Pamięć czyni cuda
15.07.2011
, aktualizacja: 18.05.2010 15:38
Starożytni Grecy przywiązywali tak wielką wagę do roli pamięci w życiu, że oddawali jej cześć jako bogini. Mnemozyna - bo tak miała na imię ta grecka bogini pamięci, wzięła swe imię od greckiego słowa mneme "pamięć". Ona z kolei, układając - jak mówi legenda - imiona swych dziewięciu córek w opartą na rytmie rymowankę, dała początek mnemotechnice - metodzie, która do niedawna służyła głównie do popisywania się w towarzystwie efektownymi sztuczkami pamięci, a dopiero w ostatnich latach coraz odważniej wykorzystywana jest w dydaktyce.
Wszyscy denerwujemy się, gdy zapomnimy załatwić ważną sprawę, gdy po powrocie do domu okazuje się, że przecież w powrotnej drodze mieliśmy tyle do załatwienia! Uzależniamy się więc od wszelkiego rodzaju organizerów czy samoprzylepnych karteczek ponaklejanych w rożnych miejscach domu czy też pracy. Jesteśmy bezradni, gdy nie potrafimy szybko przypomnieć sobie imienia, nazwiska, okoliczności spotkania- osoby przed nami stojącej! Jakie to jest irytujące. Co robimy po powrocie do domu? Aby coś zapamiętać, powtarzamy to aż do skutku. W języku uczniowskim nazywamy to " wkuwaniem". Niestety, metoda ta nie zawsze daje dobre rezultaty, szczególnie gdy sięgniemy po nią po długiej przerwie.
Czym jest pamięć?
Mówiąc prostym językiem, pamięć jest to zdolność do rejestrowania i ponownego przywoływania wrażeń zmysłowych, skojarzeń czy informacji. Psychologia wyróżnia różne rodzaje ludzkiej pamięci. W latach 60. XX w. dwaj amerykańscy uczeni: Richard Atkinson i Richard Shiffrin podzielili pamięć na sensoryczną, krótkotrwałą i długotrwałą . Ta pierwsza przypomina minimagazyn, do którego na bardzo krótki czas (ułamki sekundy) trafiają sygnały wzrokowe, słuchowe lub dotykowe. Bez pamięci sensorycznej nie bylibyśmy w stanie np. oglądać filmu w kinie, gdyż jest on zlepkiem nieruchomych obrazów przedzielonych krótkimi momentami ciemności. Aby powstało wrażenie ruchu i ciągłości, mózg musi pamiętać klatkę filmu, która pojawiła się przed ułamkiem sekundy, aby połączyć ją z klatką wyświetlaną w obecnej chwili.
Kolejna - pamięć krótkotrwała, ma niewielką pojemność: 7 do 10 prostych elementów, którymi mogą być wyrazy, litery, liczby, cyfry lub figury geometryczne. W krótkoterminowej pamięci umysł utrzymuje informacje zaledwie kilka sekund lub minut - tyle, ile zajmuje wybieranie przed chwilą widzianego numeru telefonu lub porównywanie cen kilku towarów w sklepie. Taka pamięć jest nietrwała i to nieprzypadkowo, ponieważ mózg prędko zostałby przeciążony, gdyby zachowywał każdy numer, pod który dzwoniliśmy, każde zamówione przez nas w restauracji danie i każdy temat obejrzany w telewizji.
Ponieważ i pojemność pamięci krótkotrwałej, i czas przechowywania w niej informacji są niewielkie, musi istnieć w mózgu taki rodzaj pamięci, który umożliwia przechowywanie danych nawet do końca życia. Jest nim pamięć długotrwała. Jeśli wykonamy odpowiednią pracę nad materiałem zgromadzonym w pamięci krótkotrwałej (np. intensywnie powtarzając numer telefonu, który przed chwilą podał nam znajomy), to tym samym przenosimy go do pamięci długotrwałej.
