Czas na wuefistów z ogniem

Agnieszka Drzewiecka
05.03.2009 , aktualizacja: 05.03.2009 16:41
A A A Drukuj
MEN zapowiada: od września koniec z nudą na WF-ie. Według nowego programu uczniowie będą uprawiać dyscypliny sportu, które sprawiają im przyjemność, np. taniec, kajakarstwo, czy jazdę na deskorolce
Mateusz Chojnacki
Teraz jest tak: gimnastyka, potem koszykówka, siatkówka, piłka nożna. A powinna być: dobra siłownia, w której może ćwiczyć cała klasa, dużo wyjść na basen. Idealny WF to też narty, sztuki walki, jazda na desce. Ale nie wierzę, żeby to było możliwe w szkołach.
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Mateusz Chojnacki Teraz jest tak: gimnastyka, potem koszykówka, siatkówka, piłka nożna. A powinna być: dobra siłownia, w której może ćwiczyć cała klasa, dużo wyjść na basen. Idealny WF to też narty, sztuki walki, jazda na desce. Ale nie wierzę, żeby to było możliwe w szkołach.
Ania Serbiak
Pływanie, np. synchroniczne, ścianka wspinaczkowa, łyżwy, aerobik z fajną muzyką, narty nad Maltą, sztuki walki i dużo wyjść na basen. Z takiego WF-u nikt by się nie zwalniał. Lubię sport, różne ćwiczenia, ale to, co jest w szkole, jest po prostu nieciekawe.
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Ania Serbiak Pływanie, np. synchroniczne, ścianka wspinaczkowa, łyżwy, aerobik z fajną muzyką, narty nad Maltą, sztuki walki i dużo wyjść na basen. Z takiego WF-u nikt by się nie zwalniał. Lubię sport, różne ćwiczenia, ale to, co jest w szkole, jest po prostu nieciekawe.
Agnieszka Wałęsa z III LO
Gdyby tak na WF-ie można było uczyć się sztuk walki... Marzy też mi się WF poza miastem, np. w weekendy bieganie po lesie czy wycieczki rowerowe. Lubię piłkę ręczną, trochę strzelam i pływam, nudzi mi się w szkole na WF-ie. Głównie gramy w siatkówkę.
Fot. Tomasz Kaminski / AG
Agnieszka Wałęsa z III LO Gdyby tak na WF-ie można było uczyć się sztuk walki... Marzy też mi się WF poza miastem, np. w weekendy bieganie po lesie czy wycieczki rowerowe. Lubię piłkę ręczną, trochę strzelam i pływam, nudzi mi się w szkole na WF-ie. Głównie gramy w siatkówkę.
ZOBACZ TAKŻE
W polskich szkołach co dziesiąty uczeń ma całoroczne zwolnienie z ćwiczeń. Na forach internetowych roi się od pytań typu: "Czy ktoś wie, w jaki sposób można załatwić zwolnienie lekarskie z WF-u". I odpowiedzi: "Najlepiej udać się do specjalisty, np. do ortopedy. U mnie w klasie dużo dziewczyn załatwia sobie zwolnienia z powodu kręgosłupa itp. I lekarze dają im bez większych problemów."

- Ale okazuje się, że i tak ci uczniowie popołudniami uprawiają ulubiony sport - mówi prof. Zbigniew Dziubiński, socjolog sportu z warszawskiej AWF, członek zespołu ekspertów którzy opracowali nową podstawę programową z WF-u. - Zniechęca ich szkolna zbiórka na WF-ie, ćwiczenia dyscyplinujące, oceny - dodaje.

Od nowego roku młodzież sama będzie współtworzyć program lekcji.

Nowe możliwości

Podstawową zmianą w nauczaniu kultury fizycznej jest podział lekcji na dwie części. Pierwsza to zajęcia w systemie klasowo-lekcyjnym, czyli takie, jak dotychczas. Druga część to fakultety - dyrekcja w porozumieniu z nauczycielami wybierze jeden z profilów: sportowy, rekreacyjno-zdrowotny i taneczny lub turystyczny. Uczeń będzie mógł chodzić na treningi do klubu sportowego lub brać udział w wycieczkach w weekendy, jeśli zdecydował się na profil turystyczny.

