Cud nad Wisłą
12.06.2009
, aktualizacja: 05.10.2010 16:40
Cud nad Wisłą - potoczna nazwa bitwy na przedpolach Warszawy, toczącej się w dniach 13-25 sierpnia 1920 roku. Bitwa doprowadziła do powstrzymania radzieckiej ofensywy w kierunku Europy zachodniej i zachowania niepodległości Polski. Określana jest jako jedna z decydujących bitew w dziejach świata.
Geneza bitwy warszawskiej
Rozpoczęta 25 kwietnia 1920 roku Polska ofensywa (tzw. wyprawa kijowska) doprowadziła do zdobycia 7 maja stolicy Ukrainy. Jednak po kilku tygodniach Bolszewikom udało się zgromadzić siły wystarczające do kontrnatarcia, które rozpoczęło się 5 czerwca i 10 czerwca spowodowało wycofanie oddziałów polskich z Kijowa, a w połowie lipca osiągnęło Lwów.
Dowódca radzieckiego Frontu Zachodniego Michaił Tuchaczewski wydał 2 lipca rozkaz do ofensywy na obszarze północnym (litewsko-białoruskim), mówiący: "(...) po trupie Polski wiedzie droga do ogólnego wszechświatowego pożaru. Na Wilno, Mińsk, Warszawę - marsz!". Atak radziecki rozpoczął się 4 lipca i już 14 lipca Rosjanie zdobyli Wilno, a 19 lipca Grodno.
W początkach sierpnia wojska Michaiła Tuchaczewskiego zbliżały się do Warszawy, jednak były już poważnie osłabione długim marszem, a ich stan bojowy spadł o połowę, do 130 tys. żołnierzy przeciwko 270 tys. żołnierzy Polskich w rejonie Warszawy. Nie miały one też możliwości współdziałania z uwikłanym w walki pod Lwowem Frontem Południowo-Zachodnim Aleksandra Jegorowa.
Zbliżanie się Armii Czerwonej ku ziemiom rdzennie polskim spowodowało wzrost nastrojów patriotycznych i masowe zgłaszanie się do armii ochotników z praktycznie wszystkich warstw i grup społecznych, co pozwoliło zwiększyć łączny stan Wojska Polskiego do 900 tys. ludzi.
Wspomniane wcześniej osłabienie wojsk radzieckich postanowił wykorzystać naczelny wódz Wojska Polskiego, marszałek Józef Piłsudski, który opracował w początkach sierpnia plan, zgodnie z którym wojska polskie broniły się do 9 sierpnia na linii Narwii i Bugu, a następnie szybko wycofały się na linię rzek: Orzyc, Narew, Wisła, Wieprz. Pod Warszawą miała zostać wydana Rosjanom walna bitwa, zaś część sił została wydzielona na potrzeby przyszłej kontrofensywy, która miała zostać podjęta pod osobistym dowództwem Józefa Piłsudskiego znad Wieprza, na południowe skrzydło wojsk Michaiła Tuchaczewskiego.
Planowi Józefa Piłsudskiego sprzeciwiał się francuski doradca gen. Maxime Weygand, który uważał go za zbyt śmiały.
Poważnym ułatwieniem dla strony polskiej był fakt, że już we wrześniu 1919 roku udało się złamać szyfry Armii Czerwonej, dzięki czemu znana była większość jej planów i rozkazów.
Spory w polskim kierownictwie politycznym spowodowały, że 12 sierpnia marszałek Józef Piłsudski w wyniku chwilowego załamania złożył dymisję ze stanowiska naczelnego wodza. Nie została ona jednak przyjęta przez ówczesnego premiera Wincentego Witosa.
Z kolei w wyniku wymiany not z rządem radzieckim 1 sierpnia podjęto rozmowy pokojowe w Baranowiczach, które jednak zostały przez stronę radziecką zerwane pod pretekstem rzekomo niewystarczających pełnomocnictw delegacji polskiej. Dopiero 10 sierpnia Rosjanie, pod naciskiem Wielkiej Brytanii, zgodzili się je wznowić od 17 sierpnia, stawiając przy tym wygórowane warunki.
