Efektowna i efektywna "Lekcja w kinie"
17.11.2010
, aktualizacja: 23.11.2010 17:26
Godzina 9.00, warszawska Kinoteka, sala zapełnia się po brzegi, niczym na premierze nowej części Harry'ego Pottera lub przynajmniej na nowej ekranizacji popularnej lektury szkolnej. Jako publiczność prawie sami gimnazjaliści, których czujnie pilnują ich nauczyciele.
Tym razem jednak nie będzie to zwykły pokaz filmowy. Uczniowie wezmą udział w "Lekcji w kinie", temat zajęć - "Wielkie oszustwa czyli o efektach specjalnych w kinie". Lekcje prowadzi aktor i producent Tomasz Ignaczak. Zaczyna krótką historią efektów specjalnych w kinie i błyskawicznie przechodzi do rzeczy, to znaczy do wyjaśnienia, jak twórcy filmów nabierają widzów w swoich filmach.
Demaskowanie odbywa się bardzo systematycznie.
Uczniowie po kolei poznają techniki efektów specjalnych: wymuszoną perspektywę, miniatury, pirotechnikę, animację poklatkową, charakteryzację, animatronikę i marionetki, a także efekty cyfrowe.
Prowadzący stara się wciągnąć publiczność do zabawy - zadaje pytania i czuwa, by każdy (nawet ostatni rząd) był skupiony na przekazywanych informacjach. Większości zachęcać do słuchania i oglądania nie trzeba, bowiem na ekranie wyświetlane są najpopularniejsze tytuły filmowe ostatnich lat. Jakie "oszustwa" zostały obnażone w trakcie lekcji?
Różnica wzrostu Frodo i Gandalfa z "Władcy pierścieni", słynna ucieczka Indiany Jonesa w wagoniku w kopalni ze "Świątyni Zagłady", wygląd Latającego Holendra i jego załogi z "Piratów z Karaibów", zburzenie Białego Domu z "Dnia Niepodległości", wybuch szpitala z "Batmana - mrocznego rycerza", sceny batalistyczne z "Troi" i "300".
Jak to wszystko przyjęli uczniowie?
- Teraz oglądając jakiś film w którym są efekty specjalne, będę chociaż wiedziała, jak się je robi. Przez całe życie myślałam, że ten Hogwart z Harry'ego Pottera jest naprawdę taki wielki i magiczny, no i dziś już wiem, że to była tylko mała makieta (...) poczułam się trochę jak w sytuacji ze Świętym Mikołajem, gdy dowiedziałam się, że to nie on zostawia prezenty pod choinką. Dziś poznałam kolejną bolesną prawdę (śmiech). Dzięki temu, przy oglądaniu następnych filmów, będę miała większą świadomość w tym temacie. Do tego miejsce lekcji jest zupełnie inne niż w szkole, i sam ten fakt już bardzo mi się podoba, ponieważ lekcje poza szkołą są na pewno zawsze dużo ciekawsze niż w szkole, szczególnie w taki dzień jak dziś, kiedy zaplanowana była kartkówka z chemii (śmiech) - mówi Julka z gimnazjum nr 117 w Warszawie.
- Dla nas lekcja była bardzo ciekawa, przede wszystkim dlatego, że rzeczy, których się dziś dowiedziałyśmy, były po prostu bardziej interesujące, niż te, których musimy się uczyć w szkole. Zaciekawiło nas to, bo w szkole nie miałybyśmy szansy się o tym dowiedzieć. Fajne jest również miejsce lekcji, bo możemy swobodniej brać w niej udział niż w szkole. Dowiedziałyśmy się też, że filmy nie są jednak tak bardzo realne, jak mogłoby się wydawać, a przy ich produkcji pracuje naprawdę bardzo dużo ludzi i komputerów - mówią Monika i Ania z tego samego gimnazjum.
- Dzisiaj na lekcji dowiedziałem się np., jak tworzone są efekty specjalne w filmach, dzięki czemu mam kolejny temat do rozmów z kolegami - mówi Jędrek z gimnazjum w Komorowie
A jak przydatność "Lekcji w kinie" oceniają nauczyciele?
