Każdy język ma swojego chrząszcza w trzcinie
27.02.2009
, aktualizacja: 27.02.2009 12:52
Wiadomo, że polski to jeden z najtrudniejszych języków, głównie ze względu na składnię i trudne do wymówienia słowa. Ale nie tylko w naszej rodzimej mowie są zbitki słów, z którymi poradzą sobie chyba tylko wytrawni lektorzy.
ZOBACZ TAKŻE
- Program MOST - krajowa turystyka edukacyjna (18-11-08, 13:13)
- Jaki jest twój styl uczenia się? (15-07-11, 12:00)
Łamańce językowe po polsku czy tongue twisters po angielsku - to w zamyśle trudne do wymówienia frazy. Z reguły polegają na zabawnych aliteracjach, czyli powtórzeniach jednej lub kilku głosek na początku wyrazów tworzących zdanie. Trudność wynika z połączenia podobnie brzmiących słów, wykorzystującego różne, ale zbliżone fonemy: np. s i sz, c, ci i cz, a w angielskim np. "pee", "pi", "pe".
Nie sztuką jest wydukać trudne zdanie. Cały szkopuł tkwi w tym, żeby wypowiedzieć je z prędkością karabinu maszynowego, np. to: "W wysuszonych sczerniałych trzcinowych szuwarach sześcionogi szczwany trzmiel bezczelnie szeleścił w szczawiu trzymając w szczękach strzęp szczypiorku i często trzepocąc skrzydłami". Po co w ogóle zawracać sobie głowę takimi wykręconymi konstrukcjami? Dla zabawy! A jeśli nie jest to wystarczający argument, to może wystarczy ćwiczyć łamisłówka po to, by doskonalić dykcję. Ta z kolei ułatwia komunikację i nawiązywanie kontaktów. Jest też niezbędna w niektórych zawodach. Justyna Gabrysiak, studentka V roku kulturoznawstwa, zdobywając praktykę w radiu, uznała, że ćwiczenia dykcji są bardzo ważne: - W pracy radiowca ćwiczenia techniczne to podstawa. Wiele osób zaczynających taką pracę chce poprawić swoje zdolności artykulacyjne i np. idzie do logopedy. Jak we wszystkich mediach, wartość merytoryczna programów, audycji, jest najistotniejsza, jednak "techniczna" sprawność mówienia prowadzącego program radiowy znacznie zwiększa przyjemność odbioru - tłumaczy studentka.
Z polskimi łamańcami zmagają się obcokrajowcy przyjeżdżający do naszego kraju, np. studenci z Erasmusa. Andre Lopes, Portugalczyk, wspomina swój półroczny pobyt we Wrocławiu: - Nie było chyba imprezy, podczas której ktoś nie namawiałby mnie do prób wymawiania trudnych polskich zdań. Na szczęście niestraszne są mi wszystkie "szeleszczące" konstrukcje, bo pod tym względem portugalski jest bardzo podobny do polskiego - my też używamy dużo "sz", "rz" i "cz" - informuje chłopak.
Angielskie wierszyki-zabójcy
Nie myślmy jednak, że skoro umiemy bez trudu szybko wypowiedzieć zdanie: "Żyła sobie Żyła, a w tej Żyle żyła Żyła, jak tej Żyle pękła Żyła, to ta Żyła już nie żyła", to umiemy już wszystko. Anglosasi mają w swojej kulturze dwa całkiem długie wierszyki, podczas których można ugryźć się w język:
Peter Piper picked a peck of pickled peppers.
Did Peter Piper pick a peck of pickled peppers?
If Peter Piper Picked a peck of pickled peppers,
Where's the peck of pickled peppers Peter Piper picked?
Ile razy piklowane papryczki Petera spędzały sen z powiek, trudno powiedzieć. Podobnie jak muszelki, znane nawet wśród polskich przedszkolaków:
She sells seashells by the seashore.
The shells she sells are surely seashells.
So if she sells shells on the seashore,
I'm sure she sells seashore shells.
O tym, że dzieci uwielbiają konkurować w słownych łamigłówkach, nie trzeba nikogo przekonywać. Zarówno starsze przedszkolaki, jak i dzieci w podstawówce łamią sobie język i świetnie się przy tym bawią.
W przypadku angielskiego, tongue twisters powinni ćwiczyć wszyscy, nie tylko maluchy. Pomaga to w opanowaniu płynnej wymowy, a także szlifowaniu akcentu. Wówczas, gdy cele są szczytne, możemy - niczym lekarz zapisujący lekarstwo - dobrać konkretny łamaniec do konkretnego przypadku i ćwiczyć to, z czym mamy problem. Polscy słuchacze kursów angielskiego mają spore problemy z wymową dźwięcznych i bezdźwięcznych spółgłosek i chcąc powiedzieć "food" wypowiadają "foot", co w praktyce oznacza, że zamiast jedzenia możemy dostać stopę. Zabrzmiało groźnie! Inne popularne problemy ESL ("English as a Second Language") - to rozróżnienia długich i krótkich samogłosek, no i oczywiście "th", które nie jest ani "we" ani "de".
Wszystkie łamańce świata
Oczywiście angielski to nie wszystko. Na stronie internetowej www.uebersetzung.at znajdziemy popularne łamisłówka aż w 109 językach! Obszerny materiał tego serwisu jest istną skarbnicą materiału do ćwiczenia dykcji. Słuchacze niemieckiego mogą nauczyć się rybackiej rymowanki: "Fischers Fritze fischt frische Fische; Frische Fische fischt Fischers Fritze" albo poćwiczyć "szumy": "Musch nit an sellere Schelle schelle, selle Schelle schellt nit, musch an sellere Schelle schelle, selle Schelle schellt".