Jeszcze większe zamieszanie w modelach pamięci wywołali dwaj Brytyjczycy - Alan Baddeley wraz z Grahamem Hitchem - twierdząc, że w naszym mózgu istnieje coś takiego jak pamięć robocza (z ang. working memory), czasami nazywana pamięcią operacyjną. Jest ona rodzajem systemu operacyjnego, który zarządza danymi znajdującymi się w pamięci krótkotrwałej i odpowiada za przekazywanie ich do pamięci długotrwałej oraz powiązanie (np. tematyczne) z informacjami już się tam znajdującymi. To właśnie ci uczeni postawili tezę, iż im sprawniejsza jest nasza pamięć robocza, tym większe są nasze możliwości intelektualne, szybsza i efektywniejsza jest nasza nauka i praca.
Krzywa Ebbinghausa. Po zakończeniu nauki następuje szybki spadek ilości zapamiętanych informacji. Połowa materiału (zgłoski bezsensowne) została zapomniana w ciągu pierwszej godziny. Po drugim dniu proces zapominania ulega wyraźnemu spowolnieniu.
Zaczynamy ćwiczyć pamięć!
Jest wiele technik ułatwiających zapamiętywanie. Każda z nich jest odpowiednia do kodowania innego rodzaju materiału. Najbardziej popularne to: GSP (Główny System Pamięciowy), rzymski pokój, metoda łańcuchowa i kotwice (punkty na ciele).
Łańcuchowa metoda zapamiętywania - najpopularniejsza z nich- stosowana jest od wielu wieków, a ostatnio została spopularyzowana przez legendę NBA, Jerry'ego Lucasa. Metoda ta polega na kojarzeniu poszczególnych elementów ze sobą na zasadzie łączenia jednego z następnym, a tego z kolei z innymi tak, aby wszystkie utworzyły coś na zasadzie łańcucha. Z elementów listy zaprojektujmy historyjkę: nierealną, zabawną niedorzeczną w której odgrywać będziemy główną rolę. W tej metodzie należy połączyć logikę z wyobraźnią i trzymać się reguły równania: obraz + akcja = pamięć.
Obrazy i skojarzenia, jakie tworzymy, powinny być żywe. Im więcej w nich absurdu, przesady, zapachów, barw, smaków, ruchu, akcji, tym łatwiej je zapamiętasz.
Przyjmijmy, że postanowiliśmy zrobić zakupy, niech będzie to: zeszyt, sześć szklanek, banany, mydło, jajka, proszek do prania, pasta do zębów, razowy chleb, pomidory. Wyobraźmy sobie, że trzymając w zębach zeszyt(poczujmy cierpki smak papieru w ustach), niesiemy na nim sześć kryształowych szklanek olbrzymich rozmiarów. Czy słyszymy jak dźwięczą, uderzając o siebie?. Mienią się różnobarwnym światłem który się w nich odbija. Niosąc je, nie zauważamy, że nadepnęliśmy na wielkiego, żółtego banana, który usuwa nam się spod stopy. Próbujemy złapać równowagę, ale drugą nogę niefortunnie stawiamy na kawałku mokrego, spienionego mydła. Lecimy do tyłu na stertę jaj, skorupki pękają, żółtko wycieka, jesteśmy w lepkiej jajecznej mazi.. Natychmiast wracamy do domu, ściągamy ubranie i pierzemy w proszku. Gdy wychodzimy z wanny wsiadamy na przejeżdżającą drogą- jak tramwaj- tubkę pasty do zębów. Przejeżdżamy koło budynku piekarni. Czujemy zapach świeżego chleba i chce nam się jeść. W piekarni leżą na półkach wielkie jak młyńskie koła bochny razowca, a w nich tkwią czerwone dojrzałe pomidory. Łapczywie rzucamy się na razowiec z pomidorami, aż sok cieknie nam po brodzie...
A teraz zamknij oczy, przywołaj z pamięci całą historyjkę, a wraz z nią listę zakupów. Czy zdajesz sobie sprawę, że właśnie zapamiętałeś wszystkie wyrazy z naszego ciągu? Jeżeli nie to zapewniam Cię, że jedna powtórka tej historii w zupełności wystarczy. Do czego to może być przydatne? Do zapamiętania listy zakupów, poszczególnych punktów przemówienia (wyciągasz słowa kluczowe z akapitów i łączysz je w odpowiednią historię ) i wielu innych rzeczy. Ogranicza Cię jedynie Twoja kreatywność.
Czy warto więc trenować?
