Niepodległość nie po naszemu
10.11.2009
, aktualizacja: 10.11.2009 15:15
Obchody święta niepodległości to nie tylko nudne defilady, które znamy z Placu Piłsudskiego. To również kolorowe święta obchodzone w całkiem niekonwencjonalny dla nas sposób.

fot. Tomasz Gudzowaty, Fundacja Yours Gallery
Mongolia. Wyścig konny z okazji narodowego święta Naadam w okręgu Baganuur w prowincji Ułan Bator. 15 sierpnia 2008

Fot. Marcin Fiedziukiewicz
Naadam Święto narodowe (mw. 10-12 lipca). Na zdjęciu uroczyste rozpoczęcie trzydniowych uroczystości na stadionie, podczas których odbywają się zawody w trzech narodowych sportach Mongolii: łucznictwie, wyścigach konnych i zapasach.
ZOBACZ TAKŻE
- Historia z pizzą w tle (09-02-11, 14:53)
- Grób Nieznanego Żołnierza ma już 85 lat (02-11-10, 13:42)
- Dia de los Muertos, czyli Święto Zmarłych w Meksyku (15-07-11, 12:00)
- "Barbarzynka" z Raju (02-12-09, 13:03)
- Nie lekceważ złości studentów (16-11-09, 11:58)
- Jakie czasy, taka miłość (15-10-09, 11:07)
- Wpadki w filmach historycznych (28-05-11, 11:13)
- Literatura jako (anty)poradnik sprawowania władzy (04-06-11, 16:08)
"Komendant Główny, Józef Piłsudski, przyjechał do Warszawy, uwolniony z więzienia przez zrewolucjonizowany lud niemiecki. (...) Komendant Główny, Naczelny Dowódca Wojsk Polskich, Józef Piłsudski niech żyje!" - tak brzmiało obwieszczenie Komendy Polskiej Organizacji Wojskowej 10 listopada 1918 roku. Następnego dnia Rada Regencyjna przekazała Piłsudskiemu władzę nad podległym jej wojskiem, Niemcy zaczęli się wycofywać z Królestwa Polskiego i tak oto 11 listopada stało się polskim symbolem odzyskania niepodległości.
A jak jest dziś? Jak świętujemy i jak pamiętamy o tamtych wydarzeniach? Przede wszystkim dzień ten jest dniem wolnym od pracy. Główne obchody, z udziałem najwyższych władz państwowych, odbywają się w Warszawie na placu Józefa Piłsudskiego, przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Składa się hołd i kwiaty walczącym o niepodległość, ogląda wojskową paradę, bierze udział w Biegu Niepodległości itp. Jak obchodzimy u nas to święto, wiemy chociażby z telewizji, która co roku przeprowadza transmisje z tych uroczystości.
Jednak są też kraje, których historia może nie jest bardzo podobna do naszej, ale które również cieszą się z wyzwolenia spod panowania okupanta czy z powstania własnego, niezależnego już od nikogo państwa. W jaki sposób to świętują? Czym ich obchody różnią się od naszych i co się dzieje u nich w analogiczne dla naszego święto 11 listopada? Jak takie święto wygląda w Stanach czy we Francji raczej wiemy. A w mniej znanych zakątkach świata?
Prospekt Żeltoksan
Kazachstan niezależność od Związku Radzieckiego uzyskał 16 grudnia 1991 roku. I to właśnie ta data ma tam podobną symbolikę co nasz 11 listopada. Jednak tak naprawdę Kazachowie, myśląc o 16 grudnia, cofają się o dokładnie pięć lat do roku 1986. I mimo że tamten dzień nie przyniósł im jeszcze wolności, dla mieszkańców Kazachstanu zyskał wymiar symboliczny i, jak mówi Yerlan Shamishev, radca z kazachskiej ambasady w Polsce, właśnie ten dzień noszą w sercach, myśląc o 16 grudnia: - Historia tego święta ma dla nas wymiar tragiczny. 16 grudnia 1986 roku na Prospekcie Żeltoksan w Ałmacie odbyła się krwawa demonstracja studentów przeciwko polityce Moskwy, która narzuciła nam swojego sekretarza, zupełnie niezwiązanego z naszym narodem. To był tak naprawdę początek naszej walki o niepodległość, którą faktycznie odzyskaliśmy w 1991 roku. Nasze refleksje podczas obchodów dnia niepodległości skupiają się właśnie wokół tamtych wydarzeń.
