I twoje dziecko zostanie Sieciakiem
02.02.2012
, aktualizacja: 02.02.2012 11:26
Za bezpieczeństwo dziecka w Internecie, tak jak za umiejętność bezpiecznego przechodzenia przez jezdnię, odpowiedzialni są rodzice.
ZOBACZ TAKŻE
- Wspólnie odkrywamy cyfrowy świat! Bezpiecznie! (31-01-12, 14:22)
- Rodzic - internetowy imigrant (23-01-12, 14:48)
- Cyberprzemoc. Rodzice nic nie wiedzą (12-01-12, 17:06)
Owszem, można liczyć, że o bezpieczeństwo naszego dziecka i jego edukację w tym zakresie zadba szkoła. Ale możemy być pewni, że nasze dziecko sięgnie po komputerową myszkę dużo wcześniej. I nigdy już jej nie odda.
Dzieci w Polsce relatywnie późno przeżywają swoją komputerową inicjację - średnio około 9 roku życia (raport EU Kids Online 2010). Szwedzkie dzieci zaczynają korzystać z sieci o dwa lata wcześniej. Ale przecież każdy zna osobiście lub z opowiadań znajomych historie o 3-, 4-latkach, wybuchających radością, kiedy ich nawet chaotyczne ruchy myszą przynoszą widoczny efekt na ekranie komputera.
I tutaj dygresja: oczywiście, są jeszcze systemy kontroli rodzicielskiej. W tym roku na stronie europa.eu zostanie opublikowany ich drugi już ranking przygotowywany w ramach programu Safer Internet, prowadzonego przez Komisję Europejską. Ale póki co, żadna z najbardziej nawet zaawansowanych aplikacji nie jest w stanie zastąpić uwagi rodziców, dając im obecnie często fałszywe poczucie, że ich dziecko ma elektroniczną i całkowicie skuteczną niańkę. Drugą zaś rzeczą jest specyfika użytkowania Internetu przez polskie dzieci. Z raportu EU Kids Online wynika, że rodzice w Polsce mają niewielki wgląd w to, co ich dzieci robią w Internecie. Większość polskich dzieci (52 proc. w porównaniu ze średnią europejską 34 proc.) łączy się z Internetem z komputera, który ma do własnej dyspozycji. Więcej, niż średnia europejska, polskich dzieci łączy się z Internetem z własnego domu (90,5 wobec 85 proc.), a 64 proc. korzysta z Internetu przede wszystkim we własnym pokoju (wobec 48 proc. średniej europejskiej). Jednym z rozwiązań pozwalających na lepszą kontrolę tego, co dzieci robią w Internecie, jest umieszczenie komputera podłączonego do sieci we wspólnie używanym pomieszczeniu. Ale w tym przypadku proporcja jest dokładnie odwrócona - w Polsce łączy się w ten sposób z Internetem 41 proc. dzieci, w Europie - 60. Według autorów tych badań, polscy rodzice wolą ograniczyć czas i dostęp młodego człowieka do Internetu niż szukać mniej restrykcyjnych rozwiązań. Nie biorą jednocześnie pod uwagę, że ich dzieci wykorzystują sieć również w dobrym celu - nauki i kontaktu z rówieśnikami, który - na różnych etapach rozwoju - jest im po prostu niezbędny. Ograniczanie dostępu do niczego nie prowadzi - jeśli nie w domu, dziecko skorzysta z Internetu w szkole, u kolegi albo w internetowej kawiarence, ale wtedy już na pewno poza rodzicielską kontrolą.
Pozostaje więc edukacja i to prowadzona przez rodziców. By dziecko potrafiło unikać kłopotów w Internecie, a jeśli już mu się przytrafią, wiedziało gdzie i jak szukać pomocy - albo u rodziców, albo w instytucjach profesjonalnie się tym zajmujących. A na naukę przecież nigdy nie jest za wcześnie.