- Takie lekcje są bardzo fajne, choćby dlatego, że uczniowie mogą zobaczyć, w jaki sposób konstruowany jest taki film. Mnie osobiście jednak przeszkadza to w późniejszym oglądaniu filmu, bo powinnam się wczuć właśnie w akcję, w fabułę, a ja szukam potem właśnie takich elementów, o których dziś na lekcji mówiono. Czyli zastanawiam się, czy jest to animacja poklatkowa, animatronika, czy jeszcze coś innego. Natomiast widzę, że dzieciakom się to podoba, ponieważ młodzież w obecnych czasach żyje tak jakby w innym świecie, gdzie internet i cała ta sztuka komputerowa jest dla nich czymś bardzo interesującym, gdzie tak naprawdę mogą również sami ją tworzyć. Rozwijają swoją wyobraźnię, choć trudno też tak powiedzieć, bo wiadomo, że gdyby czytali książkę, to lepiej by ją rozwijali. Jednak mimo wszystko z taką wiedzą mogą coś tworzyć i sobie wyobrażać, nawet podczas jakichś zwykłych zabaw.
Jestem za tym, żeby robić takie lekcje i takie akcje poza szkołą, z trzech powodów: dzieci mogą przeżyć jakiś wyjazd poza szkolne mury, mogą bardziej się zintegrować oraz mają bezpośredni kontakt z aktorem, który pracuje właśnie w tej dziedzinie. Uważam również, że z obejrzenia filmu z taką prelekcją młodzież na pewno wyniesie coś wartościowego - uważa pani Aleksandra, nauczycielka matematyki, gimnazjum nr 3 w Otwocku
Uczniowie i nauczyciele podczas lekcji otrzymują materiały, na podstawie których będą mogli pracować nad tymi tematami w szkole. Gdy wyraziliśmy zdziwienie, że organizatorom udało się zapełnić całą salę, prowadzący zajęcia Tomasz Ignaczak odpowiedział:
- Lekcje w kinie zawsze gromadzą komplet publiczności. Ostatnio w Trójmieście zapełniliśmy salę na 600 osób. Uczniowie wychowują się razem z "Lekcjami z kinie". Co roku zmieniamy program i klasy, które już widziały jedną lekcję, chętnie uczestniczą w następnych. Na lekcjach uczniowie poznają wiele technik, które mogą wykorzystać we własnej działalności artystycznej. Zdarzało nam się, że mogliśmy obejrzeć bardzo dobre filmy, których powstanie zainspirowały nasze "Lekcje w kinie".
Jakie zajęcia są w tym roku w programie "Lekcji w kinie" dla pozostałych grup wiekowych?
Szkoła podstawowa, klasy 0-3 - Kto tak pięknie gra? O muzyce i piosence w filmie dla dzieci
Szkoła podstawowa, klasy 4-6 - Sekrety X muzy
Szkoła ponadgimnazjalna - Intertekstualność w kinie
Więcej szczegółów na stronie internetowej www.lekcje.info.pl
Demaskowanie odbywa się bardzo systematycznie.
Uczniowie po kolei poznają techniki efektów specjalnych: wymuszoną perspektywę, miniatury, pirotechnikę, animację poklatkową, charakteryzację, animatronikę i marionetki, a także efekty cyfrowe.
Prowadzący stara się wciągnąć publiczność do zabawy - zadaje pytania i czuwa, by każdy (nawet ostatni rząd) był skupiony na przekazywanych informacjach. Większości zachęcać do słuchania i oglądania nie trzeba, bowiem na ekranie wyświetlane są najpopularniejsze tytuły filmowe ostatnich lat. Jakie "oszustwa" zostały obnażone w trakcie lekcji?
Różnica wzrostu Frodo i Gandalfa z "Władcy pierścieni", słynna ucieczka Indiany Jonesa w wagoniku w kopalni ze "Świątyni Zagłady", wygląd Latającego Holendra i jego załogi z "Piratów z Karaibów", zburzenie Białego Domu z "Dnia Niepodległości", wybuch szpitala z "Batmana - mrocznego rycerza", sceny batalistyczne z "Troi" i "300".
Jak to wszystko przyjęli uczniowie?
- Teraz oglądając jakiś film w którym są efekty specjalne, będę chociaż wiedziała, jak się je robi. Przez całe życie myślałam, że ten Hogwart z Harry'ego Pottera jest naprawdę taki wielki i magiczny, no i dziś już wiem, że to była tylko mała makieta (...) poczułam się trochę jak w sytuacji ze Świętym Mikołajem, gdy dowiedziałam się, że to nie on zostawia prezenty pod choinką. Dziś poznałam kolejną bolesną prawdę (śmiech). Dzięki temu, przy oglądaniu następnych filmów, będę miała większą świadomość w tym temacie. Do tego miejsce lekcji jest zupełnie inne niż w szkole, i sam ten fakt już bardzo mi się podoba, ponieważ lekcje poza szkołą są na pewno zawsze dużo ciekawsze niż w szkole, szczególnie w taki dzień jak dziś, kiedy zaplanowana była kartkówka z chemii (śmiech) - mówi Julka z gimnazjum nr 117 w Warszawie.
