Sześciolatek kończy studia. Ma dyplom z robotyki i neurofizjologii

ak, na podstawie materiałów prasowych
18.06.2010 , aktualizacja: 18.06.2010 14:36
A A A Drukuj
Pierwsi mali studenci opuszczają mury bielskiego Uniwersytetu Dziecięcego. Tylko w tym roku UNIKIDS-y w całej Polsce skończy ponad 1000 absolwentów, studiujących na blisko 20 kierunkach.
niejeden dorosły chciałby znów mieć 7 lat i studiować
fot. Shutterstock
niejeden dorosły chciałby znów mieć 7 lat i studiować
GALERIA ZDJĘĆ
Mają po 6, 10, 12 lat, a już kończą studia. W dniu 19 czerwca 200 dzieci z Bielska Białej, Cieszyna, Żywca i Czechowic otrzymało dyplomy ukończenia Uniwersytetu. Przez ponad rok niecodzienni studenci uczyli się paleontologii, astronomii, neurofizjologii a nawet ekonomii pod okiem bankierów. Dowiedzieli się także, jak skonstruować działającego robota i stworzyć perfumy w domowym laboratorium. Wszystko za sprawą działającego w Bielsku - Białej Uniwersytetu Dziecięcego UNIKIDS, który od ponad roku pokazuje maluchom, czym jest studiowanie i jak ciekawa może być nauka.

Mimo, że pierwsi absolwenci dopiero co opuścili mury bielskiej uczelni, to już zapowiadają, że wrócą, bo nauka w UNIKIDS pomaga im w nauce w prawdziwej szkole. W trakcie zakończenie roku będzie także okazją do nagrodzenia najlepszych uczniów bielskich szkół. Otrzymają oni specjalne stypendia - indeksy UNIKIDS-u. Łącznie z bezpłatnej nauki na Uniwersytecie Dziecięcym będzie mogło skorzystać 50 najzdolniejszych uczniów bielskich szkół podstawowych. Dla pozostałych dzieci opłata za semestr nauki w wynosi 160 zł (+ 15 zł jednorazowa opłata rejestracyjna). Wykłady UD UNIKIDS odbywają się będą jeden lub dwa razy w miesiącu, w soboty.

Matma jest cool, a fiza bombowa!

Czy chemia, fizyka, mechanika, a nawet matematyka mogą nie nudzić 6 i 8 latka? Okazuje się, że tak, pod warunkiem, że na zajęciach wszystko wybucha, o samolocie uczymy się w samolocie, a do domu wraca się pod pachą z własnym flakonem perfum o zapachu bliżej nieokreślonym. Mali studenci poznają także budowę ludzkiego ciała, gonią ze szpachelką po wykopaliskach paleontologicznych, uczą się poszukiwać gwiazd razem z astronomami.

- Uniwersytety Dziecięce działające dziś na całym świecie od Niemczech po Stany Zjednoczone mają za zadanie zaszczepiać w najmłodszych pasję do nauki, ale nie tylko do nauki z książek, a z praktyki. Dlatego podczas zajęć, warsztatów, wykładów dzieci nie tylko słuchają, ale także przeprowadzają doświadczenia. Mają okazję zajrzeć do wnętrza naszego ciała, mogą zbudować z inżynierami robota, a nawet dotknąć kości dinozaura. Spotykają się także z odkrywcami, podróżnikami, twórcami. Nauka interaktywna, w formie zabawy, często rozwija pasję dziecka, jest także okazją do zobaczenia w rzeczywistości tego, o czym w szkole może przeczytać tylko w książce - mówi Magdalena Gałuszka dyrektorka Uniwersytetu Dziecięcego UNIKIDS w Bielsku - Białej.

Dziś zbudujemy robota, a jutro przejmiemy korporację

Skąd popularność dziecięcych studiów? Zdaniem Gałuszki, podstawową przyczyną jest zabawa, która towarzyszy nauce. - Każdy wykład ma bardzo luźny charakter. Dzieci mogą zadawać pytania. Mogą dotykać modeli, bawić się nimi. O tym, dlaczego samolot lata uczą się w Aeroklubie od pilotów i mechaników, a skąd się biorą minerały uczą się budując własne ogrody chemiczne. Tych możliwości nie stwarza dzisiejsza szkoła, gdzie często rezygnuje się z doświadczenia w laboratorium albo wizyty w muzeum na rzecz zadanej lektur podręcznika - mówi.

Faktycznie patrząc na plan wykładów i warsztatów niejeden dorosły chciałby znów mieć 7 lat i studiować. Zwłaszcza, że dziś nawet 8 latka uczy się jak oszczędzać i to pod okiem prawdziwych bankierów. W kwietniu 40 studentów UNIKIDS wzięło udział w specjalnych warsztatach zorganizowanych w ING Bank Śląski, gdzie dowiedziało się, czym jest kredyt, karta bankomatowa, a także, co najważniejsze jak oszczędzać. - UNIKIDS oprócz pasji do nauki dostarczają także dobrych wzorców i postaw. Projekt taki jak ten wspólny z ING miał za zadania nauczyć najmłodszych oszczędzania, a także pokazanie 7 i 8 latkom, że pieniądze nie biorą się z portfela mamy, a z banku, a tam trafiają dzięki naszej pracy - wyjaśnia Gałuszka.

Podobnych projektów można mnożyć. Tylko w minionym semestrze studenci Uniwersytetu Dziecięcego wzięli udział w wykładach z astronomii, fizyki, matematyki, paleontologii. - Każdy z warsztatów miał formę interaktywnych zajęć. Na fizyce dzieci dowiedziały się jak podnieść mamę i tatę, a na anatomii jak wygląda ludzkie serce. Warsztaty poświęcone sztuce z kolei dały nam kilku niezwykłych artystów, których talent warto obserwować i rozwijać - mówi Gałuszka.

Uniwersytety dziecięce na świecie i w Polsce

Idea uniwersytetów wywodzi się z Niemiec, gdzie w 2002 roku w Tybindze powstała pierwsza tego typu placówka. Projekt Uniwersytetów Dziecięcych (Die Kinder-Uni) otrzymał od Komisji Europejskiej nagrodę Descartes Prize for science Communication za wybitne zasługi uniwersytetów krzewieniu wiedzy. Dziś każdy szanujący się uniwersytet w Niemczech i Austrii prowadzi swoje zajęcia w ramach Uniwersytetów Dziecięcych.

UNIKIDS działa dziś w 6 miastach w Polsce m.in. Bielsku - Białej, Kielcach, Zielonej Górze, Gorzowie Wielkopolskim, Lublinie, Kędzierzynie Koźlu. W najbliższych miesiącach planowane jest otwarcie kolejnych ośrodków m.in. w Gliwicach, Brzegu, Legnicy, Namysłowie.

Więcej informacji na: www.unikids.pl

Podziel się

  • cel szczytny ALE big.ot 22.06.10, 12:31

    czy nie jest to kolejny przejaw realizowania chorych ambicji rodziców?»

Znajdź studia, kursy i szkolenia

Polub nas na Facebooku