
-
Straszny chaos w tym tekście to prawda
maxstirner
18.07.11, 17:24
Nie wiadomo co najpierw co potem. Albo tekst słaby albo tłumaczenie albo jedno i drugie. Bełkotliwe to jakieś takie.»
-
Biedactwo...
adellante12
19.07.11, 10:23
Jaka szkoda ze zamiast bełkotliwej papki dostałaś tekst nad którym trzeba ruszyc łepetyna. Biedactwo oduczyło sie samodzielnego myslenia i pretensje do swiata ze nie napisali tak zeby »
Najczęściej czytane24 htydzień
Znajdź studia, kursy i szkolenia

Poradniki, konkursy, testy IQ, ciekawostki, pomoce naukowe, oferty edukacyjne, nauka języków
Przykładowy newsletter