Zacznij od Necia i Owiec
Pod koniec 2011 roku w sieci pojawił się nowy serwis - Necio.pl. To strona internetowa przygotowana z myślą o dzieciach dopiero wchodzących w świat Internetu i komputera (4-6 lat), gdzie pod hasłem "zabawy w Internet" najmłodsi internauci mogą nauczyć się np. sprawnego klikania myszką, a potem - tą samą myszką - zapędzić niebezpieczne Sieciuchy do klatek. Bo właśnie one - pod postaciami Kłamacza, Kradzieja, Bełkota i Śmieciucha - uosabiają najpoważniejsza internetowe zagrożenia dotyczące dzieci. Proste gry, dopasowane do możliwości małego dziecka, opatrzone komentarzem słownym, więc umiejętność czytania nie jest niezbędna, do tego animacje i piosenki uczą je podstaw interakcji z komputerem. Są również okazją do odkrywania internetowego świata wraz z rodzicami. I z taką myślą serwis został opracowany, bo chociaż można zostawić dziecko samo przed komputerem bez obawy, że natrafi w tym serwisie na niestosowne dla niego treści, lepiej spędzić z nim ten czas, by upewnić je, że zawsze będzie mogło liczyć na naszą pomoc. Ale serwis przygotowano również z myślą o nauczycielach wychowania przedszkolnego i zerówek - dla nich zamieszczono w nim scenariusze zajęć, zeszyty ćwiczeń i materiały multimedialne, które mogą wykorzystać w trakcie zajęć na temat Internetu i bezpieczeństwa w nim.
Nic jednak nie trafi chyba lepiej do wyobraźni przedszkolaka i początkującego ucznia niż bajka. I właśnie w takiej konwencji opowiedziane są przygody mądrego bacy, naiwnego Jaśka, leśniczego i stada owiec, którym na hali przytrafiają się całkiem poważne problemy związane z Internetem - uwodzenie, spotkania z nieznajomymi, propagowanie rasizmu. "Owce w Sieci" to polska wersja słowackich kreskówek "Ovce", zasadniczo przeznaczonych dla przedszkolaków i uczniów pierwszych klas szkoły podstawowej, ale i dorosłego rozbawić może np. widok owiec zawzięcie surfujących w Internecie. Głosu wszystkim postaciom użyczył Andrzej Grabowski. Co jednak najważniejsze - każda z tych kreskówek może być doskonałym pretekstem do rozmowy z dzieckiem o tym co można, a czego nie powinno się robić w Internecie.
W poszukiwaniu przyjaciół i przygód
- Siemka co tam. Jestes robotem? To fajnie ja jestem zwykłą dziewczyną. Kocham sieciaki chociarz dopiero co się zarejesrowałam - to jeden z wielu maili (pisownia zachowana) nadsyłanych z kolei do nieco poważniejszego niż Necio robota - Netrobiego, bohatera serwisu Sieciaki.pl. Większość użytkowników tego portalu ma 9-10 lat i bardzo chce zostać Sieciakiem, czyli trafić do drużyny Netki, Ajpi, Kompla i Spociaka. To dzieciaki, które doskonale znają Internet i (z pomocą Netrobiego) wypełniają misje wyznaczane im przez Sztuczną Inteligencję w celu ochrony sieci i jej użytkowników przed zagrożeniami, tutaj również uosabianymi przez Sieciuchy. - Mówiłaś mi, że dbasz o nasze bezpieczeństwo. Serdecznie Ci dziękuję. Buziaczki! - to jeden z maili, które trafiają z kolei na skrzynkę pocztową Sztucznej Inteligencji.
- W tym wieku w Internecie szuka się przygód i przyjaciół - opowiada Marcin Sołodki, koordynator projektu Sieciaki.pl. - Dlatego ponad dwa lata temu na portalu pojawiły się elementy serwisu społecznościowego. Użytkownicy Sieciaków mogą się na przykład komunikować pomiędzy sobą, ale dla bezpieczeństwa - jedynie konkretnymi frazami - wyjaśnia.