Tradycyjny sposób nauki 3xZ - zakuć, zdać, zapomnieć, polegający na wielokrotnym i mechanicznym wkuwaniu, to najmniej skuteczna metoda przyswajania wiedzy. Wykorzystuje ona naszą pamięć krótkotrwałą, tymczasem, aby osiągnąć sukces trzeba nauczyć się wykorzystywać dwie półkule mózgu i pamięć długotrwałą. Badania nad mózgiem udokumentowane nagrodami Nobla wykazały, że jego funkcjonowanie może się korzystnie zmieniać, gdy jest on właściwie pobudzany. Jedną z najważniejszych konsekwencji tych odkryć było stworzenie wielu metod treningu mózgu i metod szybkiej nauki. Jeśli chcemy, by informacje, które przyswajamy, pozostały w naszym mózgu na dłużej, musimy uczyć się ze zrozumieniem i trenować, trenować gdyż tylko trening czyni mistrza!
Ciekawostki
- Słynny włoski dyrygent, Arturo Toscanini (1867-1957), miał tak słaby wzrok, że dyrygując orkiestrą, mógł polegać tylko i wyłącznie na pamięci. Nie stanowiło to dla niego jednak problemu, gdyż znał każdą nutę wszystkich instrumentów w 250 symfoniach i 100 operach. Pewnego razu, gdy jeden z muzyków powiedział 19-letniemu wówczas Toscaniniemu, że najniższa nuta w jego fagocie (instrument muzyczny) została urwana, dyrygent przejrzał w pamięci partytury i odpowiedział mu, że to nic nie szkodzi, bo ta nuta nie pojawia się w żadnym z granych tego wieczora utworów.
- Według Księgi rekordów Guinnessa, 9-10 marca 1987 roku japończyk Hideaki Tomoyori wyrecytował z pamięci liczbę pi do 40 tysięcy miejsc po przecinku, co zabrało mu 17 godzin 21 minut (w tym 15-minutowe przerwy co 4 godziny). Jednak Guinness nie wspomina, ile czasu zabrało rekordziście nauczenie się na pamięć tego ciągu cyfr.
- W 1993 roku Dominic O'Brien - mistrz świata w zapamiętywaniu, laureat Mind Sports Olympiad w Londynie, zapamiętał, po jednym spojrzeniu i tylko z jednym błędem, przypadkowe sekwencje 40 różnych talii kart, które razem potasowano, co daje w sumie 2080 kart.
Źródło:

Czym jest pamięć?
Mówiąc prostym językiem, pamięć jest to zdolność do rejestrowania i ponownego przywoływania wrażeń zmysłowych, skojarzeń czy informacji. Psychologia wyróżnia różne rodzaje ludzkiej pamięci. W latach 60. XX w. dwaj amerykańscy uczeni: Richard Atkinson i Richard Shiffrin podzielili pamięć na sensoryczną, krótkotrwałą i długotrwałą . Ta pierwsza przypomina minimagazyn, do którego na bardzo krótki czas (ułamki sekundy) trafiają sygnały wzrokowe, słuchowe lub dotykowe. Bez pamięci sensorycznej nie bylibyśmy w stanie np. oglądać filmu w kinie, gdyż jest on zlepkiem nieruchomych obrazów przedzielonych krótkimi momentami ciemności. Aby powstało wrażenie ruchu i ciągłości, mózg musi pamiętać klatkę filmu, która pojawiła się przed ułamkiem sekundy, aby połączyć ją z klatką wyświetlaną w obecnej chwili.
Kolejna - pamięć krótkotrwała, ma niewielką pojemność: 7 do 10 prostych elementów, którymi mogą być wyrazy, litery, liczby, cyfry lub figury geometryczne. W krótkoterminowej pamięci umysł utrzymuje informacje zaledwie kilka sekund lub minut - tyle, ile zajmuje wybieranie przed chwilą widzianego numeru telefonu lub porównywanie cen kilku towarów w sklepie. Taka pamięć jest nietrwała i to nieprzypadkowo, ponieważ mózg prędko zostałby przeciążony, gdyby zachowywał każdy numer, pod który dzwoniliśmy, każde zamówione przez nas w restauracji danie i każdy temat obejrzany w telewizji.
