Giertych: tylko model mamusia i tatuś
17.05.2007
, aktualizacja: 16.05.2007 21:04
Wicepremier Roman Giertych: - Szkoły mają chronić uczniów przed propagowaniem homoseksualizmu. Wiceminister Joanna-Kluzik Rostkowska: - Mówienie, że polskiej rodzinie zagraża homoseksualizm, to absurd.
Nakaz "ochrony przed propagandą homoseksualną" Giertych chce wpisać do ustawy oświatowej (projekt nowelizacji pokazał wczoraj). - W szkołach w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii uczy się, że są trzy modele rodziny: mamusia i tatuś, mamusia i mamusia oraz tatuś i tatuś. Taki styl życia do nas nie dojdzie, ta ustawa ma temu zapobiec - mówił Giertych.
Giertych wymyślił i chce zapisać, że szkoły będą zobowiązane do ochrony uczniów przed „zagrażającymi ich prawidłowemu rozwojowi psychicznemu i moralnemu” treściami: • propagującymi brutalność, przemoc, nienawiść i dyskryminację, • pornograficznymi, • naruszającymi normy obyczajowe, • godzącymi w zasadę ochrony małżeństwa i rodziny, w tym poprzez propagowanie homoseksualizmu.
Podkreślał wczoraj, że szkoła jako miejsce służące wychowaniu młodego człowieka do życia w rodzinie "nie może propagować zjawisk i obyczajów, które podważają znaczenie małżeństwa, rodziny". I dodał: - Nie można uczyć w szkole, że płeć nie ma znaczenia i można ją zmieniać kilka razy w życiu.
Co "ochrona przed propagandą homoseksualną" oznaczać będzie w codziennym życiu szkoły? Giertych sprecyzował tylko, że za propagandę uważa "każde zachowanie polegające na publicznym prezentowaniu danego przekonania w zamiarze przekonania do niego". I dodał, że jak ustawa wejdzie w życie, nie będzie wolno do szkół wpuszczać organizacji gejowskich.
Już w marcu o podobnym przepisie mówił wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski (LPR). Groził wtedy, że łamanie tego zakazu będzie karane grzywnami. Wczoraj Giertych zapowiedział: - Będą kary dyscyplinarne dla dyrektorów szkół.
Projekt o zakazie propagandy homoseksualizmu zostanie teraz skierowany do konsultacji społecznych.
Dla Gazety: Joanna Kluzik-Rostkowska, wiceminister pracy, pełnomocnik rządu ds. rodziny i kobiet:
- Cały kłopot LPR i ministra Giertycha polega na tym, że przyjmują fałszywe założenie, że homoseksualizm to dewiacja. A to nieprawda. Stąd brak rozróżnienia między akceptacją różnorodności a propagandą. I stąd pomysł zakazu "propagandy homoseksualnej". Jedyne, czego bym się w szkole obawiała, to agresywna promocja seksualności w ogóle - hetero- czy homoseksualnej, wszystko jedno. Takiej, która by się ocierała o granicę pornografii. Ale marzę o tym, żeby sprawy orientacji seksualnej pozostały kwestią prywatną.
Według mnie rodzina polska nie jest przez homoseksualizm zagrożona. Mogłoby tak być, gdybyśmy zakładali, że homoseksualizm to kwestia mody i że młodzi ludzie, chcąc być modni, daliby się na homoseksualizm namawiać i przestaliby zakładać heteroseksualne rodziny. Takie myślenie to absurd. Nie wyobrażam sobie, żeby można było kogoś namówić na homoseksualizm. To nie jest kwestia stylu życia i mody, tylko skłonności, często warunkowanych biologicznie. Znalazłam w internecie taką wypowiedź, że jedyną propagandę homoseksualizmu, z jaką się można w Polsce spotkać, uprawia minister Giertych. Też mi się wydaje, że poświęcając temu tematowi tak wiele uwagi, osiąga przeciwny do zamierzonego efekt.