Do dzieci, których ambicją jest zostać Sieciakiem, codziennie trafia wiadomość, a co drugi dzień - zadanie. Zbierając punkty za kolejne zadania, można awansować od poziomu Prawie Sieciaka, aż po Ekstra Sieciaka. Zbierając jednocześnie bajty (sieciakową walutę) i biorąc udział w konkursach, można otrzymać całkiem realne nagrody. Ale najważniejszy jest aspekt edukacyjny serwisu. To edukacja przez zabawę, pozbawiona zbędnej dydaktyki. W serwisie - oprócz m.in. Siecioplanety, SieWie (sieciakowego pisma), SieOpowiada (pisanej na bieżąco powieści o zmaganiach Sieciaków o bezpieczniejszy Internet), sieciakowej telewizji i radia, dostępny jest również katalog Sieciakowe Best, zawierający strony przejrzane i sprawdzone przez psychologów oraz pedagogów, co jest gwarancją, że dziecko nie znajdzie na nich szkodliwych dla siebie treści.
Serwis Sieciaki.pl lub jego elementy mogą być również wykorzystywane w trakcie zajęć lekcyjnych. A te same Sieciaki, które dziecko może poznać już w serwisie Necio.pl, są z kolei bohaterami materiałów edukacyjnych przygotowanych z myślą o uczniach klas I-III szkół podstawowych. W oparciu o gotowy scenariusz i trzy kreskówki nauczyciel może przeprowadzić zajęcia poświęcone bezpieczeństwu w Internecie, angażujące uczniów i odwołujące się do ich osobistych doświadczeń.
Uczniowie klas IV-VI szkół podstawowych są już zazwyczaj samodzielni w Internecie, co więcej - zaczynają mieć już własne, pilnie strzeżone przed rodzicami tajemnice. Dlatego też kierowane do nich zajęcia "3... 2... 1... Internet!" odwołują się do bliskich im problemów - publikacji zdjęć w Internecie, spotkań z osobami znanymi jedynie z sieci. I pozwalają się przekonać, jakie konsekwencje może mieć zarówno zachowanie bardziej ryzykowne, jak i bezpieczniejsze. Po prostu uczestnicy zajęć wybierają w głosowaniu, jak powinien zachować się bohater kilkuminutowej kreskówki - iść na spotkanie z nieznajomą osobą, przepisać pracę z Internetu, czy opublikować swoje prywatne zdjęcia. Wszelkie wątpliwości rozstrzyga niewątpliwy autorytet - Krzysztof Hołowczyc, który został ambasadorem tego projektu.
Dla nastolatków
Z myślą o nastolatkach przygotowano również materiały "Stop cyberprzemocy" (koncentrujące się na jednym z przypadków cyberbullingu, przedstawionego z perspektywy ofiary, sprawcy i świadka) i talk-show "W Sieci" (prowadzony przez Ewę Farną, poświęcony cyberprzemocy i uwodzeniu, podobnie jak "3... 2... 1... Internet!" przygotowane we współpracy z firmą Microsoft). Naście lat to zazwyczaj trudny wiek, w którym to grupa rówieśnicza zajmuje miejsce rodziców. I właśnie do dyskusji grupowych, burzy mózgów, opinii rówieśników odwołują się te materiały, przygotowane z myślą o edukacji instytucjonalnej (gimnazja i licea). Za ich pomocą nauczyciel może przeprowadzić wciągające, bo odwołujące się do osobistych doświadczeń zajęcia.
Wszystkie te materiały powstały w ramach programu Fundacji Dzieci Niczyje Dziecko w Sieci, którego głównym partnerem jest Fundacja Orange. Są dostępne bezpłatnie - albo w serwisach Necio.pl i Sieciaki.pl, albo na stronie internetowej www.dzieckowsieci.fdn.pl.
*Program Komisji Europejskiej "Safer Internet" realizowany jest w Polsce od 2005 r. przez Polskie Centrum Programu Safer Internet (PCPSI). Tworzą je Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa oraz Fundacja Dzieci Niczyje. Centrum podejmuje szereg kompleksowych działań edukacyjnych na rzecz bezpieczeństwa dzieci i młodzieży korzystających z internetu i nowych technologii www.saferinternet.pl. W ramach Centrum działają również zespoły: Dyżurnet.pl - polski punkt ds. zwalczania nielegalnych treści w Internecie oraz Helpline.org.pl - punkt pomocy dla dzieci, rodziców i profesjonalistów w przypadkach zagrożeń w Internecie.