- Dla nas lekcja była bardzo ciekawa, przede wszystkim dlatego, że rzeczy, których się dziś dowiedziałyśmy, były po prostu bardziej interesujące, niż te, których musimy się uczyć w szkole. Zaciekawiło nas to, bo w szkole nie miałybyśmy szansy się o tym dowiedzieć. Fajne jest również miejsce lekcji, bo możemy swobodniej brać w niej udział niż w szkole. Dowiedziałyśmy się też, że filmy nie są jednak tak bardzo realne, jak mogłoby się wydawać, a przy ich produkcji pracuje naprawdę bardzo dużo ludzi i komputerów - mówią Monika i Ania z tego samego gimnazjum.
- Dzisiaj na lekcji dowiedziałem się np., jak tworzone są efekty specjalne w filmach, dzięki czemu mam kolejny temat do rozmów z kolegami - mówi Jędrek z gimnazjum w Komorowie
A jak przydatność "Lekcji w kinie" oceniają nauczyciele?
- Takie lekcje są bardzo fajne, choćby dlatego, że uczniowie mogą zobaczyć, w jaki sposób konstruowany jest taki film. Mnie osobiście jednak przeszkadza to w późniejszym oglądaniu filmu, bo powinnam się wczuć właśnie w akcję, w fabułę, a ja szukam potem właśnie takich elementów, o których dziś na lekcji mówiono. Czyli zastanawiam się, czy jest to animacja poklatkowa, animatronika, czy jeszcze coś innego. Natomiast widzę, że dzieciakom się to podoba, ponieważ młodzież w obecnych czasach żyje tak jakby w innym świecie, gdzie internet i cała ta sztuka komputerowa jest dla nich czymś bardzo interesującym, gdzie tak naprawdę mogą również sami ją tworzyć. Rozwijają swoją wyobraźnię, choć trudno też tak powiedzieć, bo wiadomo, że gdyby czytali książkę, to lepiej by ją rozwijali. Jednak mimo wszystko z taką wiedzą mogą coś tworzyć i sobie wyobrażać, nawet podczas jakichś zwykłych zabaw.
Jestem za tym, żeby robić takie lekcje i takie akcje poza szkołą, z trzech powodów: dzieci mogą przeżyć jakiś wyjazd poza szkolne mury, mogą bardziej się zintegrować oraz mają bezpośredni kontakt z aktorem, który pracuje właśnie w tej dziedzinie. Uważam również, że z obejrzenia filmu z taką prelekcją młodzież na pewno wyniesie coś wartościowego - uważa pani Aleksandra, nauczycielka matematyki, gimnazjum nr 3 w Otwocku
Uczniowie i nauczyciele podczas lekcji otrzymują materiały, na podstawie których będą mogli pracować nad tymi tematami w szkole. Gdy wyraziliśmy zdziwienie, że organizatorom udało się zapełnić całą salę, prowadzący zajęcia Tomasz Ignaczak odpowiedział:
- Lekcje w kinie zawsze gromadzą komplet publiczności. Ostatnio w Trójmieście zapełniliśmy salę na 600 osób. Uczniowie wychowują się razem z "Lekcjami z kinie". Co roku zmieniamy program i klasy, które już widziały jedną lekcję, chętnie uczestniczą w następnych. Na lekcjach uczniowie poznają wiele technik, które mogą wykorzystać we własnej działalności artystycznej. Zdarzało nam się, że mogliśmy obejrzeć bardzo dobre filmy, których powstanie zainspirowały nasze "Lekcje w kinie".
Jakie zajęcia są w tym roku w programie "Lekcji w kinie" dla pozostałych grup wiekowych?
Szkoła podstawowa, klasy 0-3 - Kto tak pięknie gra? O muzyce i piosence w filmie dla dzieci
Szkoła podstawowa, klasy 4-6 - Sekrety X muzy
Szkoła ponadgimnazjalna - Intertekstualność w kinie
Więcej szczegółów na stronie internetowej www.lekcje.info.pl