Walki na przedpolach Warszawy
12 sierpnia bolszewicy dotarli w rejon Radzymina, gdzie następnego dnia rozgorzały zacięte walki, po których miasto to zostało zdobyte. 14 sierpnia główne boje toczyły się pod Zielonką i Ossowem, gdzie poległ bohatersko ksiądz Ignacy Skorupka, zaś natarcie radzieckie zostało powstrzymane.
Następnego dnia walki pod Radzyminem wybuchły ze wzmożoną siła, żołnierzom polskim udało się jednak wyprzeć ostatecznie bolszewików z miasta.
Fakt iż główne nasilenie walk, a przede wszystkim powstrzymanie natarcia radzieckiego na Warszawę, przypadło na dzień 15 sierpnia 1920 - święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, spowodowało nadanie temu wydarzeniu wymiaru cudu (stąd "cud nad Wisłą").
Walki nad Wkrą
Północne skrzydło wojsk radzieckich nacierało w kierunku zachodnim, na północ od Warszawy, gdzie 4 Armia bolszewicka i III Korpus Kawalerii Gaj Bżiszkiana (zwanego Gaj-Chanem) dotarły pod Mławę, Płock, Włocławek, Nieszawę i Brodnicę z zamiarem przekroczenia Wisły i uderzenia na Warszawę od zachodu.
Rozlokowana w rejonie Modlina 5 Armia polska gen. Władysława Sikorskiego uderzyła 14 sierpnia w kierunku północnym, skutecznie wiążąc znajdujące się tam wojska radzieckie, a następnie odcinając radzieckie 4 Armię i III Korpus od głównych sił Frontu Zachodniego.
Po nieudanych próbach przebicia się na wschód, wojska bolszewickie przekroczyły 24 sierpnia granicę Prus Wschodnich, gdzie zostały nominalnie internowane, lecz w praktyce stopniowo przedostały się przez Litwę do Rosji.
Manewr znad Wieprza
Do wykonania kontrataku przeciwko wojskom radzieckim zostały przeznaczone 3 i 4 Armia, nad którymi dowództwo przejął osobiście Piłsudski. Siły uderzyły znad Wieprza 16 sierpnia i rozbiły znajdującą się na tym obszarze tzw. Grupę Mozyrską Armii Czerwonej, a w ciągu kilku następnych dni zmusiły do odwrotu spod Warszawy resztę sił radzieckich.
Rozpoczęta 25 kwietnia 1920 roku Polska ofensywa (tzw. wyprawa kijowska) doprowadziła do zdobycia 7 maja stolicy Ukrainy. Jednak po kilku tygodniach Bolszewikom udało się zgromadzić siły wystarczające do kontrnatarcia, które rozpoczęło się 5 czerwca i 10 czerwca spowodowało wycofanie oddziałów polskich z Kijowa, a w połowie lipca osiągnęło Lwów.
Dowódca radzieckiego Frontu Zachodniego Michaił Tuchaczewski wydał 2 lipca rozkaz do ofensywy na obszarze północnym (litewsko-białoruskim), mówiący: "(...) po trupie Polski wiedzie droga do ogólnego wszechświatowego pożaru. Na Wilno, Mińsk, Warszawę - marsz!". Atak radziecki rozpoczął się 4 lipca i już 14 lipca Rosjanie zdobyli Wilno, a 19 lipca Grodno.
W początkach sierpnia wojska Michaiła Tuchaczewskiego zbliżały się do Warszawy, jednak były już poważnie osłabione długim marszem, a ich stan bojowy spadł o połowę, do 130 tys. żołnierzy przeciwko 270 tys. żołnierzy Polskich w rejonie Warszawy. Nie miały one też możliwości współdziałania z uwikłanym w walki pod Lwowem Frontem Południowo-Zachodnim Aleksandra Jegorowa.
Zbliżanie się Armii Czerwonej ku ziemiom rdzennie polskim spowodowało wzrost nastrojów patriotycznych i masowe zgłaszanie się do armii ochotników z praktycznie wszystkich warstw i grup społecznych, co pozwoliło zwiększyć łączny stan Wojska Polskiego do 900 tys. ludzi.
