Czy młodzi mogą rządzić Polską?
16.05.2011
, aktualizacja: 20.05.2011 15:04
Póki co to polska młodzież daje sobą rządzić politykom z poprzedniej generacji. Nie walczy o swoje prawa i przywileje. Najnowsze badania Eurobarometru młodzieży pokazały, że jedyną aktywnością społeczną młodzieży, w jakiej wyróżniamy się w Europie, jest tylko udział w wyborach. Młodzi nie zrzeszają się w organizacjach pozarządowych, nie biorą udziału w wolontariacie. Klasa polityczna, która wykształciła się w okresie transformacji, praktycznie nie młodnieje.
Dowodem na słabość młodego pokolenia może być również fakt, że Polska Rada Organizacji Młodzieżowych, czyli niezależna od rządu (a dokładniej od MEN) jednostka, która reprezentuje interesy młodych ludzi powstała dopiero w tym roku. Tymczasem takie organizacje w Unii Europejskiej to od wielu lat standard - Polska i Węgry były jedynymi krajami w Unii Europejskiej, które nie miały do tej pory tak silnego, społecznego reprezentanta młodzieży. W naszym kraju udało się ją założyć przy asyście MEN dopiero 4 kwietnia 2011 r.
Unia naciskała, więc MEN pomógł
Ministerstwo Edukacji Narodowej było katalizatorem stworzenia PROM. Na powstanie tego typu organizacji naciskała na stronę rządową Unia Europejska, w której młodzież, za sprawą European Youth Forum (PROM stanie się jego częścią) jest ważnym konsultantem społecznym. Trzeba jednak podkreślić, że PROM pozostanie od MEN zupełnie niezależny. W poprzednich latach organizacje, które miały pełnić taką rolę w Polsce, nie były uznawane przez European Youth Forum z powodów politycznych.
W pierwszych latach po transformacji, organizacji która chciała być głosem młodych ludzi, Polskiej Radzie Młodzieży, zarzucono brak podstaw demokratycznych. Nie mogły do niej należeć praktycznie żadne organizacje powstałe przed 1989 r. W latach następnych Europejskie Forum Młodzieży uważało, że kolejne organizacje, które pretendowały do roli rzecznika młodzieży były zbyt zależne od administracji rządowej (np. Rada Dzieci i Młodzieży działająca przy MEN, kiedy resortem tym kierował Roman Giertych).
O tym, czemu młodzi ludzie w Polsce są znacznie mniej aktywni niż w innych państwach, rozmawiałem z Michałem Braunem (wiceprzewodniczącym PROM).
Adam Kryszkiewicz: Jakie są waszym zdaniem, główne problemy młodych ludzi w Polsce?
Młodzi ludzie w Polsce napotykają na bardzo wiele problemów. Dla tych, którzy planują swoją przyszłość to oczywiście problemy rynku pracy, trudność w znalezieniu źródła dochodu. Myśląc jednak o wielu młodych, którzy nie sięgają myślami w przyszłość problemem jest moim zdaniem niskie poczucie wpływu na otaczającą ich rzeczywistość. Brak wiary w możliwość zmiany otoczenia. Niestety ciągle skostniałe struktury wielu szkół, uczelni i urzędów utwierdzają ich w tym przekonaniu. Niskie uczestnictwo młodych w życiu społecznym to z jednej strony problem młodych - bo nie czują, że ich zdanie jest wysłuchane, a z drugiej strony problem całego społeczeństwa gdyż brak zaangażowania młodych odbija się na rozwoju całego kraju.
Co to dokładnie znaczy?
Młode pokolenie to nowe pomysły, rozwiązania, świeże spojrzenie. Wiele mówi się o tym, że to jak rozwija się Polska obecnie, będzie w pełni wykorzystane przez ludzi, którzy są teraz młodzi. Warto więc, aby młodzi brali udział w wypracowaniu rozwiązań na przyszłość.
Jakie problemy mają organizacje młodzieżowe w naszym kraju?
