Tajemnice przepowiedni Nostradamusa

Magdalena Mania
10.09.2010 , aktualizacja: 10.09.2010 18:33
A A A Drukuj
Michel de Nostredame - znany powszechnie jako Nostradamus był racjonalistą, z wykształcenia lekarzem, bardzo oddanym swojej pracy. Z zamiłowania był astrologiem - dla wielu zwykłym wróżbitą, opierającym się na kompletnie nielogicznych przesłankach wyczytanych z gwiazd. To połączenie nauki i przeczucia, które można znaleźć w słynnych "Centuriach" Nostradamusa, sprawiło, że nadal (ponad cztery wieki po jego śmierci) mówi się o nim jak o potężnej i tajemniczej personie, równie nieodgadnionej jak jego wizje.
Popiersie Nostradamusa
fot. Shutterstock
Popiersie Nostradamusa
Nostradamus przy pracy (kadr z filmu)
Źródło: Discovery World
Nostradamus przy pracy (kadr z filmu)
W czym tkwiła magia przepowiedni Nostradamusa? Czy był to tak naprawdę zbiór wymysłów inteligentnego naukowca, w które uwierzyły miliony ludzi? Jak trafne są wizje Nostradamusa, a w jakim stopniu ocierają się o zwykłe naginanie rzeczywistości do opisanych w jego "Centuriach" wydarzeń?

Pisma Nostradamusa wzbudzają zainteresowanie badaczy nie tylko pod względem sensacyjnej treści, jaką w nich zawarł. Jak na owe czasy astrolog był zmyślnym przedsiębiorcą, który na raczkującym rynku wydawniczym miał dobrze przemyślaną strategię i wyczucie koniunktury. Napisane w cztery lata "Centurie" od razu ukazały się w formie drukowanej a nie rękopiśmiennej. Nostradamus wiedział, co chcieli wiedzieć inni, wyczuł bowiem koniunkturę na zainteresowanie ludzi nauką wychodzącą z mroków średniowiecza i wkraczającą w etap oświeconego renesansowego humanizmu. W efekcie powstał zbiór czterowierszy, w których akademicka wiedza przenikała się z mrocznym i niejasnym często symbolizmem, religią i tajemniczymi metaforami. Była to jak na owe czasy wyjątkowa receptura twórcza łącząca literaturę, naukowość i astrologię. To wszystko zaś zostało przekazane dziwnym, zawiłym i pełnym niedopowiedzeń językiem, w którym można było się dopatrywać dosłownie wszystkiego. Czy właśnie w tym tkwiła jego genialna recepta na zainteresowanie świata? Badania na ten temat utrudnia fakt, że nie istnieje już pierwsza i nieskażona interpretacjami kolejnych wydawców wersja "Centurii". O ile można przypisywać Nostradamusowi wykorzystanie tego świetnego chwytu marketingowego w celu wypromowania swojej książki, to nie można przejść obojętnie obok faktu, że niektóre z jego przepowiedni zaczęły się już spełniać za jego życia, wzbudzając wokół jego osoby jeszcze więcej kontrowersji.

Green language

Pierwsze wydanie pism Nostradamusa „Centurie” pochodzi z 1555 roku. Na kartach tej właśnie książki widnieją jedyne, pojedyncze zapiski samego autora. Są one jednak trudne do odszyfrowania. Język francuski, którym posługiwali się ówcześni mieszkańcy Prowansji (rodzimych terenów medyka) był mieszanką najróżniejszych dialektów i bardzo różnił się od dzisiejszego języka narodowego Francuzów. Dlatego też, liczne niedopowiedzenia czy słowa, które można odczytać na kilka czy też kilkanaście sposobów, mogą sprawiać duże problemy badaczom, ale i dawać pole do popisu dla kolejnych interpretatorów pism jasnowidza. Możliwe jednak, że Nostradamus nie bez powodu uciekał się do dziwnych i zawiłych figur stylistycznych o podwójnym znaczeniu. Działał w czasach prześladowań „wichrzycieli wiary” przez Świętą Inkwizycję, dla której wszelkie odstępstwa od katolickiej doktryny - w tym też propagowanie pism przepełnionych „diabelskim symbolizmem” - były powodem do wysłania ich autorów na stos. Osoby zajmujące się wiedzą tajemną musieli znaleźć sprytny sposób, by przekazywać ludziom swoje wizje. Tzw. green language , jakim posługiwali się renesansowi alchemicy, miał więc pomóc w ukryciu przed wzrokiem inkwizytorów tego, czego nie mogli przedstawić w bardziej oczywistym i dosłownym przekazie. Nostradamus stał się jednym z mistrzów tego językowego gatunku: liczne anagramy, spiętrzone metafory, elipsy wypełniały jego czterowiersze i sprawiały, że dopatrywano się w nich niewiarygodnych i zarazem niepokojących wizji przyszłości.

Nadworny jasnowidz

Popularność Nostradamusa i jego przepowiedni wybuchła wraz z momentem, gdy zainteresowała się nim francuska królowa Katarzyna Medycejska. Zaintrygowana pismami jasnowidza zaprosiła go w 1555 roku na dwór, chcąc bliżej poznać autora przepowiedni, która szczególnie ją zafascynowała i jednocześnie zaniepokoiła. W jednym z czterowierszy dopatrzyła się wizji śmierci jej męża Henryka II podczas pojedynku. Nostradamus, przerażony, że zostanie posądzony o życzenie królowi śmierci i skończy na szafocie, pojawił się na dworze. Katarzyna poprosiła jednak, by stworzył dla niej i jej rodziny horoskopy - w domyśle o optymistycznym charakterze. Jasnowidz spełnił żądanie i tym samym ocalił życie. Powiedział to, co chciano usłyszeć i wkrótce potem stał się osobistym doradcą królowej. Późniejsza tragiczna śmierć Henryka II, którą miał przewidzieć co do najdrobniejszych szczegółów, jedynie umocniła jego pozycję na dworze. W innym z czterowierszy, Nostradamus miał przewidzieć atak Turków na Maltę w 1565 roku. Równo sto lat po jego śmierci Londyn spustoszył ogromny pożar, o którym też miał w swoich pismach wspomnieć Nostradamus.

