Męskie oblicze polskiej nauki
09.06.2010
, aktualizacja: 09.06.2010 15:23
Liczba kobiet osiągających sukces w polskiej nauce rośnie. Jednak ich pozycja w środowisku naukowym jest znacznie słabsza niż mężczyzn. Rzadziej osiągają stopień doktora habilitowanego czy profesora, trudniej zdobyć im wsparcie finansowe na realizację projektów naukowych, pracują w gorzej opłacanych sektorach.
SONDAŻ
Oto tylko niektóre wnioski z konferencji: „Płeć w nauce - przeszkoda czy atut? Kariery naukowe a życie prywatne”, zorganizowanej przez Instytut Studiów Społecznych UW, Katedrę UNESCO Kobiety - Społeczeństwo - Rozwój oraz Fundację Feminoteka. Spotkanie, które odbyło się 1 czerwca 2010, poświęcone było analizie sytuacji kobiet w polskiej nauce oraz problemowi godzenia ról rodzicielskich z pracą naukową.
Zaprezentowane podczas konferencji dane i analizy wyraźnie wskazują, że świat polskiej nauki zdominowany jest przez mężczyzn. Na przykład, wśród 193 członków (wyłączając członków zagranicznych i korespondentów) Polskiej Akademii Nauk jest jedynie 6 kobiet. Kobiety są szefami tylko siedmiu z 76 instytutów naukowych. Tak więc 93 proc. kadry kierowniczej polskich instytutów naukowych stanowią mężczyźni.
Profesor Renata Siemieńska, z Instytutu Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, przedstawiła wnioski ze swoich badań. Wynika z nich, że w ciągu ostatnich 30 lat liczba kobiet i mężczyzn uzyskujących stopień doktora zrównała się. Jednak pomimo faktu, że kobiety stanowią niemal połowę słuchaczy studiów doktoranckich, to wciąż znacznie mniej kobiet niż mężczyzn uzyskuje stopień doktora habilitowanego czy profesora. Im wyższy stopień naukowy tym większe różnice w liczbie promowanych kobiet i mężczyzn w poszczególnych dziedzinach nauki. W 2007 roku 49 proc. osób, które uzyskały stopień doktora stanowiły kobiety. Wśród uczonych ze stopniem doktora habilitowanego było ich 32 proc., a z tytułem profesora już tylko 26 proc. Jak zauważyła prof. Siemieńska, choć rośnie liczba kobiet osiągających sukcesy w nauce, to ich pozycja jest znacznie słabsza na pozycjach związanych z największym prestiżem. "Obecność kobiet w nauce wiąże się z tym, że wielu mężczyzn z tego sektora odchodzi. Więcej kobiet można spotkać tam, gdzie jest gorsze finansowanie" - powiedziała.
Czynnikiem, który może utrudniać kobietom awansowanie i pełnienie istotnej roli w instytucjach naukowych jest zjawisko „mentoringu”. Opieka osoby, wspierającej młodego naukowca w jego karierze może w dużym stopniu przyczynić się do osiągnięcia sukcesu zawodowego. „Mentorami częściej są mężczyźni. Kobiety zazwyczaj nie zajmują odpowiednio wysokich stanowisk, by mogły pełnić taką funkcję” - mówiła prof. Siemieńska. Jak tłumaczyła, mentorzy - mężczyźni częściej wspierają kariery mężczyzn, podczas gdy wśród kobiet pełniących funkcję mentora nie widać tendencji do szczególnego faworyzowania którejś z płci. Dane pokazują również, że wśród pracowników naukowych mężczyźni częściej korzystają z grantów (wsparcie finansowe na realizację określonego projektu naukowego - przyp. red.) niż kobiety. W latach 2005-2007 projekty kierowane przez kobiety stanowiły 1/3 wszystkich zaakceptowanych projektów naukowych” - mówiła prof. Siemieńska. Odsetek wniosków, które otrzymały dofinansowanie w stosunku do wniosków złożonych jest mniejszy w grupie kobiet niż mężczyzn. Ta dysproporcja jest szczególnie widoczna w obszarze nauk ścisłych. Siemieńska tłumaczyła również, że płeć jest czynnikiem, w istotny sposób różnicującym powody, dla których młodzi naukowcy rezygnują z ubiegania się o stypendium. Z badań Pentora wynika, że wśród kobiet najczęstszym powodem nieubiegania się o stypendium naukowe są powody rodzinne. „Istnieje jednak związek między fazą procesu życiowego a produkcją naukową. Kobiety po urodzeniu dziecka swą dobrą organizację przekładają zwykle na efektywność naukową” - zauważyła prof. Siemieńska. W przypadku mężczyzn decyzja o nieubieganie się o stypendium wynika z brak potrzeby wyjazdu na stypendium. Jak tłumaczyła prof. Siemieńska, brak czasu mężczyzn - naukowców można tłumaczyć, tym, że często muszą oni podejmować różne prace dodatkowe, by móc utrzymać swoje rodziny. Elementem, w którym pozycja kobiet i mężczyzn utrzymuje się na podobnym poziomie jest ilość publikacji zamieszczanych w mediach zagranicznych. Z danych ośrodka badawczego Pentor z 2005 roku wynika, że wśród badanych młodych naukowców 90 proc. mężczyzn i 93 proc. kobiet nie miało w ciągu ostatnich dwóch lat żadnego artykułu wydrukowanego w książce wydanej zagranicą. „Aż 65 proc. mężczyzn i 73 proc. kobiet nie miało też ani jednej publikacji w czasopismach zagranicznych” - mówiła prof. Siemieńska.
