Konwencja o prawach dziecka - prawo do edukacji
18.11.2009
, aktualizacja: 18.11.2009 17:35
Większość z nas traktuje chodzenie do szkoły jako obowiązek. Zapominamy jednak, że zdobywanie wykształcenia to przede wszystkim prawo. Jedno z najważniejszych praw, które gwarantuje nam m.in. Konwencja o prawach dziecka.
ZOBACZ TAKŻE
- Najpoważniejsze zagrożenia w realizacji praw dziecka w Polsce (19-11-09, 16:45)
- 20-ste urodziny praw dziecka (18-11-09, 17:55)
- Konwencja o prawach dziecka - sprawdź, jakie masz prawa! (18-11-09, 17:33)
- Kto i dlaczego boi się praw dziecka? (23-11-09, 09:50)
- Konwencja o prawach dziecka - dokument (18-11-09, 17:54)
Konwencja mówi, że wykształcenie podstawowe powinno być bezpłatne i obowiązkowe dla wszystkich dzieci. Również wykształcenie średnie powinno być dla nich dostępne.
Na świecie 115 milionów dzieci w wieku kwalifikującym je do szkoły podstawowej nie chodzi do niej. Ponad 61 milionów z nich to dziewczęta. Na te liczby składa się wiele złożonych przyczyn, najczęściej wynikających z biedy. Rodziny mogą mieć problemy z płaceniem czesnego, pokrywaniem kosztów mundurków lub też po prostu mogą potrzebować dzieci do pomocy w prowadzeniu domu. Dzieci mogą zostawać w domu, jeśli droga do szkoły jest zbyt długa i niebezpieczna, lub jeśli istnieje zagrożenie znęcania się, przemocy lub wykorzystywania seksualnego, w szczególności jeśli chodzi o dziewczęta. W niektórych państwach rodziny kładą większy nacisk na edukację chłopców i nie podzielają poglądu, że posyłanie córek do szkoły jest ważne. Dziewczęta mogą być również zmuszane do zamążpójścia, kiedy są jeszcze bardzo młode, a to prowadzi do rezygnacji z uczęszczania do szkoły i konieczności poświęcenia się życiu rodzinnemu. Miliony dzieci nie mogą się kształcić z powodu wojen, konfliktów, biedy czy klęsk naturalnych.
W wielu krajach w szkołach wciąż stosuje się kary fizyczne. Poważny problem stanowi także znęcanie się jednych dzieci nad drugimi - szacuje się, że ofiarą takich praktyk padło w ciągu ostatniego miesiąca od 20 do 60% uczniów.
Obecnie na całym świecie chodzi do szkoły więcej dzieci niż wcześniej, a dyskryminacja ze względu na płeć się zmniejsza. Mimo to dla wielu dzieci wykształcenie pozostaje nadal odległym marzeniem. Wciąż jest wiele do zrobienia.
Prawo do edukacji w Polsce
Marek Michalak - rzecznik praw dziecka - w rozmowie z PAP - przytacza następujące problemy dotyczące prawa dziecka do edukacji: "Niewątpliwie mamy za mało żłobków, przedszkoli, za mało możliwości edukacyjnych na poziomie najmłodszych dzieci. To jest bardzo ważne. Radzimy sobie nie najgorzej z dziećmi w szkołach, choć ja biję na alarm, że programy są zbyt przeładowane, że za mało jest zajęć pozalekcyjnych - ale to są już kwestie, w porównaniu z sytuacją najmłodszych dzieci, kosmetyczne. Ważne jest, by była dostępność do rozmaitych zajęć. Bo dziecko, które się oswoi z grupą dzieci i pewnymi obowiązkami już na etapie przedszkolnym, lepiej funkcjonuje w szkole."
Na świecie 115 milionów dzieci w wieku kwalifikującym je do szkoły podstawowej nie chodzi do niej. Ponad 61 milionów z nich to dziewczęta. Na te liczby składa się wiele złożonych przyczyn, najczęściej wynikających z biedy. Rodziny mogą mieć problemy z płaceniem czesnego, pokrywaniem kosztów mundurków lub też po prostu mogą potrzebować dzieci do pomocy w prowadzeniu domu. Dzieci mogą zostawać w domu, jeśli droga do szkoły jest zbyt długa i niebezpieczna, lub jeśli istnieje zagrożenie znęcania się, przemocy lub wykorzystywania seksualnego, w szczególności jeśli chodzi o dziewczęta. W niektórych państwach rodziny kładą większy nacisk na edukację chłopców i nie podzielają poglądu, że posyłanie córek do szkoły jest ważne. Dziewczęta mogą być również zmuszane do zamążpójścia, kiedy są jeszcze bardzo młode, a to prowadzi do rezygnacji z uczęszczania do szkoły i konieczności poświęcenia się życiu rodzinnemu. Miliony dzieci nie mogą się kształcić z powodu wojen, konfliktów, biedy czy klęsk naturalnych.
W wielu krajach w szkołach wciąż stosuje się kary fizyczne. Poważny problem stanowi także znęcanie się jednych dzieci nad drugimi - szacuje się, że ofiarą takich praktyk padło w ciągu ostatniego miesiąca od 20 do 60% uczniów.
Obecnie na całym świecie chodzi do szkoły więcej dzieci niż wcześniej, a dyskryminacja ze względu na płeć się zmniejsza. Mimo to dla wielu dzieci wykształcenie pozostaje nadal odległym marzeniem. Wciąż jest wiele do zrobienia.
Prawo do edukacji w Polsce
Marek Michalak - rzecznik praw dziecka - w rozmowie z PAP - przytacza następujące problemy dotyczące prawa dziecka do edukacji: "Niewątpliwie mamy za mało żłobków, przedszkoli, za mało możliwości edukacyjnych na poziomie najmłodszych dzieci. To jest bardzo ważne. Radzimy sobie nie najgorzej z dziećmi w szkołach, choć ja biję na alarm, że programy są zbyt przeładowane, że za mało jest zajęć pozalekcyjnych - ale to są już kwestie, w porównaniu z sytuacją najmłodszych dzieci, kosmetyczne. Ważne jest, by była dostępność do rozmaitych zajęć. Bo dziecko, które się oswoi z grupą dzieci i pewnymi obowiązkami już na etapie przedszkolnym, lepiej funkcjonuje w szkole."
Najczęściej czytane24 htydzień

