Ile jest Europejczyka w młodym Polaku?

Ewa Tomaszewicz, Adam Kryszkiewicz
13.05.2011 , aktualizacja: 16.05.2011 10:18
A A A Drukuj
8.06.2008, Klagenfurt, Niemcy - Polska 2:0 Fot. Kuba Atys / AG 8.06.2008, Klagenfurt, Niemcy - Polska 2:0
Młodzi Polacy uwielbiają głosować - w wyborach bierze udział aż 90 procent z nich! Jednocześnie praktycznie nie działają w organizacjach młodzieżowych, a jeżeli decydują się na wolontariat, to po to, aby zdobyć certyfikat - wynika z najnowszych badań Gallup Europe.
Flaga Unii Europejskiej na Pałacu Kultury i Nauki
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Flaga Unii Europejskiej na Pałacu Kultury i Nauki
SONDAŻ
Największym problemem polskiej młodzieży jest:

brak pracy
nieefektywny system edukacji
wykluczenie z życia społecznego
brak wpływu na sytuację polityczną
inny (napisz w komentarzach)
polska młodzież nie ma problemów

W piątek 12 maja w Brukseli zostały zaprezentowane najnowsze badania dotyczące młodych Europejczyków - Flash Eurobarometr - "Young Europeans". Zostały przygotowane przez instytut Gallup Europe z siedzibą w Brukseli. Badania pokazują, że Polacy przodują właściwie tylko w jednej dziedzinie - wyborach. Dramatycznie przedstawia się inna aktywność obywatelska: nie angażują się wolontariat, nie działają w organizacjach. Nie są również zainteresowani aktywnym spędzaniem wolnego czasu. Raport przynosi też niewesołe informacje na temat naszego systemu kształcenia i potwierdza upadek polskiego szkolnictwa zawodowego. Ale są też dobre wieści: młodzi Polacy chętnie zakładają własne firmy i są zainteresowani kulturą.

Wyniki zostaną szczegółowo omówione podczas debaty krajowej zorganizowanej z okazji Europejskiego Tygodnia Młodzieży . Odbędzie się ona 17 maja w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki w kinie Kinoteka. Wyniki sondażu przedstawi Andrzej Pyrka, analityk instytutu Gallup Europe z siedzibą w Brukseli. Skomentuje je natomiast m.in. Jerzy Owsiak.

Flash Eurobarometr - "Young Europeans" miał na celu poznanie sytuacji młodych Europejczyków w społeczeństwie. Zgodnie z nową strategią UE i flagową inicjatywą: "Youth on the move" skupiono się na problemach i szansach związanych z prowadzeniem polityki młodzieżowej i ułatwianiu młodym Europejczykom wyjazdów zagranicznych do pracy czy na studia. Jak wyglądają Polacy w tym zestawieniu?

Polska młodzież niezorganizowana

Polacy okazują się najmniej aktywni w różnego rodzaju organizacjach (klubach sportowych, klubach młodzieżowych, organizacjach kulturalnych) spośród wszystkich Europejczyków. Najbardziej natomiast udzielają się w nich mieszkańcy krajów Beneluksu, w następującej kolejności: Holandia, Belgia, Luksemburg. Najdobitniej brak tego typu aktywności widać na przykładzie działalności w organizacjach młodzieżowych proponujących różne formy spędzanie czasu wolnego i innych grupach nastawionych na nastolatków i studentów. Niespełna co dziesiąty młody Polak miał z nimi styczność. Dla porównania - w takich krajach jak Irlandia czy Belgia, a nawet Rumunia udzielał w nich co czwarty badany w wieku 15-30 lat.

Nie najlepiej przedstawia się również aktywność Polaków w organizacjach stricte młodzieżowych. Jedynie 9 proc. przyznaje się, że do nich należy. Dla porównania, w takich krajach Irlandia czy Belgia jest to ponad 25 proc.

Nieco lepiej, aczkolwiek wciąż poniżej średniej unijnej (14 proc.) wypadają Polacy w zestawieniu aktywnego uczestnictwa w organizacjach kulturalnych - zadeklarowało ją 11 proc. młodych Polaków.



Trudno tłumaczyć to niskie zaangażowanie młodych Polaków tym, że mają mniej czasu na pozaszkolne czy pozazawodowe aktywności niż ich rówieśnicy z innych krajów. Pozycja na szarym końcu pokazuje, że nie chodzi też o względy finansowe. Na niewielkie zainteresowanie uczestnictwem w tego typu działaniach największy wpływ ma najprawdopodobniej brak wystarczająco interesującej oferty (lub jej brak w ogóle) ze strony szkół, ośrodków akademickich oraz, przede wszystkim, placówek miejskich czy gminnych, które do niedawna odgrywały ogromną rolę w aktywizacji młodych ludzi.

O problemy, na jakie natykają się polskie organizacje młodzieżowe, zapytaliśmy Tomasza Bratka, dyrektora Narodowej Agencji Programu "Młodzież w działaniu". Według niego najważniejsze, obok niskiego prestiżu aktywności obywatelskiej czy wolontariackej w świadomości społecznej, są bariery finansowe.

- Organizacje młodzieżowe mają możliwość pozyskiwania grantów na projekty, działania, akcje np. z zarządzanego przez Fundację Rozwoju Systemu Edukacji programu "Młodzież w działaniu" i chętnie z nich korzystają - wyjaśnił. - Natomiast wciąż napotykają na bariery w dostępie do środków operacyjnych. Trudno im uzyskać dofinansowanie, umożliwiające pokrycie kosztów administracyjnych, eksploatacyjnych, osobowych. Z powodu napiętych budżetów, samorządy lokalne niechętnie udzielają organizacjom młodzieżowym dofinansowania.