Ponieważ i pojemność pamięci krótkotrwałej, i czas przechowywania w niej informacji są niewielkie, musi istnieć w mózgu taki rodzaj pamięci, który umożliwia przechowywanie danych nawet do końca życia. Jest nim pamięć długotrwała. Jeśli wykonamy odpowiednią pracę nad materiałem zgromadzonym w pamięci krótkotrwałej (np. intensywnie powtarzając numer telefonu, który przed chwilą podał nam znajomy), to tym samym przenosimy go do pamięci długotrwałej.
Jeszcze większe zamieszanie w modelach pamięci wywołali dwaj Brytyjczycy - Alan Baddeley wraz z Grahamem Hitchem - twierdząc, że w naszym mózgu istnieje coś takiego jak pamięć robocza (z ang. working memory), czasami nazywana pamięcią operacyjną. Jest ona rodzajem systemu operacyjnego, który zarządza danymi znajdującymi się w pamięci krótkotrwałej i odpowiada za przekazywanie ich do pamięci długotrwałej oraz powiązanie (np. tematyczne) z informacjami już się tam znajdującymi. To właśnie ci uczeni postawili tezę, iż im sprawniejsza jest nasza pamięć robocza, tym większe są nasze możliwości intelektualne, szybsza i efektywniejsza jest nasza nauka i praca.
Krzywa Ebbinghausa. Po zakończeniu nauki następuje szybki spadek ilości zapamiętanych informacji. Połowa materiału (zgłoski bezsensowne) została zapomniana w ciągu pierwszej godziny. Po drugim dniu proces zapominania ulega wyraźnemu spowolnieniu.Zaczynamy ćwiczyć pamięć!
Jest wiele technik ułatwiających zapamiętywanie. Każda z nich jest odpowiednia do kodowania innego rodzaju materiału. Najbardziej popularne to: GSP (Główny System Pamięciowy), rzymski pokój, metoda łańcuchowa i kotwice (punkty na ciele).
Łańcuchowa metoda zapamiętywania - najpopularniejsza z nich- stosowana jest od wielu wieków, a ostatnio została spopularyzowana przez legendę NBA, Jerry'ego Lucasa. Metoda ta polega na kojarzeniu poszczególnych elementów ze sobą na zasadzie łączenia jednego z następnym, a tego z kolei z innymi tak, aby wszystkie utworzyły coś na zasadzie łańcucha. Z elementów listy zaprojektujmy historyjkę: nierealną, zabawną niedorzeczną w której odgrywać będziemy główną rolę. W tej metodzie należy połączyć logikę z wyobraźnią i trzymać się reguły równania: obraz + akcja = pamięć.
Obrazy i skojarzenia, jakie tworzymy, powinny być żywe. Im więcej w nich absurdu, przesady, zapachów, barw, smaków, ruchu, akcji, tym łatwiej je zapamiętasz.
Przyjmijmy, że postanowiliśmy zrobić zakupy, niech będzie to: zeszyt, sześć szklanek, banany, mydło, jajka, proszek do prania, pasta do zębów, razowy chleb, pomidory. Wyobraźmy sobie, że trzymając w zębach zeszyt(poczujmy cierpki smak papieru w ustach), niesiemy na nim sześć kryształowych szklanek olbrzymich rozmiarów. Czy słyszymy jak dźwięczą, uderzając o siebie?. Mienią się różnobarwnym światłem który się w nich odbija. Niosąc je, nie zauważamy, że nadepnęliśmy na wielkiego, żółtego banana, który usuwa nam się spod stopy. Próbujemy złapać równowagę, ale drugą nogę niefortunnie stawiamy na kawałku mokrego, spienionego mydła. Lecimy do tyłu na stertę jaj, skorupki pękają, żółtko wycieka, jesteśmy w lepkiej jajecznej mazi.. Natychmiast wracamy do domu, ściągamy ubranie i pierzemy w proszku. Gdy wychodzimy z wanny wsiadamy na przejeżdżającą drogą- jak tramwaj- tubkę pasty do zębów. Przejeżdżamy koło budynku piekarni. Czujemy zapach świeżego chleba i chce nam się jeść. W piekarni leżą na półkach wielkie jak młyńskie koła bochny razowca, a w nich tkwią czerwone dojrzałe pomidory. Łapczywie rzucamy się na razowiec z pomidorami, aż sok cieknie nam po brodzie...