Corocznie PCPSI organizuje Dzień Bezpiecznego Internetu (DBI), który jest ważnym wydarzeniem obchodzonym w całej Europie z inicjatywy Komisji Europejskiej. W tym roku DBI będziemy obchodzić 7 lutego już po raz ósmy. DBI ma na celu przede wszystkim inicjowanie i propagowanie działań na rzecz bezpiecznego dostępu dzieci i młodzieży do zasobów internetowych oraz zaznajomienie rodziców, nauczycieli i wychowawców z problematyką bezpieczeństwa dzieci w Internecie. Więcej na dbi.pl
Dzieci w Polsce relatywnie późno przeżywają swoją komputerową inicjację - średnio około 9 roku życia (raport EU Kids Online 2010). Szwedzkie dzieci zaczynają korzystać z sieci o dwa lata wcześniej. Ale przecież każdy zna osobiście lub z opowiadań znajomych historie o 3-, 4-latkach, wybuchających radością, kiedy ich nawet chaotyczne ruchy myszą przynoszą widoczny efekt na ekranie komputera.
I tutaj dygresja: oczywiście, są jeszcze systemy kontroli rodzicielskiej. W tym roku na stronie europa.eu zostanie opublikowany ich drugi już ranking przygotowywany w ramach programu Safer Internet, prowadzonego przez Komisję Europejską. Ale póki co, żadna z najbardziej nawet zaawansowanych aplikacji nie jest w stanie zastąpić uwagi rodziców, dając im obecnie często fałszywe poczucie, że ich dziecko ma elektroniczną i całkowicie skuteczną niańkę. Drugą zaś rzeczą jest specyfika użytkowania Internetu przez polskie dzieci. Z raportu EU Kids Online wynika, że rodzice w Polsce mają niewielki wgląd w to, co ich dzieci robią w Internecie. Większość polskich dzieci (52 proc. w porównaniu ze średnią europejską 34 proc.) łączy się z Internetem z komputera, który ma do własnej dyspozycji. Więcej, niż średnia europejska, polskich dzieci łączy się z Internetem z własnego domu (90,5 wobec 85 proc.), a 64 proc. korzysta z Internetu przede wszystkim we własnym pokoju (wobec 48 proc. średniej europejskiej). Jednym z rozwiązań pozwalających na lepszą kontrolę tego, co dzieci robią w Internecie, jest umieszczenie komputera podłączonego do sieci we wspólnie używanym pomieszczeniu. Ale w tym przypadku proporcja jest dokładnie odwrócona - w Polsce łączy się w ten sposób z Internetem 41 proc. dzieci, w Europie - 60. Według autorów tych badań, polscy rodzice wolą ograniczyć czas i dostęp młodego człowieka do Internetu niż szukać mniej restrykcyjnych rozwiązań. Nie biorą jednocześnie pod uwagę, że ich dzieci wykorzystują sieć również w dobrym celu - nauki i kontaktu z rówieśnikami, który - na różnych etapach rozwoju - jest im po prostu niezbędny. Ograniczanie dostępu do niczego nie prowadzi - jeśli nie w domu, dziecko skorzysta z Internetu w szkole, u kolegi albo w internetowej kawiarence, ale wtedy już na pewno poza rodzicielską kontrolą.
Pozostaje więc edukacja i to prowadzona przez rodziców. By dziecko potrafiło unikać kłopotów w Internecie, a jeśli już mu się przytrafią, wiedziało gdzie i jak szukać pomocy - albo u rodziców, albo w instytucjach profesjonalnie się tym zajmujących. A na naukę przecież nigdy nie jest za wcześnie.