Obchody 16 grudnia to dla Kazachów okazja do podsumowania roku. Zarówno dla całego społeczeństwa, jak i dla polityków. Tego dnia głowa państwa w Pałacu Prezydenckim ogłasza spotkania z dyplomatami większości krajów, na których podsumowuje miniony rok w polityce, jakie cele udało się spełnić i jakie są plany na rok kolejny. Tradycją jest też, że tego dnia w całym kraju odsłania się z pompą nowe budynki prezentujące nową architekturę Kazachstanu. Jeśli pracownicy jakichś zakładów pracy zasłużyli przez rok na premię, to otrzymują ją właśnie tego dnia. Oddaje się również właścicielom klucze do nowo wybudowanych mieszkań. Z większości tych wydarzeń przeprowadzane są transmisje telewizyjne.
Spotkania rodzinne też służą podsumowaniu roku w skali lokalnej i rodzinnej. Kazachowie z dumą wracają do wydarzeń z 1886 roku i w każde takie święto lubią powspominać, co dobrego od tamtego czasu wydarzyło się zarówno w ich kraju, jak i w rodzinie.
Defilad wojskowych raczej się nie urządza. Główną przeszkodą jest sroga kazachska zima. Mieszkańcy korzystając z dnia wolnego od pracy, lubią się bawić na różnych koncertach i festynach, które organizują im jednostki samorządowe. To dla nich również świetna okazja na bardzo długie spacery.
Wielki Naadam
W 1921 roku armia antybolszewickich Rosjan pod wodzą Ungerna von Sternberga wraz z nielicznymi oddziałami książąt mongolskich zdobyła stolicę kraju Urgę (obecnie Ułan Bator) i opanowała większość kraju, zapoczątkowując ogólnonarodowe powstanie przeciw Chinom. Mimo formalnej niepodległości kraj pozostał pod ścisłą kontrolą władz w Moskwie, ale najważniejsze było oderwanie się od Chin.
11 lipca to dla Mongołów właśnie uczczenie Rewolucji Ludowej z 1921 roku, kiedy Mongolia wyzwoliła się spod zaboru chińskiego. Tego dnia Mongołowie obchodzą Wielki Naadam. Głównie poprzez wydarzenia sportowe. W dzisiejszych czasach święto trwa aż trzy dni. Do stolicy z całej Mongolii przybywają najbardziej zwinni jeźdźcy konni, najsilniejsi zapaśnicy i najlepsi łucznicy, aby stanąć do walki w tym wyjątkowym dla nich dniu. Zwycięstwo w jednej z konkurencji gwarantuje nie tylko nagrodę, tytuł, ale również i sławę oraz uwielbienie ze strony wszystkich mieszkańców Mongolii.
Ceremonia otwarcia i zamknięcia Wielkiego Naadamu odbywa się na głównym stadionie w Ułan Bator. Tuż obok, na specjalnie przeznaczonym do tego obiekcie, rozgrywa się zawody łucznicze. Wyścigi koni odbywają się na rozległym, malowniczym stepie w pobliżu stolicy.
Wielki Naadam cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W jego trakcie życie na ulicach milionowego Ułan Batoru dosłownie zamiera. Mieszkańcy zbierają się na stadionie lub przed telewizorami, aby śledzić przebieg zawodów. Jest to czas radości i zabawy spędzany w gronie rodziny i znajomych. Nie ma chyba Mongoła, który nie czekałby z niecierpliwością na te zawody i nie bawił się doskonale podczas tego festiwalu. Wielki Naadam traktowany jest jako święto narodowe, zawody sportowe i czas wspólnej radości i zabawy. Każdy Naadam poprzedzany jest barwnym przedstawieniem i paradą artystów oraz sportowców.
Senegalscy Strzelcy
Senegal uzyskał niepodległość 4 kwietnia 1960 roku w ramach Federacji Mali, czyli Wspólnoty Senegalu i Mali, która rozwiązana została 20 sierpnia 1960 roku. Od tego momentu stał się państwem niezależnym. Ta właśnie data jest dla Senegalczyków okazją do niepodległościowych wspomnień. 4 kwietnia jest dniem wolnym od pracy, a święto celebrowane jest w całym kraju. W dużych miastach organizowane są obchody dnia niepodległości, a w Dakarze - stolicy organizuje się wojskową defiladę.