Giertych wymyślił i chce zapisać, że szkoły będą zobowiązane do ochrony uczniów przed „zagrażającymi ich prawidłowemu rozwojowi psychicznemu i moralnemu” treściami: • propagującymi brutalność, przemoc, nienawiść i dyskryminację, • pornograficznymi, • naruszającymi normy obyczajowe, • godzącymi w zasadę ochrony małżeństwa i rodziny, w tym poprzez propagowanie homoseksualizmu.
Podkreślał wczoraj, że szkoła jako miejsce służące wychowaniu młodego człowieka do życia w rodzinie "nie może propagować zjawisk i obyczajów, które podważają znaczenie małżeństwa, rodziny". I dodał: - Nie można uczyć w szkole, że płeć nie ma znaczenia i można ją zmieniać kilka razy w życiu.
Co "ochrona przed propagandą homoseksualną" oznaczać będzie w codziennym życiu szkoły? Giertych sprecyzował tylko, że za propagandę uważa "każde zachowanie polegające na publicznym prezentowaniu danego przekonania w zamiarze przekonania do niego". I dodał, że jak ustawa wejdzie w życie, nie będzie wolno do szkół wpuszczać organizacji gejowskich.
Już w marcu o podobnym przepisie mówił wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski (LPR). Groził wtedy, że łamanie tego zakazu będzie karane grzywnami. Wczoraj Giertych zapowiedział: - Będą kary dyscyplinarne dla dyrektorów szkół.
Projekt o zakazie propagandy homoseksualizmu zostanie teraz skierowany do konsultacji społecznych.
Dla Gazety: Joanna Kluzik-Rostkowska, wiceminister pracy, pełnomocnik rządu ds. rodziny i kobiet:
- Cały kłopot LPR i ministra Giertycha polega na tym, że przyjmują fałszywe założenie, że homoseksualizm to dewiacja. A to nieprawda. Stąd brak rozróżnienia między akceptacją różnorodności a propagandą. I stąd pomysł zakazu "propagandy homoseksualnej". Jedyne, czego bym się w szkole obawiała, to agresywna promocja seksualności w ogóle - hetero- czy homoseksualnej, wszystko jedno. Takiej, która by się ocierała o granicę pornografii. Ale marzę o tym, żeby sprawy orientacji seksualnej pozostały kwestią prywatną.
Według mnie rodzina polska nie jest przez homoseksualizm zagrożona. Mogłoby tak być, gdybyśmy zakładali, że homoseksualizm to kwestia mody i że młodzi ludzie, chcąc być modni, daliby się na homoseksualizm namawiać i przestaliby zakładać heteroseksualne rodziny. Takie myślenie to absurd. Nie wyobrażam sobie, żeby można było kogoś namówić na homoseksualizm. To nie jest kwestia stylu życia i mody, tylko skłonności, często warunkowanych biologicznie. Znalazłam w internecie taką wypowiedź, że jedyną propagandę homoseksualizmu, z jaką się można w Polsce spotkać, uprawia minister Giertych. Też mi się wydaje, że poświęcając temu tematowi tak wiele uwagi, osiąga przeciwny do zamierzonego efekt.
-
Giertych: tylko model mamusia i tatuś
jaro_ss
17.05.07, 07:10
Tolerancja to nie zaraz afirmacja danej postawy, to dobry kierunek, wychowywać do życia w normalnym społeczeństwie, wychowuje sie w kierunku jakiegoś wzrora "wypaczenia" niech przychodzą »
-
Kluzik-Rostkowska wracaj
gauche
17.05.07, 13:17
do Le Madame, bo stamtad sie twe poglady wywodza.A ktos tu kiedys PiSsał, ze PiS to prawica i konserwatysci, he he»
-
dojdzie, dojdzie do nas 'taki styl zycia'
zalozylam_nowe
17.05.07, 16:08
chocby koniowi, ktory mowi, non stop piana z pyska leciala...»





