Czy warto mieć siebie pod kontrolą?

Anna Trześniewska, Edustacja
15.07.2011 , aktualizacja: 12.04.2010 13:24
A A A Drukuj
Przeczytaj, kiedy samokontrola jest nieskuteczna i jak się nią można zarazić?

ZOBACZ TAKŻE
Był w moim życiu czas, kiedy w trosce o swoje zdrowie, musiałam przejść na dietę. Wiedziałam doskonale, co powinnam jeść, a jakich produktów unikać. Niestety, przy każdej wizycie w kuchni, mój wzrok mimowolnie kierował się ku lodówce i choć powtarzałam sobie w myślach nie będę jadła tych wszystkich rzeczy na które mam ochotę, coraz częściej myślałam o tym, aby jednak je zjeść. Innymi słowy: im bardziej tłumiłam w sobie myślenie o zjedzeniu pikantnego kawałka pizzy, tym częściej o nim myślałam i odnosiłam wrażenie, że jeśli tego nie zrobię - zwariuję. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że figla płata mi samokontrola.

Samokontrola pod lupą

Jedno z bardziej interesujących zjawisk dotyczących samokontroli mówi o tym, że nasze próby kontroli swoich uczuć i myśli mogą powodować wewnętrzną presję, skłaniającą nas do wykonywania czynności, które mamy mieć pod kontrolą i wzmożonego myślenia na ich temat. Jeśli osoba, które chce rzucić palenie, będzie nieustannie myślała "nie palę", to może dojść do sytuacji, w której o wiele szybciej sięgnie po papierosa, niż osoba, która nie kontroluje swoich myśli. Owe zjawisko nazwane zostało paradoksalnym efektem kontroli i jest potwierdzone przez wyniki wielu badań oraz teorii psychologicznych.

Najnowsze badania, udowodnione przez naukowców z Uniwersytetu w Georgii, pokazują, że samokontrolą bądź jej brakiem można się zarazić. Dlatego chcąc zmienić swoje zachowania, powinniśmy zacząć obserwować innych. Patrzenie bądź myślenie o tych, którzy mają dobrą samokontrolą spowoduje, że i u nas się ona nasili. Z kolei towarzystwo osób z brakiem samokontroli może nam zaszkodzić. Jako ludzie mamy bowiem tendencję do naśladowania zachowań, jakie widzimy u innych.

Magazyn Psychological Science opublikował raport z badań, z których wynika, że możemy zmniejszyć naszą samokontrolę. Jak to zrobić? Wystarczy, że wyobrazimy sobie sytuację, w której musimy jej użyć. Amerykańscy psychologowie zaprezentowali grupom badanych osób historię o kelnerze, który pracował w restauracji, w której nie mógł (pod groźbą zwolnienia) niczego jeść, tymczasem przyszedł do pracy niezwykle głodny. Jedna grupa miała tylko przeczytać historyjkę, druga zaś, wyobrazić sobie że jest tym kelnerem. Wyobrażenie sobie zachowania kelnera wymagało uruchomienia pokładów samokontroli (które kelner musiał mieć "napięte" nie mogąc zjeść niczego z restauracji). Po zakończeniu etapu z historyjką, badanym dano listę przedmiotów i pytano jak wiele byliby w stanie zapłacić za dany przedmiot. Okazało się, że ci, którzy musieli już wcześniej uruchamiać mechanizmy samokontroli byli bardziej skłonni do zapłacenia za produkty więcej - tak jakby ich mechanizm samokontroli się wyczerpał.*

Warto czy nie warto się kontrolować?

Co właściwie oznacza samokontrola emocji? Najprościej mówiąc jest to nawykowe bądź świadome działanie osoby, która pragnie wywołać zmianę w emocjach jakie przeżywa. Zazwyczaj samokontrola dochodzi do głosu, gdy zdarzenie wywołujące określone emocje już nastąpiło. Z drugiej strony człowiek może kontrolować się poprzez unikanie sytuacji, które skutkują niepożądanymi reakcjami. Jeśli chcę rzucić palenie, to lepiej unikać osób, które palą, a jeśli są moimi przyjaciółmi, to poprosić ich, aby nie palili w mojej obecności.

Oczywiście nie da się kontrolować wszystkich emocji ani sytuacji ich wywołujących. Przykładem może być lęk, jaki odczuwamy przed zdaniem ważnego egzaminu czy fakt, że jest nam smutno, kiedy z naszego życia odchodzi ważna osoba. Wtedy całą swoją energię i wysiłek powinniśmy przeznaczyć na radzenie sobie z tego typu emocjami.

Nie jest łatwo utrzymać emocje na wodzy podczas kłótni, kiedy czujemy, że przepełnia nas gniew. Oczywiście ekspresja jest dobrym środkiem na rozładowanie i radzenie sobie z emocjami, pamiętajmy jednak, żeby nie przesadzić. Słowa mają ogromną moc i raz wypowiedzianych cofnąć się nie da. A zatem w pewnych warunkach warto mieć samego siebie i to, co czujemy pod kontrolą. Jeśli bowiem postaramy się tak zreinterpretować zdarzenie, którego jesteśmy udziałem, aby doświadczyć nowych emocji, zyskamy nie tylko jej nowy ogląd, ale być może w przyszłości nie będzie już ona wywoływała negatywnych skojarzeń. Jeśli idziesz na rozmowę kwalifikacyjną lub czeka cię rozmowa z nauczycielem, który ma opinię bardzo srogiego i którego zadaniem jest sprawdzenie twoich wiadomości, na pewno postrzegasz ją jako sytuację zagrożenia i zaczynasz odczuwać lęk. Boisz się, że źle wypadniesz, że się ośmieszysz i nie będziesz w stanie wykrztusić z siebie ani słowa. Ale jeśli pomyślisz o tym zdarzeniu, jako o wyzwaniu, możliwości nabycia doświadczenia i zaprezentowania swojej osoby z jak najlepszej strony, będzie ci je łatwiej znieść i poczujesz się bardziej spokojny. A zatem to, czy warto lub nie warto się kontrolować uzależnione jest od warunków w jakich się znaleźliśmy. Nie ulega jednak wątpliwości, że człowiek potrafiący kontrolować swoje emocje jest naprawdę wolny.

Anna Trześniewska, Edustacja, Źródło: www.psychika.eu



Czytaj także:

10 sposobów na szczęście

O pozytywnych skutkach melancholii

Podziel się

Polub nas na Facebooku

internetowe kursy i szkolenia