Każdy region polski ma swoją specyfikę, jednak oczywiście największym problemem jest ogromna trudność pozyskania finansów na codzienną działalność organizacji. Otrzymanie dotacji na konkretne, zlecone przez jednostki samorządu terytorialnego czy inne instytucje, zadania często nie jest w stanie zapewnić utrzymania na przykład biura. Młodzieży niezrzeszonej brakuje często wiedzy na temat możliwości zakładania organizacji. Cały czas brakuje też zaufania ze strony wielu przedstawicieli władz lokalnych do takich organizacji. Do tej pory brak wspólnej reprezentacji organizacji młodzieżowych był także bardzo dużym problemem, teraz jednak mamy nadzieję, że Polska Rada Organizacji Młodzieżowych i jej otwarta na nowych członków struktura na ten problem bezpośrednio odpowie.
Skąd narodził się pomysł powołania PROM?
Rady Młodzieży działają w prawie wszystkich krajach Unii Europejskiej. Polska była przedostatnim krajem powołującym takie ciało, pomysł nie jest więc nowy. W naszym kraju już kilkakrotnie próbowano powoływać taką radę. Wreszcie się udało. Ważne dla nas, że organizacja nie została nazwana Polską Radą Młodzieży, ale Radą Organizacji Młodzieżowych. Chcieliśmy przez to podkreślić, że nie mamy monopolu na reprezentowanie zdania każdego młodego człowieka. Naszym celem jest jednak działanie w interesie wszystkich młodych w kraju. PROM jest potrzebny zarówno na poziomie krajowym jak i współpracy międzynarodowej.
Chciałbym zapytać o plany pierwszych działań, czy macie już jakieś projekty?
Od momentu powstania PROM każda osoba zaangażowana w budowanie organizacji ma pełne ręce roboty. Przygotowujemy wizyty studyjne w Radach, które mają długie historie, aby zobaczyć jak działają. Zaczynamy też dokładnie przyglądać się polskiemu prawodawstwu dotyczącego ludzi młodych.
Pracujemy przy konsultacjach w ramach dialogu usystematyzowanego Unii Europejskiej z młodzieżą. Bierzemy aktywny udział w przygotowywaniu spotkania młodzieży z krajów Europy organizowanego w ramach polskiej prezydencji. Reprezentanci PROM wezmą udział w wielu wydarzeniach związanych z Europejskim Tygodniem Młodzieży. Reprezentanci PROM (ja i Andrzej Dąbrowski) wezmą udział w obchodach RTM oraz spotkaniach na temat dialogu usystematyzowanego w Brukseli 15-18 maja. Przedstawiciele PROM będą obecni również na krajowej debacie w Warszawie i niektórych debatach regionalnych.
Dziewiętnastego maja odbędzie się również nieformalne spotkanie w którym weźmie udział Komisarz UE ds. Edukacji i Kultury oraz Ministrowie z Polski, Danii i Cypru oraz Belgii i Węgier (z obecnego Trio Prezydencji). Przedstawiciel Europejskiego Forum Młodzieży i Rad Młodzieży z tych 5 państw. To już drugie takie spotkanie, jest to bardzo ciekawa inicjatywa ze strony Komisji.
W jaki sposób współpracują organizacje zrzeszone w PROM? Jak można podjąć decyzję, dojść do kompromisu przedstawicieli tylu różnych organizacji? W sejmie mamy pięć partii i jest z tym problem
Każdy z członków wie, dlaczego został utworzony PROM, jakie są jego cele. Wszyscy pamiętamy też ogromny trud włożony w to, aby Rada powstała. Cały proces powołania PROMu trwał rok, był to czas wielu spotkań gdzie ludzie z całej polski zjeżdżali się by rozmawiać i dojść do kompromisu. Co prawda Rada podzielona jest na dwie izby - izbę organizacji małych i średnich oraz izbę organizacji dużych, ale jest to podział mający na celu usprawnienie działania organizacji, a nie utworzenia antagonistycznych grup.
Załóżmy, że mam 20 lat i pełno pomysłów na to, jak kształtować politykę, by młodym ludziom żyło się lepiej. Jak mogę zacząć działać w PROM?