Źródło: PAP - Nauka w Polsce
. .
Zaprezentowane podczas konferencji dane i analizy wyraźnie wskazują, że świat polskiej nauki zdominowany jest przez mężczyzn. Na przykład, wśród 193 członków (wyłączając członków zagranicznych i korespondentów) Polskiej Akademii Nauk jest jedynie 6 kobiet. Kobiety są szefami tylko siedmiu z 76 instytutów naukowych. Tak więc 93 proc. kadry kierowniczej polskich instytutów naukowych stanowią mężczyźni.
Profesor Renata Siemieńska, z Instytutu Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, przedstawiła wnioski ze swoich badań. Wynika z nich, że w ciągu ostatnich 30 lat liczba kobiet i mężczyzn uzyskujących stopień doktora zrównała się. Jednak pomimo faktu, że kobiety stanowią niemal połowę słuchaczy studiów doktoranckich, to wciąż znacznie mniej kobiet niż mężczyzn uzyskuje stopień doktora habilitowanego czy profesora. Im wyższy stopień naukowy tym większe różnice w liczbie promowanych kobiet i mężczyzn w poszczególnych dziedzinach nauki. W 2007 roku 49 proc. osób, które uzyskały stopień doktora stanowiły kobiety. Wśród uczonych ze stopniem doktora habilitowanego było ich 32 proc., a z tytułem profesora już tylko 26 proc. Jak zauważyła prof. Siemieńska, choć rośnie liczba kobiet osiągających sukcesy w nauce, to ich pozycja jest znacznie słabsza na pozycjach związanych z największym prestiżem. "Obecność kobiet w nauce wiąże się z tym, że wielu mężczyzn z tego sektora odchodzi. Więcej kobiet można spotkać tam, gdzie jest gorsze finansowanie" - powiedziała.
Czynnikiem, który może utrudniać kobietom awansowanie i pełnienie istotnej roli w instytucjach naukowych jest zjawisko „mentoringu”. Opieka osoby, wspierającej młodego naukowca w jego karierze może w dużym stopniu przyczynić się do osiągnięcia sukcesu zawodowego. „Mentorami częściej są mężczyźni. Kobiety zazwyczaj nie zajmują odpowiednio wysokich stanowisk, by mogły pełnić taką funkcję” - mówiła prof. Siemieńska. Jak tłumaczyła, mentorzy - mężczyźni częściej wspierają kariery mężczyzn, podczas gdy wśród kobiet pełniących funkcję mentora nie widać tendencji do szczególnego faworyzowania którejś z płci. Dane pokazują również, że wśród pracowników naukowych mężczyźni częściej korzystają z grantów (wsparcie finansowe na realizację określonego projektu naukowego - przyp. red.) niż kobiety. W latach 2005-2007 projekty kierowane przez kobiety stanowiły 1/3 wszystkich zaakceptowanych projektów naukowych” - mówiła prof. Siemieńska. Odsetek wniosków, które otrzymały dofinansowanie w stosunku do wniosków złożonych jest mniejszy w grupie kobiet niż mężczyzn. Ta dysproporcja jest szczególnie widoczna w obszarze nauk ścisłych. Siemieńska tłumaczyła również, że płeć jest czynnikiem, w istotny sposób różnicującym powody, dla których młodzi naukowcy rezygnują z ubiegania się o stypendium. Z badań Pentora wynika, że wśród kobiet najczęstszym powodem nieubiegania się o stypendium naukowe są powody rodzinne. „Istnieje jednak związek między fazą procesu życiowego a produkcją naukową. Kobiety po urodzeniu dziecka swą dobrą organizację przekładają zwykle na efektywność naukową” - zauważyła prof. Siemieńska. W przypadku mężczyzn decyzja o nieubieganie się o stypendium wynika z brak potrzeby wyjazdu na stypendium. Jak tłumaczyła prof. Siemieńska, brak czasu mężczyzn - naukowców można tłumaczyć, tym, że często muszą oni podejmować różne prace dodatkowe, by móc utrzymać swoje rodziny. Elementem, w którym pozycja kobiet i mężczyzn utrzymuje się na podobnym poziomie jest ilość publikacji zamieszczanych w mediach zagranicznych. Z danych ośrodka badawczego Pentor z 2005 roku wynika, że wśród badanych młodych naukowców 90 proc. mężczyzn i 93 proc. kobiet nie miało w ciągu ostatnich dwóch lat żadnego artykułu wydrukowanego w książce wydanej zagranicą. „Aż 65 proc. mężczyzn i 73 proc. kobiet nie miało też ani jednej publikacji w czasopismach zagranicznych” - mówiła prof. Siemieńska.
Źródło: PAP - Nauka w Polsce
. .





