Premier, który zniknął

Discovery Historia
19.04.2011 , aktualizacja: 19.04.2011 12:50
A A A Drukuj
Podczas najbardziej gorącego okresu wojny w Wietnamie Australią wstrząsnęło jedno z najbardziej tragicznych i zarazem tajemniczych zniknięć w historii tego kraju.
Dlaczego Holt zdecydował się na pływanie w tak trudnych warunkach?
źródło: Discovery Historia
Dlaczego Holt zdecydował się na pływanie w tak trudnych warunkach?
Harold Holt latach 30. XX w.
źródło: Wikicommons
Harold Holt latach 30. XX w.
SONDAŻ
Co twoim zdaniem było najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci/zniknęcia Holta?

wypadek
samobójstwo
zamach z powodów politycznych
zabójstwo z zazdrości
ucieczka do Pekinu

17 grudnia 1967 roku przed posterunek policji w okolicy plaży Cheviot w Portsea w stanie Wiktoria zajechał z piskiem opon samochód osobowy. Wypadł z niego ubrany w spodnie kąpielowe mężczyzna, który już od auta zaczął wykrzykiwać w stronę stojącego przy szlabanie policjanta: "Harold Holt zaginął!". Był to Alan Stewart, jeden z uczestników kilkuosobowego wypadu nad ocean na plażę Cheviot w Portsea. Pomysłodawcą tej wycieczki był natomiast Harold Holt - ówczesny premier Australii.

Laurie Newell, funkcjonariusz śledczy Victoria Palace, tak wspomina ten dzień: - Gdy zadzwonił telefon, byłem właśnie pod prysznicem. Dzwonił mój współpracownik. "Co się stało, Hildebrand?", spytałem. Głos w słuchawce powiedział: "W południe premier wybrał się, by popływać przy Cheviot w Portsea i nikt go od tej pory nie widział. Komendant zlecił tobie poszukiwania. Ja na to, ze śmiechem, odparłem: "Przestań pieprzyć, Hildebrand, o co naprawdę chodzi?". Potem nie było mi już do śmiechu. 59-letni Harold Holt zaginął.

Poszukiwania ciała

Opustoszała plaża Portsea wkrótce po przyjęciu przez policję zgłoszenia o zaginięciu premiera zapełniła się śledczymi oraz nurkami marynarki wojennej. Nad wodą krążył helikopter RAAF-u (Royal Australian Air Force), a po jej tafli sunęły łodzie pełne ludzi i sprzętu. Poszukiwania rozpoczęły się błyskawicznie, jednak warunki, w jakich je prowadzono, były bardzo trudne. W mętnej i wzburzonej wodzie nurkowie nie mogli praktycznie nic zobaczyć i mimo usilnych prób nie udało im się odbić daleko od brzegu. Poszukiwania trwały. Jednak nie przyniosły większych rezultatów.

Czas mijał, a pogoda nie ułatwiała prowadzenia akcji ratowniczej. Po 6 godzinach poszukiwań szanse na odnalezienie Holta żywego były niemal zerowe. Od tego momentu skupiono się na poszukiwaniu jego ciała.

Rozpoczął się kolejny dzień poszukiwań. 19 grudnia uznano premiera oficjalnie za zmarłego, zaś po kilkunastu dniach kolejnych zaprzestano poszukiwań ciała. Plaża Cheviot opustoszała. Gdy pierwsze emocje i szok opadły, zaczęto się zastanawiać nad politycznymi przyczynami śmierci Holta. Czyżby sam chciał zniknąć? Czy to był wypadek? A może ktoś mu w tym "pomógł"? Stanowisko premiera było łakomym kąskiem dla wielu polityków. I to nie tylko przeciwników Holta, ale i koalicjantów z Partii Krajowej. Dlaczego Holt zdecydował się na pływanie w tak trudnych warunkach? Czyżby chciał popełnić samobójstwo? Oto historia życia ministra z kilkunastu miesięcy poprzedzających ten wypadek. Historia równie tajemnicza i niejasna jak jego zniknięcie.

Uwielbiał nurkować, dlatego na wielu taśmach ujęty został podczas wypadów nad morze, które często organizował wraz z żoną Zarą. W dniu wypadku żony jednak z nim nie było. Był natomiast z kimś, o kim opinia publiczna miała się nigdy nie dowiedzieć.