PROM, tak jak podkreśliłem jest Radą Organizacji Młodzieżowych. Są więc dwa sposoby - albo założyć stowarzyszenie i przystąpić do PROM, albo zapukać do drzwi którejś z organizacji członkowskich. Pracy jest bardzo dużo, a cała wykonywana jest społecznie, więc chętni do pomocy są mile widziani. Zachęcam też do tworzenia lokalnych federacji czy rad młodzieży, które będą kształtować politykę w gminach czy województwach.
Unia naciskała, więc MEN pomógł
Ministerstwo Edukacji Narodowej było katalizatorem stworzenia PROM. Na powstanie tego typu organizacji naciskała na stronę rządową Unia Europejska, w której młodzież, za sprawą European Youth Forum (PROM stanie się jego częścią) jest ważnym konsultantem społecznym. Trzeba jednak podkreślić, że PROM pozostanie od MEN zupełnie niezależny. W poprzednich latach organizacje, które miały pełnić taką rolę w Polsce, nie były uznawane przez European Youth Forum z powodów politycznych.
Wykluczenie społeczne młodzieży, to jeden z najważniejszych problemów młodzieży, który jest podejmowany w ramach Europejskiego Tygodnia Młodzieży. W dniach 15-21 maja odbywają się debaty na szczeblach europejskim, krajowych i lokalnych na temat roli młodych ludzi w społeczeństwie. Ponadto towarzyszyć im będą imprezy, wydarzenie kulturalne i parady. Sprawdź, co będzie się działo w twoim regionie.
W pierwszych latach po transformacji, organizacji która chciała być głosem młodych ludzi, Polskiej Radzie Młodzieży, zarzucono brak podstaw demokratycznych. Nie mogły do niej należeć praktycznie żadne organizacje powstałe przed 1989 r. W latach następnych Europejskie Forum Młodzieży uważało, że kolejne organizacje, które pretendowały do roli rzecznika młodzieży były zbyt zależne od administracji rządowej (np. Rada Dzieci i Młodzieży działająca przy MEN, kiedy resortem tym kierował Roman Giertych).
O tym, czemu młodzi ludzie w Polsce są znacznie mniej aktywni niż w innych państwach, rozmawiałem z Michałem Braunem (wiceprzewodniczącym PROM).
Adam Kryszkiewicz: Jakie są waszym zdaniem, główne problemy młodych ludzi w Polsce?
Młodzi ludzie w Polsce napotykają na bardzo wiele problemów. Dla tych, którzy planują swoją przyszłość to oczywiście problemy rynku pracy, trudność w znalezieniu źródła dochodu. Myśląc jednak o wielu młodych, którzy nie sięgają myślami w przyszłość problemem jest moim zdaniem niskie poczucie wpływu na otaczającą ich rzeczywistość. Brak wiary w możliwość zmiany otoczenia. Niestety ciągle skostniałe struktury wielu szkół, uczelni i urzędów utwierdzają ich w tym przekonaniu. Niskie uczestnictwo młodych w życiu społecznym to z jednej strony problem młodych - bo nie czują, że ich zdanie jest wysłuchane, a z drugiej strony problem całego społeczeństwa gdyż brak zaangażowania młodych odbija się na rozwoju całego kraju.
Co to dokładnie znaczy?
Młode pokolenie to nowe pomysły, rozwiązania, świeże spojrzenie. Wiele mówi się o tym, że to jak rozwija się Polska obecnie, będzie w pełni wykorzystane przez ludzi, którzy są teraz młodzi. Warto więc, aby młodzi brali udział w wypracowaniu rozwiązań na przyszłość.
Jakie problemy mają organizacje młodzieżowe w naszym kraju?
Każdy region polski ma swoją specyfikę, jednak oczywiście największym problemem jest ogromna trudność pozyskania finansów na codzienną działalność organizacji. Otrzymanie dotacji na konkretne, zlecone przez jednostki samorządu terytorialnego czy inne instytucje, zadania często nie jest w stanie zapewnić utrzymania na przykład biura. Młodzieży niezrzeszonej brakuje często wiedzy na temat możliwości zakładania organizacji. Cały czas brakuje też zaufania ze strony wielu przedstawicieli władz lokalnych do takich organizacji. Do tej pory brak wspólnej reprezentacji organizacji młodzieżowych był także bardzo dużym problemem, teraz jednak mamy nadzieję, że Polska Rada Organizacji Młodzieżowych i jej otwarta na nowych członków struktura na ten problem bezpośrednio odpowie.