Defilada w Dakarze jest nieporównywalnie większa od znanej nam z placu Piłsudskiego. Np. w bieżącym roku udział w niej brało ponad 6000 żołnierzy i weteranów, prawie 400 pojazdów i kilka samolotów, które krążyły nad miastem w narodowych barwach.
Atrakcjami podczas defilady są jednostki wojskowe innych narodów, jak na przykład Afrykańskie Siły Unii Afrykańskiej, Siły ECOWAS czy batalion francuskich sił stacjonujących w Dakarze. Cała impreza odbywa się na bulwarze De Gaulle'a i można ją uznać za bardzo kolorową.
Senegalczycy, obchodząc święto niepodległości, bardzo duży nacisk kładą na szacunek dla weteranów i Strzelców senegalskich - oddziałów, które stworzone zostały z niewolników jeszcze w XIX wieku i brały udział w walkach na francuskim froncie. Stworzona z nich armia, która nie miała świetnego wyszkolenia, pamiętana jest za bohaterskie walki. Faktem jest też, że wysyłano ich tam, gdzie oddziały francuskie bały się walczyć.
Całkiem nie po polsku
Jednak w większości krajów, głównym elementem święta niepodległości są defilady i pokazy wojskowe. Wyglądają podobnie jak u nas, jednak poza nimi, ich mieszkańcy zdobią to święto swoimi symbolami, których u nas nie spotkamy.
Finlandia (6.XII) - W każdej cukierni można kupić wypieki ozdobione biało-niebieskim lukrem.(barwy narodowe Finlandii). Związaną z tym dniem tradycją jest również zapalanie wieczorem dwóch świeczek w oknach. Znak ten historycznie używany był do poinformowania fińskich oddziałów, że mieszkańcy domu są gotowi zaoferować im schronienie przed Rosjanami.
Papua-Nowa Gwinea (16.IX) - Papuasi ten dzień świętują w mieście Goroka. Prawie wszystkie plemiona zjeżdżają się na pokazy tradycyjnych papuaskich śpiewów, tańców, strojów, obyczajów i ceremonii. Mimo że mieszkańcy Papui, szczególnie ci plemienni, na co dzień chodzą w kolorowych strojach, tego dnia starają się, by ich stroje były jeszcze bardziej kolorowe i zróżnicowane.
Meksyk (15.IX) - Głównym symbolem święta niepodległości w Meksyku jest okrzyk "Viva Mexico!", który w 1810 roku w małej miejscowości Dolores, stan Guanajuato, rozpoczął trwającą następnie przez dziesięć lat wojnę niepodległościową przeciw Hiszpanii. Meksykanie w tym dniu wychodzą na główne place w miastach, aby wspólnie powznosić ów okrzyk.
A jak jest dziś? Jak świętujemy i jak pamiętamy o tamtych wydarzeniach? Przede wszystkim dzień ten jest dniem wolnym od pracy. Główne obchody, z udziałem najwyższych władz państwowych, odbywają się w Warszawie na placu Józefa Piłsudskiego, przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Składa się hołd i kwiaty walczącym o niepodległość, ogląda wojskową paradę, bierze udział w Biegu Niepodległości itp. Jak obchodzimy u nas to święto, wiemy chociażby z telewizji, która co roku przeprowadza transmisje z tych uroczystości.
Jednak są też kraje, których historia może nie jest bardzo podobna do naszej, ale które również cieszą się z wyzwolenia spod panowania okupanta czy z powstania własnego, niezależnego już od nikogo państwa. W jaki sposób to świętują? Czym ich obchody różnią się od naszych i co się dzieje u nich w analogiczne dla naszego święto 11 listopada? Jak takie święto wygląda w Stanach czy we Francji raczej wiemy. A w mniej znanych zakątkach świata?
Prospekt Żeltoksan
Kazachstan niezależność od Związku Radzieckiego uzyskał 16 grudnia 1991 roku. I to właśnie ta data ma tam podobną symbolikę co nasz 11 listopada. Jednak tak naprawdę Kazachowie, myśląc o 16 grudnia, cofają się o dokładnie pięć lat do roku 1986. I mimo że tamten dzień nie przyniósł im jeszcze wolności, dla mieszkańców Kazachstanu zyskał wymiar symboliczny i, jak mówi Yerlan Shamishev, radca z kazachskiej ambasady w Polsce, właśnie ten dzień noszą w sercach, myśląc o 16 grudnia: - Historia tego święta ma dla nas wymiar tragiczny. 16 grudnia 1986 roku na Prospekcie Żeltoksan w Ałmacie odbyła się krwawa demonstracja studentów przeciwko polityce Moskwy, która narzuciła nam swojego sekretarza, zupełnie niezwiązanego z naszym narodem. To był tak naprawdę początek naszej walki o niepodległość, którą faktycznie odzyskaliśmy w 1991 roku. Nasze refleksje podczas obchodów dnia niepodległości skupiają się właśnie wokół tamtych wydarzeń.
