Dzieci a pieniądze - kiedy je połączyć?

Agnieszka Linke, Edustacja.pl
21.09.2010 , aktualizacja: 21.09.2010 11:20
A A A Drukuj
Fot. Shutterstock
- Założę się, że jestem najgłupszy na tej sali, bo miałem problemy z ukończeniem szkoły. Jednak już w młodym wieku wiedziałem, że moją miłością są pieniądze i interesy, i że kocham przedsiębiorczość. Kradłem testy, ściągałem na egzaminach, wynajęte dzieciaki odrabiały za mnie prace domowe. - Tak mówi o sobie Cameron Herold, amerykański coach i guru przedsiębiorców. I zachęca, by dorośli pielęgnowali ducha przedsiębiorczości u najmłodszych.


Dziesięcioletni biznesmen

- Powinniśmy uczyć dzieci kreatywności i myślenia abstrakcyjnego. A przede wszystkim pielęgnowania w sobie indywidualizmu - przekonuje Ewa Bodnar, pedagog i terapeuta.- Nieprawdą jest wmawianie dziecku, że jedynie zawód prawnika czy lekarza da mu pewną przyszłość. Pewną przyszłość da taki zawód, który będzie wykonywało się w zgodzie ze swoimi zainteresowaniami, a przede wszystkim ze swoimi predyspozycjami.

Według Ewy Bodnar doskonałe efekty przyniosłyby zajęcia w szkołach prowadzone przez ekspertów z zakresu doradztwa zawodowego. Młodzi ludzie mogliby dowiedzieć się, jakie uzdolnienia powinni w sobie pielęgnować, w czym są najlepsi a przede wszystkim, przestaliby porównywać się z rówieśnikami. - Każdy człowiek jest inny, z czego innego czerpie radość i spełnienie. I właśnie te przesłanki powinny decydować o naszej przyszłości - dodaje Bodnar.

Zwrócił na to także uwagę Cameron Herold. Jako nastolatek musiał brać korepetycje z francuskiego, a mimo to nadal dużo brakuje mu do płynnego posługiwania się tym językiem. Natomiast nikt nie zwrócił uwagi na to, że jako młody chłopak wygrał regionalny konkurs oratorski. Nauczyciele skupili się na jego niedoskonałościach zamiast dopingować go w dziedzinie, w której ewidentnie się sprawdzał. Jednak już wtedy wiedział, jak przekuć swoje uzdolnienia w dochodowy interes. W wieku dziesięciu lat nawiązał kontakty z pralniami chemicznymi w swoim mieście, oferując im sprzedaż wieszaków. Na pytania mamy skąd weźmie ich tak dużo, zaprowadził ją do piwnicy i pokazał szafę wypełnioną po brzegi wieszakami. Kiedy mówił, że idzie się bawić, chodził od domu do domu i zbierał wieszaki. Wkrótce miał ich wystarczającą ilość, aby stać się ich konkurencyjnym dostawcą dla pralni.

Podobnie było ze sprzedażą komiksów. Wakacje nad morzem wykorzystał na zarabianie pieniędzy. Jeździł rowerem na jeden koniec plaży i kupował komiksy od biednych dzieci, poczym jechał na jej drugi koniec i sprzedawał je z zyskiem. Już jako młody chłopak poznał zasady popytu, podaży i potrafił je doskonale zastosować w życiu.

Czy się stoi, czy się leży, kieszonkowe się należy?

Jednak w tak pojętej przez młodych ludzi przedsiębiorczości Ewa Bodnar widzi duże ryzyko. - Nie uważam, żeby zarabianie pieniędzy przez młodych ludzi niosło ze sobą same korzyści. Nastolatki, które same na siebie zarabiają, zaczynają wkrótce odczuwać dużą moc pieniądza. Często razem z tym przychodzi refleksja, że skoro w tak młodym wieku mam pieniądze, nie muszę się uczyć. I rzucają szkołę - zauważa Bodnar. - Taka sytuacja jest najbardziej powszechna na Zachodzie. Znam przypadek hotelu w Szkocji, którego niemal cały skład kierowniczy nie ma wyższego wykształcenia. Jedynym menedżerem po studiach jest tam Polka.

