Znajdź w sobie flow
01.04.2011
, aktualizacja: 06.04.2011 14:57
Techniki relaksacyjne i odpoczynek w trakcie nauki, czyli jak ładować baterie oraz dlaczego dobra zabawa i efektywny wypoczynek pomagają w efektywnej nauce. Rozmowa z Jakubem Krysiem, psychologiem biznesu ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
ZOBACZ TAKŻE
- Już wiadomo, kiedy stres przeszkadza, a kiedy pomaga (10-08-11, 12:08)
- Dlaczego nie potrafimy odpoczywać? (15-07-11, 12:00)
- Jak najlepiej wykorzystać wakacje? (15-07-11, 12:00)
- Wpływ snu na zdolności poznawcze człowieka (15-07-11, 12:00)
W jaki sposób planować swój odpoczynek podczas długotrwałej, kilkudniowej nauki?
- Plany są po to, by rozśmieszać Boga...
Jak często należy robić przerwy w nauce?
- To zależy. Znakomity psycholog, o jednym z najtrudniejszych do wymówienia nazwisk, Mihaly Csikszentmihalyi opisał zjawisko, które nazywamy przepływem (ang. flow). Upraszczając, przepływ to taki stan, w którym w pozytywny i naturalny sposób zatracamy się w jakiejś czynności. Odczuwają to artyści, sportowcy, naukowcy, studenci - właściwie prawie każdy z nas to czasem odczuwa. Można też odczuwać przepływ w trakcie nauki. Jeśli wpadasz we flow to nie przerywaj nauki! Po prostu płyń dalej. W odpowiednim momencie sam(a) dojrzejesz do przerwy.
Natomiast jeśli uczysz się czegoś, co cię nie do końca pociąga, znacznie trudniej wpaść we flow . W takim wypadku zmuś się, by przerobić jakąś konkretną całą partię materiału... Najlepiej gdy ta partia zajmie Ci 3-4 kwadranse. Ciężko jednak jest jednoznacznie wskazać optymalny czas nauki. Każdy człowiek jest troszeczkę inaczej skonstruowany i dla jednych 45 minut nauki to akurat, a innym przerwy są potrzebne znacznie rzadziej.
Jedno jest pewne - jeśli chcesz robić przerwy co 10 minut (albo nawet co pół godziny), to za szybko nie opanujesz materiału i niepotrzebnie będziesz się męczył(a). Pamiętaj, że najtrudniej jest zabrać się do nauki, więc częste przerwy oznaczają częste katusze "zasiadania" do zeszytów i książek.
Samochód spala najwięcej paliwa, ruszając. Podobnie człowiek - najtrudniej jest zabrać się za naukę. Jak już uda nam się ruszyć, to dobrze, by nic nas nie wytrącało z nauki. Warto zatem zawczasu wyłączyć telefon, gadu-gadu, program poczty i wszelkie inne gadżety, które łączą nas ze światem.
Jak te przerwy powinny wyglądać? Co powinniśmy podczas nich robić?
- Wysiłek woli męczy - są badania pokazujące, że wysiłek woli wiąże się ze spadkiem cukru we krwi. Zatem w trakcie przerwy warto zrobić sobie słodką herbatę albo inny słodki napój.
Warto też chwilę przewietrzyć się (ale nie na papierosie) i oderwać mentalnie od przerabianego materiału. Krótka rozmowa z siostrą/bratem czy spacer z psem albo chwila zabawy z kotem to świetne przerywniki w nauce.
Przerwa jest po to, by oderwać się od przerabianego materiału, dać organizmowi dotlenić się i rozruszać oraz by czynności, które wykonujemy, dały nam energię (a serdeczny kontakt z drugim człowiekiem albo zwierzęciem jest świetnym sposobem na podładowanie baterii).
Ile godzin dziennie można poświęcić na naukę tak, aby była ona efektywna?
- To zależy od człowieka. Jednak z pewnością możemy być efektywni przez długie godziny... Na dłuższą metę jest to nie do utrzymania, ale ta dłuższa meta to lata. Natomiast gdy poświęcamy się intensywnej nauce przez kilka tygodni albo nawet miesięcy, to można uczyć się nawet po dziesięć godzin dziennie. Koniecznie jednak trzeba zachować przy tym higienę nauki - odpowiednio się relaksować i popaść w pewną rutynę. Bardzo przydatna przy takiej długiej nauce jest regularność - na przykład rozpoczynanie nauki o godzinie dziewiątej rano i kończenie nauki również o ustalonej godzinie. W takich długich zrywach konieczne jest też robienie sobie weekendów - dni wolnych od nauki, które poświęcimy najlepiej na nasze pasje.