Zacznij od Necia i Owiec
Pod koniec 2011 roku w sieci pojawił się nowy serwis - Necio.pl. To strona internetowa przygotowana z myślą o dzieciach dopiero wchodzących w świat Internetu i komputera (4-6 lat), gdzie pod hasłem "zabawy w Internet" najmłodsi internauci mogą nauczyć się np. sprawnego klikania myszką, a potem - tą samą myszką - zapędzić niebezpieczne Sieciuchy do klatek. Bo właśnie one - pod postaciami Kłamacza, Kradzieja, Bełkota i Śmieciucha - uosabiają najpoważniejsza internetowe zagrożenia dotyczące dzieci. Proste gry, dopasowane do możliwości małego dziecka, opatrzone komentarzem słownym, więc umiejętność czytania nie jest niezbędna, do tego animacje i piosenki uczą je podstaw interakcji z komputerem. Są również okazją do odkrywania internetowego świata wraz z rodzicami. I z taką myślą serwis został opracowany, bo chociaż można zostawić dziecko samo przed komputerem bez obawy, że natrafi w tym serwisie na niestosowne dla niego treści, lepiej spędzić z nim ten czas, by upewnić je, że zawsze będzie mogło liczyć na naszą pomoc. Ale serwis przygotowano również z myślą o nauczycielach wychowania przedszkolnego i zerówek - dla nich zamieszczono w nim scenariusze zajęć, zeszyty ćwiczeń i materiały multimedialne, które mogą wykorzystać w trakcie zajęć na temat Internetu i bezpieczeństwa w nim.
Nic jednak nie trafi chyba lepiej do wyobraźni przedszkolaka i początkującego ucznia niż bajka. I właśnie w takiej konwencji opowiedziane są przygody mądrego bacy, naiwnego Jaśka, leśniczego i stada owiec, którym na hali przytrafiają się całkiem poważne problemy związane z Internetem - uwodzenie, spotkania z nieznajomymi, propagowanie rasizmu. "Owce w Sieci" to polska wersja słowackich kreskówek "Ovce", zasadniczo przeznaczonych dla przedszkolaków i uczniów pierwszych klas szkoły podstawowej, ale i dorosłego rozbawić może np. widok owiec zawzięcie surfujących w Internecie. Głosu wszystkim postaciom użyczył Andrzej Grabowski. Co jednak najważniejsze - każda z tych kreskówek może być doskonałym pretekstem do rozmowy z dzieckiem o tym co można, a czego nie powinno się robić w Internecie.
W poszukiwaniu przyjaciół i przygód
- Siemka co tam. Jestes robotem? To fajnie ja jestem zwykłą dziewczyną. Kocham sieciaki chociarz dopiero co się zarejesrowałam - to jeden z wielu maili (pisownia zachowana) nadsyłanych z kolei do nieco poważniejszego niż Necio robota - Netrobiego, bohatera serwisu Sieciaki.pl. Większość użytkowników tego portalu ma 9-10 lat i bardzo chce zostać Sieciakiem, czyli trafić do drużyny Netki, Ajpi, Kompla i Spociaka. To dzieciaki, które doskonale znają Internet i (z pomocą Netrobiego) wypełniają misje wyznaczane im przez Sztuczną Inteligencję w celu ochrony sieci i jej użytkowników przed zagrożeniami, tutaj również uosabianymi przez Sieciuchy. - Mówiłaś mi, że dbasz o nasze bezpieczeństwo. Serdecznie Ci dziękuję. Buziaczki! - to jeden z maili, które trafiają z kolei na skrzynkę pocztową Sztucznej Inteligencji.
- W tym wieku w Internecie szuka się przygód i przyjaciół - opowiada Marcin Sołodki, koordynator projektu Sieciaki.pl. - Dlatego ponad dwa lata temu na portalu pojawiły się elementy serwisu społecznościowego. Użytkownicy Sieciaków mogą się na przykład komunikować pomiędzy sobą, ale dla bezpieczeństwa - jedynie konkretnymi frazami - wyjaśnia.
Do dzieci, których ambicją jest zostać Sieciakiem, codziennie trafia wiadomość, a co drugi dzień - zadanie. Zbierając punkty za kolejne zadania, można awansować od poziomu Prawie Sieciaka, aż po Ekstra Sieciaka. Zbierając jednocześnie bajty (sieciakową walutę) i biorąc udział w konkursach, można otrzymać całkiem realne nagrody. Ale najważniejszy jest aspekt edukacyjny serwisu. To edukacja przez zabawę, pozbawiona zbędnej dydaktyki. W serwisie - oprócz m.in. Siecioplanety, SieWie (sieciakowego pisma), SieOpowiada (pisanej na bieżąco powieści o zmaganiach Sieciaków o bezpieczniejszy Internet), sieciakowej telewizji i radia, dostępny jest również katalog Sieciakowe Best, zawierający strony przejrzane i sprawdzone przez psychologów oraz pedagogów, co jest gwarancją, że dziecko nie znajdzie na nich szkodliwych dla siebie treści.