Sprzeczne uczucia wywołuje także teoria Herolda o zgubnym wpływie kieszonkowego na dzieci. Jego zdaniem jest to nienaturalne przyzwyczajanie od najmłodszych lat do pewnej, okresowej wypłaty. Dzieci zamiast czekać na wypłacenie "tygodniówki" powinny same znajdować okazje do zarobienia. Skoszenie trawnika, drobne naprawy czy sprzątania mogą być zatwierdzone przez rodziców jako zlecenia, a potem następują wspólne negocjacje odnośnie wynagrodzenia. - Nie pochwalam takiego modelu wychowania. Dziecko powinno przede wszystkim czuć się bezpiecznie. Drobne kwoty wzmacniają w dziecku poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie dają możliwość nauki rozsądnego gospodarowania pieniędzmi - przekonuje Bodnar. - Możemy rozmawiać dużo z dziećmi na temat odpowiedzialnego wydawania, dawać im przykłady z życia, unaoczniać pewne fakty, ale niekoniecznie od najmłodszych lat wymagać od nich myślenia przez pryzmat samych zysków i strat.

Według Ewy Bodnar najlepiej rozumiana przedsiębiorczość to nie inwestowanie w kapitał, ale w samorozwój. Bycie przedsiębiorczym to zdobywanie jak najlepszego wykształcenia, doszkalanie się i doskonalenie swoich mocnych stron. - Dla mnie najbardziej przedsiębiorczymi młodymi osobami są takie, które ciągle szukają swojego miejsca. Próbują nowych doświadczeń, chodzą na kursy, studiują kilka kierunków. Tylko przedsiębiorczość połączona z solidnym wykształceniem może dać pożądane efekty. W Polsce inaczej niż na Zachodzie, wyższe wykształcenie ma prestiż i realny wpływ na możliwości znalezienia dobrej pracy. Ale pamiętajmy, że dobrej nie znaczy modnej, czy dobrze płatnej. Praca marzeń to taka, w jakiej będziemy mogli nasze marzenia realizować - dodaje Ewa Bodnar.

---

Szóstoklasisto! Gimnazjalisto! Maturzysto! - Przygotuj się do swojego egzaminu razem z nami! Nasza redakcja przygotowała specjalny program powtórkowy zgodny z zagadnieniami poszczególnych egzaminów. Chcesz cyklicznie otrzymywać materiały powtórkowe, testy i poradniki, dzięki którym zwiększysz swoją wydajność na egzaminie? Zapisz się na właściwy dla siebie bezpłatny newsletter i korzystaj w pełni z naszych pomocy naukowych. We wrześniu dajemy ci jeszcze odpocząć. Pierwszej dostawy materiałów spodziewaj się od października.







Jeśli poza materiałami przygotowującymi do egzaminów, interesują cię ogólne informacje dla uczniów związane ze szkołą i szeroko pojętą edukacją, zapisz się na ogólny newsletter GazetaEdukacja.

Podziel się

  • Dzieci a pieniądze - kiedy je połączyć? pawel1618 22.09.10, 17:42

    "Tylko przedsiębiorczość połączona z solidnym wykształceniem może dać pożądane efekty. W Polsce inaczej niż na Zachodzie, wyższe wykształcenie ma prestiż i realny wpływ na możliwości »

  • Dzieci a pieniądze - kiedy je połączyć? sykosonik 23.09.10, 08:12

    Dla studentów/ licealistów jest jeszcze możliwość zarabiania na swoim hobby, a później przekształcenie tego w pracę o charakterze freelencingu ( like-a-geek.jogger.pl/kategoria/freelance/)»

Znajdź studia, kursy i szkolenia

Polub nas na Facebooku