Prof. Zbigniew Dziubiński: - Jeśli szkoła nie ma wuefisty z odpowiednimi kwalifikacjami, może korzystać ze specjalistów z zewnątrz lub z oferty klubów sportowych. Wszystko po to, by WF był radością a nie przymusem.

- To bardzo ważny krok, bo uczniowie zwalniający się z zajęć to w ostatnich latach plaga - mówi Piotr Mróz, wicedyrektor wydziału oświaty UM w Poznaniu. - Poza tym otworzy to przed wuefistami nowe możliwości, będą mogli tworzyć ciekawe oferty bez ograniczeń programu obowiązującego dotychczas. Skorzystają też placówki, które nie mają wystarczająco atrakcyjnej bazy sportowej, bo teraz nie będą już musiały ograniczać się tylko do budynku. Wszystko zależy od kreatywności nauczycieli. Szkoły mogą liczyć na wsparcie samorządu, będziemy pomagać we wdrożeniu nowego programu - obiecuje.

Bo zniszczą tipsy

W poznańskim Gimnazjum 57 co roku jest grupa około 30 uczniów, którzy są na całorocznym zwolnieniu z WF-u. - Dziewczyny nie chcą często ćwiczyć z powodów estetycznych. Boją się, że zniszczą sobie tipsy - mówi dyrektor gimnazjum Grażyna Gieżyńska.

- Ciągle coś wymyślają, a to zapomnieli stroju, a to coś boli - opowiada dyrektor Gimnazjum 64 Hanna Stankiewicz.

Dyrektorzy twierdzą, że nowa formuła zajęć rozluźni atmosferę WF-u i zaktywizuje młodzież. - Tym bardziej że ministerstwo zaleca, by jak najwięcej zajęć odbywało się poza szkołą - zaznacza Alicja Wróbel, wizytator z kuratorium oświaty w Poznaniu. - Jednak wiele zależy od nauczyciela - tłumaczy.

Zajęcia w dwóch formach będą prowadzone dopiero od klasy IV szkoły podstawowej. W klasach IV - VI w podstawówkach oraz w gimnazjach na tydzień przypadną dwie godziny zajęć w systemie szkolno-klasowym, i dwie godziny fakultetów, natomiast w szkołach ponadgimnazjalnych jedna godzina zwykłych lekcji i trzy godziny fakultetów.

Ministerstwo pozostawia szkołom dużą swobodę w realizacji nowego wychowania fizycznego. O charakterze fakultetów ma decydować dyrekcja placówki z nauczycielami, biorąc pod uwagę kwalifikacje nauczycieli, zainteresowania uczniów i możliwości szkoły. Jeśli jednak spora część uczniów wybierze dyscyplinę, której nie poprowadzi ich szkolny wuefista, będą mogli korzystać z oferty klubów sportowych.

Szkoły czekają teraz na wytyczne od samorządów, jak wdrażać w życie nowe zasady realizacji WF-u. - Wuefiści mają przeważnie po dwie specjalności. Możliwe, że często będziemy musieli korzystać z trenerów z zewnątrz - mówi dyr. Gieżyńska. - Ale kto wtedy będzie brał odpowiedzialność za ucznia? Jak uczniów rozliczać z tych zajęć w szkole? No i jak rozliczać się z nauczycielami z zewnątrz? Czekamy na informacje.

Wicedyrektor Piotr Mróz: - Wiem, że wuefiści i dyrektorzy mają teraz wiele wątpliwości. Ale nic się nie zmieni, jeśli będą tylko czekać na wytyczne. Przecież po to ten program daje tyle swobody szkołom, by mogły same decydować o jego kształcie, według własnych potrzeb. Jeśli przedstawią nam konkretne problemy, usiądziemy razem i wspólnymi siłami je rozwiążemy. Już w kwietniu będziemy pracować nad przygotowaniem następnego roku szkolnego, wtedy też pochylimy się nad nową podstawą programową.

Podziel się

  • Czas wuefistów... amirez 06.03.09, 18:02

    Już widzę zawodowych trenerów klubowych, którzy stoją w kolejce do pracy zdzieciakami za szkolne stawki nauczycielskie.Kasia jak zawsze ma mądre pomysły, tylko kasy nie ma.Donek -już ze sto »

Znajdź studia, kursy i szkolenia

Polub nas na Facebooku