Obchody 16 grudnia to dla Kazachów okazja do podsumowania roku. Zarówno dla całego społeczeństwa, jak i dla polityków. Tego dnia głowa państwa w Pałacu Prezydenckim ogłasza spotkania z dyplomatami większości krajów, na których podsumowuje miniony rok w polityce, jakie cele udało się spełnić i jakie są plany na rok kolejny. Tradycją jest też, że tego dnia w całym kraju odsłania się z pompą nowe budynki prezentujące nową architekturę Kazachstanu. Jeśli pracownicy jakichś zakładów pracy zasłużyli przez rok na premię, to otrzymują ją właśnie tego dnia. Oddaje się również właścicielom klucze do nowo wybudowanych mieszkań. Z większości tych wydarzeń przeprowadzane są transmisje telewizyjne.
Spotkania rodzinne też służą podsumowaniu roku w skali lokalnej i rodzinnej. Kazachowie z dumą wracają do wydarzeń z 1886 roku i w każde takie święto lubią powspominać, co dobrego od tamtego czasu wydarzyło się zarówno w ich kraju, jak i w rodzinie.
Defilad wojskowych raczej się nie urządza. Główną przeszkodą jest sroga kazachska zima. Mieszkańcy korzystając z dnia wolnego od pracy, lubią się bawić na różnych koncertach i festynach, które organizują im jednostki samorządowe. To dla nich również świetna okazja na bardzo długie spacery.
Wielki Naadam
W 1921 roku armia antybolszewickich Rosjan pod wodzą Ungerna von Sternberga wraz z nielicznymi oddziałami książąt mongolskich zdobyła stolicę kraju Urgę (obecnie Ułan Bator) i opanowała większość kraju, zapoczątkowując ogólnonarodowe powstanie przeciw Chinom. Mimo formalnej niepodległości kraj pozostał pod ścisłą kontrolą władz w Moskwie, ale najważniejsze było oderwanie się od Chin.
11 lipca to dla Mongołów właśnie uczczenie Rewolucji Ludowej z 1921 roku, kiedy Mongolia wyzwoliła się spod zaboru chińskiego. Tego dnia Mongołowie obchodzą Wielki Naadam. Głównie poprzez wydarzenia sportowe. W dzisiejszych czasach święto trwa aż trzy dni. Do stolicy z całej Mongolii przybywają najbardziej zwinni jeźdźcy konni, najsilniejsi zapaśnicy i najlepsi łucznicy, aby stanąć do walki w tym wyjątkowym dla nich dniu. Zwycięstwo w jednej z konkurencji gwarantuje nie tylko nagrodę, tytuł, ale również i sławę oraz uwielbienie ze strony wszystkich mieszkańców Mongolii.
Ceremonia otwarcia i zamknięcia Wielkiego Naadamu odbywa się na głównym stadionie w Ułan Bator. Tuż obok, na specjalnie przeznaczonym do tego obiekcie, rozgrywa się zawody łucznicze. Wyścigi koni odbywają się na rozległym, malowniczym stepie w pobliżu stolicy.
Wielki Naadam cieszy się ogromnym zainteresowaniem. W jego trakcie życie na ulicach milionowego Ułan Batoru dosłownie zamiera. Mieszkańcy zbierają się na stadionie lub przed telewizorami, aby śledzić przebieg zawodów. Jest to czas radości i zabawy spędzany w gronie rodziny i znajomych. Nie ma chyba Mongoła, który nie czekałby z niecierpliwością na te zawody i nie bawił się doskonale podczas tego festiwalu. Wielki Naadam traktowany jest jako święto narodowe, zawody sportowe i czas wspólnej radości i zabawy. Każdy Naadam poprzedzany jest barwnym przedstawieniem i paradą artystów oraz sportowców.