Skąd narodził się pomysł powołania PROM?
Rady Młodzieży działają w prawie wszystkich krajach Unii Europejskiej. Polska była przedostatnim krajem powołującym takie ciało, pomysł nie jest więc nowy. W naszym kraju już kilkakrotnie próbowano powoływać taką radę. Wreszcie się udało. Ważne dla nas, że organizacja nie została nazwana Polską Radą Młodzieży, ale Radą Organizacji Młodzieżowych. Chcieliśmy przez to podkreślić, że nie mamy monopolu na reprezentowanie zdania każdego młodego człowieka. Naszym celem jest jednak działanie w interesie wszystkich młodych w kraju. PROM jest potrzebny zarówno na poziomie krajowym jak i współpracy międzynarodowej.
Chciałbym zapytać o plany pierwszych działań, czy macie już jakieś projekty?
Od momentu powstania PROM każda osoba zaangażowana w budowanie organizacji ma pełne ręce roboty. Przygotowujemy wizyty studyjne w Radach, które mają długie historie, aby zobaczyć jak działają. Zaczynamy też dokładnie przyglądać się polskiemu prawodawstwu dotyczącego ludzi młodych.
Pracujemy przy konsultacjach w ramach dialogu usystematyzowanego Unii Europejskiej z młodzieżą. Bierzemy aktywny udział w przygotowywaniu spotkania młodzieży z krajów Europy organizowanego w ramach polskiej prezydencji. Reprezentanci PROM wezmą udział w wielu wydarzeniach związanych z Europejskim Tygodniem Młodzieży. Reprezentanci PROM (ja i Andrzej Dąbrowski) wezmą udział w obchodach RTM oraz spotkaniach na temat dialogu usystematyzowanego w Brukseli 15-18 maja. Przedstawiciele PROM będą obecni również na krajowej debacie w Warszawie i niektórych debatach regionalnych.
Dziewiętnastego maja odbędzie się również nieformalne spotkanie w którym weźmie udział Komisarz UE ds. Edukacji i Kultury oraz Ministrowie z Polski, Danii i Cypru oraz Belgii i Węgier (z obecnego Trio Prezydencji). Przedstawiciel Europejskiego Forum Młodzieży i Rad Młodzieży z tych 5 państw. To już drugie takie spotkanie, jest to bardzo ciekawa inicjatywa ze strony Komisji.
W jaki sposób współpracują organizacje zrzeszone w PROM? Jak można podjąć decyzję, dojść do kompromisu przedstawicieli tylu różnych organizacji? W sejmie mamy pięć partii i jest z tym problem
Każdy z członków wie, dlaczego został utworzony PROM, jakie są jego cele. Wszyscy pamiętamy też ogromny trud włożony w to, aby Rada powstała. Cały proces powołania PROMu trwał rok, był to czas wielu spotkań gdzie ludzie z całej polski zjeżdżali się by rozmawiać i dojść do kompromisu. Co prawda Rada podzielona jest na dwie izby - izbę organizacji małych i średnich oraz izbę organizacji dużych, ale jest to podział mający na celu usprawnienie działania organizacji, a nie utworzenia antagonistycznych grup.
Załóżmy, że mam 20 lat i pełno pomysłów na to, jak kształtować politykę, by młodym ludziom żyło się lepiej. Jak mogę zacząć działać w PROM?
PROM, tak jak podkreśliłem jest Radą Organizacji Młodzieżowych. Są więc dwa sposoby - albo założyć stowarzyszenie i przystąpić do PROM, albo zapukać do drzwi którejś z organizacji członkowskich. Pracy jest bardzo dużo, a cała wykonywana jest społecznie, więc chętni do pomocy są mile widziani. Zachęcam też do tworzenia lokalnych federacji czy rad młodzieży, które będą kształtować politykę w gminach czy województwach.
Najczęściej czytane24 htydzień