Martwi niskie usportowienie młodych Polaków, pokazujące, że być może, obok budowania kolejnych Orlików, należałoby też poważniej zająć się kwestią aktywności fizycznej w szkołach, tak by lekcje wf-u nie były dla większości nastolatków jedynym kontaktem ze sportem. Jedyna w miarę optymistyczna informacja to nieco wyższe zaangażowanie w działalność kulturalną, pokazujące, że ten wiecznie niedoinwestowany obszar mimo wszystko nadal potrafi być atrakcyjny.

Młody Polacy uwielbiają głosować

Tym, co pozytywnie wyróżnia pozytywnie Polaków w przedziale wiekowym 15-30 na tle ich europejskich rówieśników, jest uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych i... wyborach. Młodzi Polacy częściej niż przeciętni Europejczycy odwiedzają takie miejsca jak pomniki historyczne, muzea czy galerie - przyznało się do tego, aż 70 proc. z nich (średnia dla UE to 67 proc.). Jednym z najbardziej zaskakujących wyników Eurobarometru Młodzieży jest ten dotyczący uczestnictwa w wyborach samorządowych, parlamentarnych i europejskich w ciągu ostatnich trzech lat. W Polsce zadeklarowało je aż 90 proc. młodych pełnoletnich Polaków. To naprawdę imponujący wynik (lepszy wynik miały tylko Belgia - 93 proc., Szwecja - 92 proc., Malta i Austria - po 91 proc.). Tymczasem na Litwie głosowała mniej niż połowa młodych ludzi, a w Czechach tylko 72 proc.



Tak wysoka aktywność obywatelska niekoniecznie oznacza duże poparcie dla polityków i wysoką skuteczność ich działań skierowanych do młodszych wyborców. Może być też przynajmniej po części wyrazem wiary w instytucję wyborów jako narzędzia wpływania na rzeczywistość czy efektem skuteczności kampanii na rzecz głosowania prowadzonych od kilku lat przez praktycznie wszystkie media oraz wiele organizacji pozarządowych. Niezależnie jednak od przyczyny tego stanu rzeczy, wystawia on chlubne świadectwo członkom badanej grupy jako obywatelom

Niestety to jeden z niewielu powodów do zadowolenia. Młodzi Polacy niezbyt chętnie włączają się w inna aktywność obywatelską - w wolontariat. Pomaga w ten sposób jedynie 16 proc. ogółu. Niższy odsetek wolontariuszy spotykany jest tylko w Szwecji i Włoszech (po 13 proc.). W Holandii wolontariusze stanowią aż 40 proc. respondentów. Średnia dla Unii wynosi 24 proc. Co ciekawe, młodzi Polacy zdecydowanie częściej niż przeciętni Europejczycy otrzymują certyfikaty lub dyplomy za swoją wolontaryjną działalność. Aż 39 proc. spośród z tych, którzy na wolontariat się zdecydowali, pobiera stosowny dokument. Z takiej opcji w Europie częściej korzystają tylko młodzi Cypryjczycy - 44 proc. We Francji taki dokument za potrzebny uznaje tylko 7 proc. młodych wolontariuszy.



Gromadzenie wszelkiego rodzaju certyfikatów nie jest niczym dziwnym. Młodszym przysparzają one dodatkowych punktów w procesie rekrutacyjnym do liceum, starszym przydają się jako kolejny atut w CV. Jednocześnie jednak, przy ogólnie słabym zaangażowaniu w wolontariat, ukierunkowanie na taki, a nie inny cel pokazuje, że jesteśmy bardzo młodym społeczeństwem obywatelskim. Co jest bardzo ciekawe, bo przecież zainteresowanie wyborami może sugerować, że młodzi chcą mieć wpływ na to, co się dzieje w ich kraju. Jednak jednocześnie zdają się nie wierzyć, że mogą zrobić coś bardziej bezpośrednio, angażując się w prace na rzecz lokalnej społeczności.

Jak ich do tego zachęcić? - Trzeba przede wszystkim promować dobre przykłady - uważa Tomasz Bratek. - Pokazywać młodych wolontariuszy i podkreślać korzyści, jakie przyniosła im praca wolontariacka w kontekście rozwijania kompetencji zawodowych i społecznych. Należy mówić o korzyściach nie tylko w wymiarze indywidualnym, ale także wskazywać, jakie korzyści praca wolontariuszy przynosi społeczności lokalnej, organizacjom, instytucjom. Warto także promować wypowiedzi pracodawców, którzy cenią sobie doświadczenie wolontariackie i chętniej przyjmują do pracy młodych ludzi, którzy mogą się takim doświadczeniem pochwalić. Te wszystkie działania promocyjne powinny prowadzić do zwiększania prestiżu działalności wolontariackiej.

Podziel się

  • Co z tego że 90% chodzi na wybory kiedy większość tornson 14.05.11, 20:06

    z nich to XIX wieczni troglodyci głosujący na liberalną konserwę POPiS, czy też otumanione lemingi, którym się wydaje że są nowoczesne, postępowe i proeuropejskie a popierają zatęchłą i »

  • Re: Ile jest Europejczyka w młodym Polaku? b-lukas 16.05.11, 12:24

    Polacy nie są Europejczykami. Polacy są Polakami. Europa zrujnowała Polskę. 1.Potop szwedzki - wielkie zniszczenia. 2.Zabory - ponad 100 lat dziadostwa. 3.I wojna światowa - potężne »

  • Ile jest Europejczyka w młodym Polaku? jab-77 16.05.11, 14:45

    A jak mają wykazywać jakąkolwiek inicjatywę? Życiem w Polsce od lat rządzi cynizm, cwaniactwo, nieuprzejmość i zawiść. Jeśli ktoś robi coś dla innych, bezinteresownie to jest na pewno »

Polub nas na Facebooku