Serwis Sieciaki.pl lub jego elementy mogą być również wykorzystywane w trakcie zajęć lekcyjnych. A te same Sieciaki, które dziecko może poznać już w serwisie Necio.pl, są z kolei bohaterami materiałów edukacyjnych przygotowanych z myślą o uczniach klas I-III szkół podstawowych. W oparciu o gotowy scenariusz i trzy kreskówki nauczyciel może przeprowadzić zajęcia poświęcone bezpieczeństwu w Internecie, angażujące uczniów i odwołujące się do ich osobistych doświadczeń.
Uczniowie klas IV-VI szkół podstawowych są już zazwyczaj samodzielni w Internecie, co więcej - zaczynają mieć już własne, pilnie strzeżone przed rodzicami tajemnice. Dlatego też kierowane do nich zajęcia "3... 2... 1... Internet!" odwołują się do bliskich im problemów - publikacji zdjęć w Internecie, spotkań z osobami znanymi jedynie z sieci. I pozwalają się przekonać, jakie konsekwencje może mieć zarówno zachowanie bardziej ryzykowne, jak i bezpieczniejsze. Po prostu uczestnicy zajęć wybierają w głosowaniu, jak powinien zachować się bohater kilkuminutowej kreskówki - iść na spotkanie z nieznajomą osobą, przepisać pracę z Internetu, czy opublikować swoje prywatne zdjęcia. Wszelkie wątpliwości rozstrzyga niewątpliwy autorytet - Krzysztof Hołowczyc, który został ambasadorem tego projektu.
Dla nastolatków
Z myślą o nastolatkach przygotowano również materiały "Stop cyberprzemocy" (koncentrujące się na jednym z przypadków cyberbullingu, przedstawionego z perspektywy ofiary, sprawcy i świadka) i talk-show "W Sieci" (prowadzony przez Ewę Farną, poświęcony cyberprzemocy i uwodzeniu, podobnie jak "3... 2... 1... Internet!" przygotowane we współpracy z firmą Microsoft). Naście lat to zazwyczaj trudny wiek, w którym to grupa rówieśnicza zajmuje miejsce rodziców. I właśnie do dyskusji grupowych, burzy mózgów, opinii rówieśników odwołują się te materiały, przygotowane z myślą o edukacji instytucjonalnej (gimnazja i licea). Za ich pomocą nauczyciel może przeprowadzić wciągające, bo odwołujące się do osobistych doświadczeń zajęcia.
Wszystkie te materiały powstały w ramach programu Fundacji Dzieci Niczyje Dziecko w Sieci, którego głównym partnerem jest Fundacja Orange. Są dostępne bezpłatnie - albo w serwisach Necio.pl i Sieciaki.pl, albo na stronie internetowej www.dzieckowsieci.fdn.pl.
*Program Komisji Europejskiej "Safer Internet" realizowany jest w Polsce od 2005 r. przez Polskie Centrum Programu Safer Internet (PCPSI). Tworzą je Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa oraz Fundacja Dzieci Niczyje. Centrum podejmuje szereg kompleksowych działań edukacyjnych na rzecz bezpieczeństwa dzieci i młodzieży korzystających z internetu i nowych technologii www.saferinternet.pl. W ramach Centrum działają również zespoły: Dyżurnet.pl - polski punkt ds. zwalczania nielegalnych treści w Internecie oraz Helpline.org.pl - punkt pomocy dla dzieci, rodziców i profesjonalistów w przypadkach zagrożeń w Internecie.
Corocznie PCPSI organizuje Dzień Bezpiecznego Internetu (DBI), który jest ważnym wydarzeniem obchodzonym w całej Europie z inicjatywy Komisji Europejskiej. W tym roku DBI będziemy obchodzić 7 lutego już po raz ósmy. DBI ma na celu przede wszystkim inicjowanie i propagowanie działań na rzecz bezpiecznego dostępu dzieci i młodzieży do zasobów internetowych oraz zaznajomienie rodziców, nauczycieli i wychowawców z problematyką bezpieczeństwa dzieci w Internecie. Więcej na dbi.pl