To, co najbardziej przykuwa uwagę podczas lektury pism jasnowidza, to ich mocno pesymistyczne przesłanie. Opowiadanie przytłaczających, ponurych wizji, w których kataklizmy, wypadki, krwawe wojny co rusz niszczą ludzką cywilizację i kierują ją wprost ku końcowi świata, musiały mieć jakieś racjonalne podłoże. Na charakter wizji Nostradamusa i jego samego ogromny wpływ prawdopodobnie miał charakter epoki. Renesansowa Europa, mimo rozwoju sztuki i nauki, wciąż była nękana biedą, epidemiami i niekończącymi się wojnami. Nostradoamus zanim osiadł w spokojnym miasteczku Salon-de-Provence, doświadczył m.in. śmierci rodziny, zarazy, która spustoszyła Axin-en-Provence. Musiało to wpłynąć na sposób, w jaki postrzegał teraźniejszość i przyszłość.

Spadkobierca antycznych filozofów

Człowiek, który miał przepowiedzieć pojawienie się Napoleona czy atak na World Trade Center wychowywał się i żył w Prowansji - na dawnych terenach Cesarstwa Rzymskiego. Liczne ruiny, jakie znajdowały się w pobliżu jego domu, również mogły wpłynąć na jego sposób postrzegania życia. Były jakby ostrzeżeniem, że nawet największe imperia kiedyś przestają istnieć. Nostradamus znał historię oraz starożytne pisma, którymi się zaczytywał i które stanowiły dla niego swoisty podkład dla jego wizji. Parafrazował wypowiedzi filozofów i dopisywał własne przemyślenia. Tworzył na kanwie "sprawdzonych" informacji przepowiednie przyszłości, dając jednocześnie do zrozumienia, że historia wciąż zatacza koło. Nie bez znaczenia okazała się też jego wiedza na temat stosunków i sytuacji politycznej Europy, jak też było w przypadku wizji o inwazji floty osmańskiej na Maltę, której atak był według historyków wówczas tylko kwestią czasu.

Co jednak z bardziej współczesnymi naszym czasom wizjami, które m.in. uwiodły zafascynowanych okultyzmem nazistów, przekonanych o tym, że skoro Nostradamus przepowiedział pojawienie się Hitlera, to pewnie i sposób na wygranie wojny? W czasie drugiej wojny światowej hitlerowcy byli tak bardzo zaintrygowani domniemaną trafnością "Centurii", że poszukiwali w nich wskazówek na temat ewentualnych posunięć Aliantów lub skutków działań wojennych, jakich powinni unikać, by wygrać wojnę. Nostradamus miał też przepowiedzieć zrzucenie bomb na Hiroszimę i Nagasaki, zabójstwo Johna Keneddy'ego czy najtragiczniejszy w skutkach atak na WTC w Nowym Jorku. Czy jednak wszystkie te wyczytane wśród słynnych czterowierszy wydarzenia nie były przypadkiem dopasowywaniem faktów do niezrozumiałych i wieloznacznych przepowiedni? Ludzie zawsze poszukiwali odpowiedzi i wytłumaczenia spotykających ich tragedii, a wieloznaczne "Centurie" ułatwiały im odnalezienie w nich odpowiedniego fragmentu, który w jakimś stopniu nadałby sens danemu wydarzeniu.

Zawiły i ciężki język Nostradamusa pozwala wciąż na nowo interpretować jego pisma przez kolejnych badaczy i pasjonatów twórczości jasnowidza. Często ociera się to o naginanie rzeczywistości do opisywanych przez niego sytuacji, nadawanie słowom nowych znaczeń czy przestawianiu w nich liter, byleby tylko pasowały do nazwiska historycznej postaci lub miasta. Ułatwia to brak dat i konkretnych wskazówek co do umiejscowienia wydarzeń, pozostawiając spore pole do popisu dla pasjonatów astrologii czy wyznawców spiskowej teorii dziejów. Pytania o to, czy jego wizje miały coś wspólnego z trafnym przepowiadaniem przyszłości, można więc mnożyć w nieskończoność - tak samo jak interpretacje jego zapisków. To jednak, że Nostradamus był i nadal jest fascynującą postacią, nie ulega jednak żadnym wątpliwościom.

Czy uda się odkodować przepowiednie Nostradamusa? Zobacz "Kod Nostradamusa" w niedzielę, 12 września, o godz. 21:00 (kolejna emisja 26 września o godz. 14:00) a także "Całą prawdę o Nostradamusie" w sobotę, 18 września, o godz. 18:00 na kanale Discovery Word.



Podziel się

  • sezon ogórkowy gelbigel 11.09.10, 17:45

    w pełni problem w tym że głupio jeszcze pisać o świętach a lato już się skończyło to oczym by tu może? O wiem! Nostradamus »

  • Tajemnice przepowiedni Nostradamusa stary.gniewny 12.09.10, 08:47

    Powedzmy że jest taka przepowiednia: "kiedy małpa ryknie nadejdzie burza".A teraz to można sobie dopasować: czy chodzi o intrygi na dworze Alfonsa XIII czy też o wyrzucenie z PO Palikota? »

Znajdź studia, kursy i szkolenia