Wspomniane wcześniej osłabienie wojsk radzieckich postanowił wykorzystać naczelny wódz Wojska Polskiego, marszałek Józef Piłsudski, który opracował w początkach sierpnia plan, zgodnie z którym wojska polskie broniły się do 9 sierpnia na linii Narwii i Bugu, a następnie szybko wycofały się na linię rzek: Orzyc, Narew, Wisła, Wieprz. Pod Warszawą miała zostać wydana Rosjanom walna bitwa, zaś część sił została wydzielona na potrzeby przyszłej kontrofensywy, która miała zostać podjęta pod osobistym dowództwem Józefa Piłsudskiego znad Wieprza, na południowe skrzydło wojsk Michaiła Tuchaczewskiego.
Planowi Józefa Piłsudskiego sprzeciwiał się francuski doradca gen. Maxime Weygand, który uważał go za zbyt śmiały.
Poważnym ułatwieniem dla strony polskiej był fakt, że już we wrześniu 1919 roku udało się złamać szyfry Armii Czerwonej, dzięki czemu znana była większość jej planów i rozkazów.
Spory w polskim kierownictwie politycznym spowodowały, że 12 sierpnia marszałek Józef Piłsudski w wyniku chwilowego załamania złożył dymisję ze stanowiska naczelnego wodza. Nie została ona jednak przyjęta przez ówczesnego premiera Wincentego Witosa.
Z kolei w wyniku wymiany not z rządem radzieckim 1 sierpnia podjęto rozmowy pokojowe w Baranowiczach, które jednak zostały przez stronę radziecką zerwane pod pretekstem rzekomo niewystarczających pełnomocnictw delegacji polskiej. Dopiero 10 sierpnia Rosjanie, pod naciskiem Wielkiej Brytanii, zgodzili się je wznowić od 17 sierpnia, stawiając przy tym wygórowane warunki.
Walki na przedpolach Warszawy
12 sierpnia bolszewicy dotarli w rejon Radzymina, gdzie następnego dnia rozgorzały zacięte walki, po których miasto to zostało zdobyte. 14 sierpnia główne boje toczyły się pod Zielonką i Ossowem, gdzie poległ bohatersko ksiądz Ignacy Skorupka, zaś natarcie radzieckie zostało powstrzymane.
Następnego dnia walki pod Radzyminem wybuchły ze wzmożoną siła, żołnierzom polskim udało się jednak wyprzeć ostatecznie bolszewików z miasta.
Fakt iż główne nasilenie walk, a przede wszystkim powstrzymanie natarcia radzieckiego na Warszawę, przypadło na dzień 15 sierpnia 1920 - święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, spowodowało nadanie temu wydarzeniu wymiaru cudu (stąd "cud nad Wisłą").
Walki nad Wkrą
Północne skrzydło wojsk radzieckich nacierało w kierunku zachodnim, na północ od Warszawy, gdzie 4 Armia bolszewicka i III Korpus Kawalerii Gaj Bżiszkiana (zwanego Gaj-Chanem) dotarły pod Mławę, Płock, Włocławek, Nieszawę i Brodnicę z zamiarem przekroczenia Wisły i uderzenia na Warszawę od zachodu.
Rozlokowana w rejonie Modlina 5 Armia polska gen. Władysława Sikorskiego uderzyła 14 sierpnia w kierunku północnym, skutecznie wiążąc znajdujące się tam wojska radzieckie, a następnie odcinając radzieckie 4 Armię i III Korpus od głównych sił Frontu Zachodniego.
Po nieudanych próbach przebicia się na wschód, wojska bolszewickie przekroczyły 24 sierpnia granicę Prus Wschodnich, gdzie zostały nominalnie internowane, lecz w praktyce stopniowo przedostały się przez Litwę do Rosji.
Manewr znad Wieprza
Do wykonania kontrataku przeciwko wojskom radzieckim zostały przeznaczone 3 i 4 Armia, nad którymi dowództwo przejął osobiście Piłsudski. Siły uderzyły znad Wieprza 16 sierpnia i rozbiły znajdującą się na tym obszarze tzw. Grupę Mozyrską Armii Czerwonej, a w ciągu kilku następnych dni zmusiły do odwrotu spod Warszawy resztę sił radzieckich.
1
2
następne »
Najczęściej czytane24 htydzień