A teraz zamknij oczy, przywołaj z pamięci całą historyjkę, a wraz z nią listę zakupów. Czy zdajesz sobie sprawę, że właśnie zapamiętałeś wszystkie wyrazy z naszego ciągu? Jeżeli nie to zapewniam Cię, że jedna powtórka tej historii w zupełności wystarczy. Do czego to może być przydatne? Do zapamiętania listy zakupów, poszczególnych punktów przemówienia (wyciągasz słowa kluczowe z akapitów i łączysz je w odpowiednią historię ) i wielu innych rzeczy. Ogranicza Cię jedynie Twoja kreatywność.
Czy warto więc trenować?
Tradycyjny sposób nauki 3xZ - zakuć, zdać, zapomnieć, polegający na wielokrotnym i mechanicznym wkuwaniu, to najmniej skuteczna metoda przyswajania wiedzy. Wykorzystuje ona naszą pamięć krótkotrwałą, tymczasem, aby osiągnąć sukces trzeba nauczyć się wykorzystywać dwie półkule mózgu i pamięć długotrwałą. Badania nad mózgiem udokumentowane nagrodami Nobla wykazały, że jego funkcjonowanie może się korzystnie zmieniać, gdy jest on właściwie pobudzany. Jedną z najważniejszych konsekwencji tych odkryć było stworzenie wielu metod treningu mózgu i metod szybkiej nauki. Jeśli chcemy, by informacje, które przyswajamy, pozostały w naszym mózgu na dłużej, musimy uczyć się ze zrozumieniem i trenować, trenować gdyż tylko trening czyni mistrza!
Ciekawostki
- Słynny włoski dyrygent, Arturo Toscanini (1867-1957), miał tak słaby wzrok, że dyrygując orkiestrą, mógł polegać tylko i wyłącznie na pamięci. Nie stanowiło to dla niego jednak problemu, gdyż znał każdą nutę wszystkich instrumentów w 250 symfoniach i 100 operach. Pewnego razu, gdy jeden z muzyków powiedział 19-letniemu wówczas Toscaniniemu, że najniższa nuta w jego fagocie (instrument muzyczny) została urwana, dyrygent przejrzał w pamięci partytury i odpowiedział mu, że to nic nie szkodzi, bo ta nuta nie pojawia się w żadnym z granych tego wieczora utworów.
- Według Księgi rekordów Guinnessa, 9-10 marca 1987 roku japończyk Hideaki Tomoyori wyrecytował z pamięci liczbę pi do 40 tysięcy miejsc po przecinku, co zabrało mu 17 godzin 21 minut (w tym 15-minutowe przerwy co 4 godziny). Jednak Guinness nie wspomina, ile czasu zabrało rekordziście nauczenie się na pamięć tego ciągu cyfr.
- W 1993 roku Dominic O'Brien - mistrz świata w zapamiętywaniu, laureat Mind Sports Olympiad w Londynie, zapamiętał, po jednym spojrzeniu i tylko z jednym błędem, przypadkowe sekwencje 40 różnych talii kart, które razem potasowano, co daje w sumie 2080 kart.
Źródło:

-
Pamięć czyni cuda
gurol4810
18.05.10, 10:38
Niezły sposób na zapamiętywanie zakupów, wszystko zapamiętałem. Tylko trzebamieć niezłą fantazje do wymyślania takich historyjek każdego dnia jakby sięszło na zakupy.»
-
A inne metody...
mariusz2010
18.05.10, 14:16
Ciekawe, na czym polegają pozostałe wymienione metody...GPS, rzymski pokój ikotwice...I czy ktoś opracował jeszcze inne...»
-
Pamięć czyni cuda
ekierek
18.05.10, 20:52
Mam pytanie do zorientowanych - trochę na marginesie, bo temat schodzi naszybkie czytanie - czy ktoś próbował czytać książki z filozofii czy socjologiimetodą szybkiego czytania? Wartość »
Najczęściej czytane24 htydzień