Senegalscy Strzelcy
Senegal uzyskał niepodległość 4 kwietnia 1960 roku w ramach Federacji Mali, czyli Wspólnoty Senegalu i Mali, która rozwiązana została 20 sierpnia 1960 roku. Od tego momentu stał się państwem niezależnym. Ta właśnie data jest dla Senegalczyków okazją do niepodległościowych wspomnień. 4 kwietnia jest dniem wolnym od pracy, a święto celebrowane jest w całym kraju. W dużych miastach organizowane są obchody dnia niepodległości, a w Dakarze - stolicy organizuje się wojskową defiladę.
Defilada w Dakarze jest nieporównywalnie większa od znanej nam z placu Piłsudskiego. Np. w bieżącym roku udział w niej brało ponad 6000 żołnierzy i weteranów, prawie 400 pojazdów i kilka samolotów, które krążyły nad miastem w narodowych barwach.
Atrakcjami podczas defilady są jednostki wojskowe innych narodów, jak na przykład Afrykańskie Siły Unii Afrykańskiej, Siły ECOWAS czy batalion francuskich sił stacjonujących w Dakarze. Cała impreza odbywa się na bulwarze De Gaulle'a i można ją uznać za bardzo kolorową.
Senegalczycy, obchodząc święto niepodległości, bardzo duży nacisk kładą na szacunek dla weteranów i Strzelców senegalskich - oddziałów, które stworzone zostały z niewolników jeszcze w XIX wieku i brały udział w walkach na francuskim froncie. Stworzona z nich armia, która nie miała świetnego wyszkolenia, pamiętana jest za bohaterskie walki. Faktem jest też, że wysyłano ich tam, gdzie oddziały francuskie bały się walczyć.
Całkiem nie po polsku
Jednak w większości krajów, głównym elementem święta niepodległości są defilady i pokazy wojskowe. Wyglądają podobnie jak u nas, jednak poza nimi, ich mieszkańcy zdobią to święto swoimi symbolami, których u nas nie spotkamy.
Finlandia (6.XII) - W każdej cukierni można kupić wypieki ozdobione biało-niebieskim lukrem.(barwy narodowe Finlandii). Związaną z tym dniem tradycją jest również zapalanie wieczorem dwóch świeczek w oknach. Znak ten historycznie używany był do poinformowania fińskich oddziałów, że mieszkańcy domu są gotowi zaoferować im schronienie przed Rosjanami.
Papua-Nowa Gwinea (16.IX) - Papuasi ten dzień świętują w mieście Goroka. Prawie wszystkie plemiona zjeżdżają się na pokazy tradycyjnych papuaskich śpiewów, tańców, strojów, obyczajów i ceremonii. Mimo że mieszkańcy Papui, szczególnie ci plemienni, na co dzień chodzą w kolorowych strojach, tego dnia starają się, by ich stroje były jeszcze bardziej kolorowe i zróżnicowane.
Meksyk (15.IX) - Głównym symbolem święta niepodległości w Meksyku jest okrzyk "Viva Mexico!", który w 1810 roku w małej miejscowości Dolores, stan Guanajuato, rozpoczął trwającą następnie przez dziesięć lat wojnę niepodległościową przeciw Hiszpanii. Meksykanie w tym dniu wychodzą na główne place w miastach, aby wspólnie powznosić ów okrzyk.
-
Niepodległość nie po naszemu
swietoniepodleglosci
11.11.09, 10:47
Polska zasługuje na żywe, radosne obchody wolności, różnorodności i dumynarodowej. Ofiara całych pokoleń naszych Rodaków nie poszła na marne.Możemy cieszyć się życiem i z optymizmem patrzeć»
-
Re: Niepodległość nie po naszemu
barylajt
11.11.09, 11:01
Trochę się z tym nie zgadzam.Nie można porównać dojścia do niepodległości przez Polaków, np do Amerykanów.Dwie inne historie, które po swoich przejsciach juz nie pozwlaja na »
-
Niepodległość nie po naszemu
arichi
11.11.09, 11:11
Na głównej stronie gazety: "Nie wszędzie odbywają się defilady. Papuasitańcują, Finowie jedzą ciastka, Mongolczycy walczą." Mongolczycy? Błagam,myślałam, ze dziennikarz czyta to co napisał..»
Najczęściej czytane24 htydzień
Znajdź studia, kursy i szkolenia

Poradniki, konkursy, testy IQ, ciekawostki, pomoce naukowe, oferty edukacyjne, nauka języków
Przykładowy newsletter


więcej zdjęć