Rankiem 17 grudnia 1967 roku Holt zadzwonił do swojej przyjaciółki, Marjorie Gillespie, by zaprosić ją na wspólny wypad na wybrzeże Portsea. Tuż przed południem wybrała się wraz z Holtem w stronę wybrzeża jednym autem, drugim jechał jej syn z parą przyjaciół. Dzień był gorący i duszny, a widok rozpościerający się ze szczytu wybrzeża zapierał dech w piersiach. Wysokie, wzburzone fale rozbijały się o brzeg plaży. Było jasne, że w takich warunkach nie da się pływać. Ale nie dla Holta.

Dramat zaczął się kilka minut po południu. Gdy już cała grupa rozłożyła na plaży ręczniki, Holt postanowił przepłynąć się kawałek wzdłuż brzegu. Wtedy widziano go po raz ostatni.

Harold Holt przez 30 lat był ciężko pracującym parlamentarzystą z ramienia Liberalnej Partii Australii (LPA). Został powołany przez jej założyciela Roberta Menziesa na stanowisko ministra bez teki w 1939 roku. 10 lat później LPA ponownie doszła do władzy, Menzies znów otrzymał tekę premiera, zaś Holt zajął się tym razem resortem imigracji, finansów i pracy. Wierny Menziesowi został namaszczony na jego następcę w 1966, gdy ten odchodził na emeryturę.

Premier idealny, prawie

Gdy Holt objął tekę premiera, Australia przeżywała dynamiczny rozwój ekonomiczny. Już wkrótce Holt zyskał renomę najpopularniejszego polityka w swoim kraju, o którą pieczołowicie dbał. Jednym z najważniejszych partnerów handlowych kraju stała się Japonia, detronizując na tym polu Wielką Brytanię. Rząd Holta skonstruował ustawy, mające eliminować dyskryminację mniejszości etnicznych, i zorganizował referendum, w którym Aborygeni uznani zostali za pełnoprawnych członków australijskiego narodu. Jednak tym, co najbardziej skupiało przez cały okres rządów Holta uwagę mediów, było jego poparcie dla akcji wojskowej USA w Wietnamie. To za jego kadencji Australia zaczęła wysyłać do Azji coraz większe kontyngenty swoich wojsk.

Sytuacja w Wietnamie po kilku miesiącach przestała grać na korzyść rządu Holta. Każdy zabity w Azji australijski żołnierz obniżał słupki poparcia dla rządu. Na to nałożył się skandal związany z używaniem rządowych samolotów przez członków rodzin polityków. Tuszowanie tego, jak i kolejnych potknięć Holta wpływało niekorzystnie na jego wizerunek. Wszystko to przedstawiało go jako człowieka, który potrafi się tylko ładnie uśmiechać, i zarazem obnażało jego brak stanowczości i niedecyzyjność. Skoro nie radził sobie z tak małymi sprawami jak skandal samolotowy, to jak mógł opanować sytuację związaną z Wietnamem? Wojna negatywnie wpływała na i tak już napiętą sytuację społeczno-polityczną. Rok przed zniknięciem Holta przywódca Partii Pracy przeżył zamach przeprowadzony przez studenta, zagorzałego przeciwnika wojny. Znaleziono też ślady świadczące o tym, że sam Holt miał być ofiarą kolejnej próby zabójstwa. Dlatego gdy Holt zniknął, zaczęto podejrzewać zamach. Podczas jego poszukiwań śledczy przeczesali całą plażę pod kątem śladów świadczących o przestępstwie. Noel Collins, detektyw zajmujący się sprawą Holta: - Przeszukaliśmy plażę w poszukiwaniu broni, śladów jej użycia, czegoś niezwykłego czegokolwiek. Jednak nie znaleźliśmy niczego, co by tłumaczyło kryminalny podtekst zniknięcia premiera. Prześwietlono też sylwetki i przeszłość osób, które w dniu wypadku towarzyszyły Holtowi. Do niczego jednak nie doszliśmy.

Do Pekinu, łodzią podwodną?

Najbardziej niesamowita i zarazem absurdalna teoria na temat przyczyny zniknięcia Holta dotyczyła jego ucieczki do Pekinu na pokładzie łodzi podwodnej. Na rynku pojawiła się nawet książka, której autor z pasją dowodził, że Holt był szpiegiem i przez 30 lat swojej parlamentarnej kariery zdradzał tajemnice kraju Chińczykom. Teorię tę od razu odrzucono jako - delikatnie mówiąc - niezbyt wiarygodną.