W zbiorze prezentują się także łamańce językowe z innych popularnych języków, np. francuskiego czy hiszpańskiego, ale także tych wyjątkowo egzotycznych, jak tajskiego czy suahili.
Nie sztuką jest wydukać trudne zdanie. Cały szkopuł tkwi w tym, żeby wypowiedzieć je z prędkością karabinu maszynowego, np. to: "W wysuszonych sczerniałych trzcinowych szuwarach sześcionogi szczwany trzmiel bezczelnie szeleścił w szczawiu trzymając w szczękach strzęp szczypiorku i często trzepocąc skrzydłami". Po co w ogóle zawracać sobie głowę takimi wykręconymi konstrukcjami? Dla zabawy! A jeśli nie jest to wystarczający argument, to może wystarczy ćwiczyć łamisłówka po to, by doskonalić dykcję. Ta z kolei ułatwia komunikację i nawiązywanie kontaktów. Jest też niezbędna w niektórych zawodach. Justyna Gabrysiak, studentka V roku kulturoznawstwa, zdobywając praktykę w radiu, uznała, że ćwiczenia dykcji są bardzo ważne: - W pracy radiowca ćwiczenia techniczne to podstawa. Wiele osób zaczynających taką pracę chce poprawić swoje zdolności artykulacyjne i np. idzie do logopedy. Jak we wszystkich mediach, wartość merytoryczna programów, audycji, jest najistotniejsza, jednak "techniczna" sprawność mówienia prowadzącego program radiowy znacznie zwiększa przyjemność odbioru - tłumaczy studentka.
Z polskimi łamańcami zmagają się obcokrajowcy przyjeżdżający do naszego kraju, np. studenci z Erasmusa. Andre Lopes, Portugalczyk, wspomina swój półroczny pobyt we Wrocławiu: - Nie było chyba imprezy, podczas której ktoś nie namawiałby mnie do prób wymawiania trudnych polskich zdań. Na szczęście niestraszne są mi wszystkie "szeleszczące" konstrukcje, bo pod tym względem portugalski jest bardzo podobny do polskiego - my też używamy dużo "sz", "rz" i "cz" - informuje chłopak.
Angielskie wierszyki-zabójcy
Nie myślmy jednak, że skoro umiemy bez trudu szybko wypowiedzieć zdanie: "Żyła sobie Żyła, a w tej Żyle żyła Żyła, jak tej Żyle pękła Żyła, to ta Żyła już nie żyła", to umiemy już wszystko. Anglosasi mają w swojej kulturze dwa całkiem długie wierszyki, podczas których można ugryźć się w język:
Peter Piper picked a peck of pickled peppers.
Did Peter Piper pick a peck of pickled peppers?
If Peter Piper Picked a peck of pickled peppers,
Where's the peck of pickled peppers Peter Piper picked?
Ile razy piklowane papryczki Petera spędzały sen z powiek, trudno powiedzieć. Podobnie jak muszelki, znane nawet wśród polskich przedszkolaków:
She sells seashells by the seashore.
The shells she sells are surely seashells.
So if she sells shells on the seashore,
I'm sure she sells seashore shells.
O tym, że dzieci uwielbiają konkurować w słownych łamigłówkach, nie trzeba nikogo przekonywać. Zarówno starsze przedszkolaki, jak i dzieci w podstawówce łamią sobie język i świetnie się przy tym bawią.
W przypadku angielskiego, tongue twisters powinni ćwiczyć wszyscy, nie tylko maluchy. Pomaga to w opanowaniu płynnej wymowy, a także szlifowaniu akcentu. Wówczas, gdy cele są szczytne, możemy - niczym lekarz zapisujący lekarstwo - dobrać konkretny łamaniec do konkretnego przypadku i ćwiczyć to, z czym mamy problem. Polscy słuchacze kursów angielskiego mają spore problemy z wymową dźwięcznych i bezdźwięcznych spółgłosek i chcąc powiedzieć "food" wypowiadają "foot", co w praktyce oznacza, że zamiast jedzenia możemy dostać stopę. Zabrzmiało groźnie! Inne popularne problemy ESL ("English as a Second Language") - to rozróżnienia długich i krótkich samogłosek, no i oczywiście "th", które nie jest ani "we" ani "de".
Wszystkie łamańce świata
Oczywiście angielski to nie wszystko. Na stronie internetowej www.uebersetzung.at znajdziemy popularne łamisłówka aż w 109 językach! Obszerny materiał tego serwisu jest istną skarbnicą materiału do ćwiczenia dykcji. Słuchacze niemieckiego mogą nauczyć się rybackiej rymowanki: "Fischers Fritze fischt frische Fische; Frische Fische fischt Fischers Fritze" albo poćwiczyć "szumy": "Musch nit an sellere Schelle schelle, selle Schelle schellt nit, musch an sellere Schelle schelle, selle Schelle schellt".
W zbiorze prezentują się także łamańce językowe z innych popularnych języków, np. francuskiego czy hiszpańskiego, ale także tych wyjątkowo egzotycznych, jak tajskiego czy suahili.
1
2
następne »