Mamy bardzo dużo materiału do opanowania, a bardzo niewiele czasu. Jak efektywnie się wtedy uczyć i jak robić przerwy?
- Nie rozpraszać się, pozwolić sobie wpaść we flow , a w trakcie przerw zadbać o relaks i intensywny wypoczynek oraz serdeczny kontakt z inną żywą istotą.
Jak się zmusić do wysiłku fizycznego, spaceru itp.? Często żal nam nawet 5 minut, w których się nie uczymy, jak przekonać samych siebie, że odpoczynek ma sens?
- Nie wiem. Każda/y z nas jest inny. Szukajmy swoich sposobów. Można próbować "wychowywać się". Mianowicie możemy nagrodzić się za spacer albo ćwiczenia fizyczne. Dobry napój, soczysta pomarańcza czy lukrowany pączek z marmoladą mogą być świetną i zdrową nagrodą po spacerze.
Jak się relaksować przed sprawdzianami, egzaminami?
- Nauka to wysiłek intelektualny, który nie tylko męczy szare komórki, ale powoduje także stres oraz spięcie i usztywnienie ciała (w końcu nauka najczęściej wiąże się z wydłużonym siedzeniem w jednej bardzo nienaturalnej dla organizmu pozycji).
Stąd po nauce najlepiej relaksować się tak, by relaks dał odpocząć "głowie" i pozwolił rozruszać ciało. Film czy książka są świetnymi "narzędziami" relaksacji po ciężkiej pracy, ale nie po nauce. Jeśli cały dzień spędziliśmy na intensywnym "kuciu", to warto przewietrzyć szare komórki. Możemy pójść pobiegać, pójść na basen, zagrać ze znajomymi w grę zespołową (siatkówka, koszykówka czy piłka nożna) czy po prostu wybrać jakąś dyscyplinę, którą lubimy i która nas solidnie dotleni i rozrusza. Dzięki temu "przewentylujemy głowę", a ruch doskonale rozluźni spięty organizm.
Inną drogą są ćwiczenia relaksacyjne - popularna na zachodzie yoga zdobywa u nas coraz więcej zwolenników i fantastycznie relaksuje ciało i ducha.
Uwaga na alkohol czy miękkie narkotyki! To są fatalne "techniki" relaksacyjne! Choć po jednym piwie łatwo się zasypia, to jakość snu jest fatalna i mózg wcale nie regeneruje się tak jak powinien. Marihuana relaksuje tylko na czas jej działania, ale "wali" przy tym po motywacji - palenie trawki upośledza nasz ośrodek motywacyjny. Twardsze używki "robią nam" jeszcze gorzej.
- Plany są po to, by rozśmieszać Boga...
Jak często należy robić przerwy w nauce?
- To zależy. Znakomity psycholog, o jednym z najtrudniejszych do wymówienia nazwisk, Mihaly Csikszentmihalyi opisał zjawisko, które nazywamy przepływem (ang. flow). Upraszczając, przepływ to taki stan, w którym w pozytywny i naturalny sposób zatracamy się w jakiejś czynności. Odczuwają to artyści, sportowcy, naukowcy, studenci - właściwie prawie każdy z nas to czasem odczuwa. Można też odczuwać przepływ w trakcie nauki. Jeśli wpadasz we flow to nie przerywaj nauki! Po prostu płyń dalej. W odpowiednim momencie sam(a) dojrzejesz do przerwy.
Natomiast jeśli uczysz się czegoś, co cię nie do końca pociąga, znacznie trudniej wpaść we flow . W takim wypadku zmuś się, by przerobić jakąś konkretną całą partię materiału... Najlepiej gdy ta partia zajmie Ci 3-4 kwadranse. Ciężko jednak jest jednoznacznie wskazać optymalny czas nauki. Każdy człowiek jest troszeczkę inaczej skonstruowany i dla jednych 45 minut nauki to akurat, a innym przerwy są potrzebne znacznie rzadziej.
Jedno jest pewne - jeśli chcesz robić przerwy co 10 minut (albo nawet co pół godziny), to za szybko nie opanujesz materiału i niepotrzebnie będziesz się męczył(a). Pamiętaj, że najtrudniej jest zabrać się do nauki, więc częste przerwy oznaczają częste katusze "zasiadania" do zeszytów i książek.
Samochód spala najwięcej paliwa, ruszając. Podobnie człowiek - najtrudniej jest zabrać się za naukę. Jak już uda nam się ruszyć, to dobrze, by nic nas nie wytrącało z nauki. Warto zatem zawczasu wyłączyć telefon, gadu-gadu, program poczty i wszelkie inne gadżety, które łączą nas ze światem.