Po niemal 20 latach od zaginięcia premiera wyszły na jaw kolejne, kompromitujące fakty z jego życia. W wywiadzie dla jednej z gazet Marjorie Gillespie ujawniła, że była kochanką Holta, co zresztą potwierdziła w programie telewizyjnym jego żona Zara. Przyznała, że wiedziała o słabości męża do pięknych kobiet. Czyżby policja przeoczyła ten romans podczas dochodzenia? Czyżby Holt był ofiarą szantażu na tle seksualnym ze strony Gillespie? A jeśli o tym romansie policja nie wiedziała, to czy mogła nie zwrócić uwagi na inne, o wiele ważniejsze elementy w całej tej sprawie?

W tym momencie pod lupą znalazła się pracownicza teczka Holta, z którą nie rozstawał się praktycznie nigdy. Jej zawartość była obiektem spekulacji. Czy były tam dokumenty - dowody w sprawie przekupstw i politycznych szantaży na najwyższych szczeblach władzy? Wraz ze zniknięciem premiera na wierzch zaczęły wychodzić skrywane dotąd w głębi rządowego gabinetu tajemnice.

Tajemnicza teczka Holta według późniejszych ustaleń badaczy miała zawierać materiały kompromitujące dwóch członków jego rządu: lidera Partii Liberalnej Williama McMahona oraz Johna McEwena, przywódcę Partii Krajowej. Między politykami dochodziło do spięć od początku objęcia funkcji premiera przez Holta.

Tajemnicza czarna teczka

W teczce było jednak coś więcej. Tego samego dnia, w którym Holt zniknął, miał otrzymać kolejny list - tym razem od sekretarza partii, Dudleya Erwina, który ostrzegał go przed postępującym kryzysem zaufania w ugrupowaniu i kwestionowaniem zdolności przywódczych premiera. Czyżby Holt poczuł, że jego władza jest już mocno ograniczona? Dokumenty, z którymi wyszedł po raz ostatni z parlamentu 15 grudnia, zawierały dowody na jego liczne niepowodzenia. W obliczu takich tropów pojawiły się nowe podejrzenia. Czyżby Holt nie był już wstanie wytrzymać politycznych nacisków i sprostać wizji klęski swojego rządu? Czy mógł postanowić zakończyć to pasmo niepowodzeń, topiąc się u wybrzeży Cheviot?

Jednak według najbliższych Holt nie był typem człowieka, który mógłby targnąć się na własne życie. Ponownie zaczęto brać pod uwagę teorię o zwykłym wypadku, mającym jednak podłoże w ryzykanckim postępowaniu Holta. Siedem miesięcy przed wypadkiem premier zasłabł i niemal utonął podczas nurkowania. Trzy miesiące od tego zdarzenia miał kolejny, podobny wypadek. Wśród współpracowników premiera coraz głośniej mówiło się o jego problemach neurologicznych, które powodowały niedowłady kończyn oraz osłabienie organizmu. Jak się bowiem okazało, Holt mimo porad lekarzy ignorował zalecenia zaprzestania ulubionego pływania. Australijski premier był również uzależniony od silnych leków przeciwbólowych, które wprowadzały go w stan otępienia. Czy podczas feralnego dnia był pod ich wpływem? Czy mógł po prostu zasłabnąć w wodzie, a jego ciało zostać porwane w głąb oceanu?

Ciała Harolda Holta nie odnaleziono do dziś. Jednak pytania o to, co i dlaczego stało się z premierem Australii 17 grudnia 1966 roku, pojawiają się do dziś. I na wiele z nich prawdopodobnie nigdy nie znajdzie się odpowiedź.

Porwanie przez UFO, ucieczka szpiega, czy nieszczęśliwy wypadek? Poznaj tajemnicę zniknięcia premiera Australii - oglądaj nowy dokument "Zaginiony premier" już 20 kwietnia o godz. 22.00 na kanale Discovery Historia.



Podziel się

  • On żył do 1992 roku johanna_haase 20.04.11, 16:54

    Mieszkał w Moskiwe na Prospekcie riazańskim, został pochowany jako Wsiewołod Gołtow, a w 1967 po prostu wsiadł na okręt podwodny wraz z kwitami nt. współpracy w ramach ANZUS.»

  • Rekin? framberg 19.05.11, 17:09

    Przychojraczył przed dziewczyna i zżarł go rekin.»

Znajdź studia, kursy i szkolenia