Jak te przerwy powinny wyglądać? Co powinniśmy podczas nich robić?
- Wysiłek woli męczy - są badania pokazujące, że wysiłek woli wiąże się ze spadkiem cukru we krwi. Zatem w trakcie przerwy warto zrobić sobie słodką herbatę albo inny słodki napój.
Warto też chwilę przewietrzyć się (ale nie na papierosie) i oderwać mentalnie od przerabianego materiału. Krótka rozmowa z siostrą/bratem czy spacer z psem albo chwila zabawy z kotem to świetne przerywniki w nauce.
Przerwa jest po to, by oderwać się od przerabianego materiału, dać organizmowi dotlenić się i rozruszać oraz by czynności, które wykonujemy, dały nam energię (a serdeczny kontakt z drugim człowiekiem albo zwierzęciem jest świetnym sposobem na podładowanie baterii).
Ile godzin dziennie można poświęcić na naukę tak, aby była ona efektywna?
- To zależy od człowieka. Jednak z pewnością możemy być efektywni przez długie godziny... Na dłuższą metę jest to nie do utrzymania, ale ta dłuższa meta to lata. Natomiast gdy poświęcamy się intensywnej nauce przez kilka tygodni albo nawet miesięcy, to można uczyć się nawet po dziesięć godzin dziennie. Koniecznie jednak trzeba zachować przy tym higienę nauki - odpowiednio się relaksować i popaść w pewną rutynę. Bardzo przydatna przy takiej długiej nauce jest regularność - na przykład rozpoczynanie nauki o godzinie dziewiątej rano i kończenie nauki również o ustalonej godzinie. W takich długich zrywach konieczne jest też robienie sobie weekendów - dni wolnych od nauki, które poświęcimy najlepiej na nasze pasje.
Mamy bardzo dużo materiału do opanowania, a bardzo niewiele czasu. Jak efektywnie się wtedy uczyć i jak robić przerwy?
- Nie rozpraszać się, pozwolić sobie wpaść we flow , a w trakcie przerw zadbać o relaks i intensywny wypoczynek oraz serdeczny kontakt z inną żywą istotą.
Jak się zmusić do wysiłku fizycznego, spaceru itp.? Często żal nam nawet 5 minut, w których się nie uczymy, jak przekonać samych siebie, że odpoczynek ma sens?
- Nie wiem. Każda/y z nas jest inny. Szukajmy swoich sposobów. Można próbować "wychowywać się". Mianowicie możemy nagrodzić się za spacer albo ćwiczenia fizyczne. Dobry napój, soczysta pomarańcza czy lukrowany pączek z marmoladą mogą być świetną i zdrową nagrodą po spacerze.
Jak się relaksować przed sprawdzianami, egzaminami?
- Nauka to wysiłek intelektualny, który nie tylko męczy szare komórki, ale powoduje także stres oraz spięcie i usztywnienie ciała (w końcu nauka najczęściej wiąże się z wydłużonym siedzeniem w jednej bardzo nienaturalnej dla organizmu pozycji).
Stąd po nauce najlepiej relaksować się tak, by relaks dał odpocząć "głowie" i pozwolił rozruszać ciało. Film czy książka są świetnymi "narzędziami" relaksacji po ciężkiej pracy, ale nie po nauce. Jeśli cały dzień spędziliśmy na intensywnym "kuciu", to warto przewietrzyć szare komórki. Możemy pójść pobiegać, pójść na basen, zagrać ze znajomymi w grę zespołową (siatkówka, koszykówka czy piłka nożna) czy po prostu wybrać jakąś dyscyplinę, którą lubimy i która nas solidnie dotleni i rozrusza. Dzięki temu "przewentylujemy głowę", a ruch doskonale rozluźni spięty organizm.
Inną drogą są ćwiczenia relaksacyjne - popularna na zachodzie yoga zdobywa u nas coraz więcej zwolenników i fantastycznie relaksuje ciało i ducha.
Uwaga na alkohol czy miękkie narkotyki! To są fatalne "techniki" relaksacyjne! Choć po jednym piwie łatwo się zasypia, to jakość snu jest fatalna i mózg wcale nie regeneruje się tak jak powinien. Marihuana relaksuje tylko na czas jej działania, ale "wali" przy tym po motywacji - palenie trawki upośledza nasz ośrodek motywacyjny. Twardsze używki "robią nam" jeszcze gorzej.







