Jak wygląda edukacja w Afryce?
15.07.2011
, aktualizacja: 23.02.2010 15:07
Dostęp do edukacji jest jednym z podstawowych praw człowieka. Tymczasem na pewnych obszarach Afryki obywatele nie mają zapewnionej nauki choćby na podstawowym poziomie. Brak edukacji przyczynia się tam do pogłębiania ubóstwa, rozpowszechniania chorób zakaźnych i wzrastania analfabetyzmu.
ZOBACZ TAKŻE
- 'Planeta zbliża się do krytycznego momentu' - będzie 15 mld ludzi (23-10-11, 07:53)
- Nauczyciel pod lupą (13-06-11, 17:55)
- Jak dbać o siebie podczas wiosennego przesilenia? (15-07-11, 12:00)
- Jak zaprzyjaźnić się z czasem? (15-07-11, 12:00)
- Ludzie blogi piszą (15-07-11, 12:00)
- Jak dobrze znosić krytykę? (15-07-11, 12:00)
Trzeba zdać sobie sprawę, że Afryka jest nie tylko drugim pod względem wielkości kontynentem naszego globu, ale też najbardziej wewnętrznie zróżnicowanym. Ma najwyższy przyrost naturalny na świecie i jednocześnie najniższy wskaźnik PKB na jednego mieszkańca. Jeśli dodać do tego, że jest najbiedniejszym kontynentem, walczącym z wieloma plagami jak np. AIDS, głód i toczące się wojny, to nie dziwi fakt, że tamtejszy system oświaty pozostawia wiele do życzenia. Według danych z ubiegłego roku Afrykę zamieszkuje ponad miliard ludzi - ponad pięćdziesiąt narodowości, tysiące ludów i plemion posługujących się ponad tysiącem języków. Z tego powodu trudnym zadaniem jest całościowe ujęcie problemu edukacji. Dlatego w artykule skupiam się wyłącznie na wybranych krajach i częściach Afryki.
Analfabetyzm w Afryce
Według statystyk połowa mieszkańców Afryki nie umie czytać. Analfabetyzm w większym stopniu dotyczy kobiet niż mężczyzn. Jeśli dziewczyna zajdzie w ciążę, to czy będzie umiała pisać i czytać, staje się kwestią drugorzędną. Najważniejsze, aby była przyuczona do wykonywania obowiązków domowych. Inne dane mówią o 26% dzieci, które w ogóle nie rozpoczynają nauki, a wśród ponad 70% tych, które mają do niej dostęp, tylko połowa kończy szkołę podstawową.
Prawda jest taka, że w wielu krajach afrykańskie dzieci muszą ciężko pracować. Nie mają czasu ani warunków do tego, aby się uczyć. Ogromnym problemem w szkolnictwie są przeludnione klasy, gdzie ilość uczniów przypadająca na jednego nauczyciela wynosi nawet 80 osób. Brakuje też podstawowych przyborów szkolnych i podręczników..
Szkoła w Zambii
Nie wszystkie dzieci mieszkające w Zambii mają dostęp do szkoły podstawowej. Przyczyn jest kilka. Po pierwsze szkół jest wciąż za mało i są położone daleko od domu - aby do niej dotrzeć, trzeba przejść niekiedy 20 km. Po drugie nie wszystkich rodziców stać na posłanie dziecka do szkoły. Bo choć nauka w klasach 1-7 jest bezpłatna, w najbiedniejszych rodzinach bardziej opłaca się, aby dziecko pracowało w gospodarstwie, niż "traciło czas" na naukę. W ostatnich latach wzrosła jednak świadomość rodziców, którzy zaczynają zdawać sobie sprawę, że jedyną szansą poprawy bytu ich dzieci, jest posłanie ich do szkół. Zresztą część z nich oferuje młodym Zambijczykom dodatkowe zajęcia oraz posiłki między lekcjami. Uczniowie muszą przychodzić do szkoły w mundurkach. Młodzi ludzie pragnący zdobyć konkretny zawód także napotykają na trudności. W Zambii brakuje bowiem szkół zawodowych.
Edukacja w Ugandzie
W Afryce środkowo-wschodniej to właśnie Uganda uchodzi za kraj, który ma najlepiej rozwinięty system oświaty. Istnieją tam dwa rodzaje szkół: publiczne i prywatne. Rok szkolny podzielony jest na trzy semestry. Rozpoczyna się w lutym, a kończy w drugiej połowie listopada. Na przełomie kwietnia i maja oraz sierpnia i września uczniowie mają wakacje, trwające trzy tygodnie.
Szkoły publiczne położone są głównie na terenach wiejskich i oferują bardzo niski poziom kształcenia. Brakuje w nich nawet tablicy i kredy, a nauczyciele nie są wykwalifikowani. Ich pensja również pozostawia wiele do życzenia. Klasy liczą nawet po 130 dzieci. Od czwartej klasy szkoły podstawowej wszystkie przedmioty wykładane są w języku angielskim. Część uczniów, mimo iż posiada świadectwo ukończenia klasy czwartej, nadal nie potrafi czytać ani pisać...
Jeśli chodzi o szkoły prywatne, to ich poziom jest zróżnicowany. Czesne może wynosić nawet do 400 euro (1800 zł), choć zdarzają się i takie szkoły w których trzeba zapłacić za semestr 20 euro. To i tak jednak duża suma, zwłaszcza dla tych rodzin, w których jest więcej niż jedno dziecko. Niestety, z wysokością czesnego nie idzie w parze jakość świadczonych usług. W wielu przypadkach jest tak, że uczeń choć jest analfabetą, otrzymuje promocję do następnej klasy - nierzadko dzięki interwencji rodzica, któremu zależy na tym, aby syn lub córka jak najszybciej zakończyli proces edukacji. Dzieci, które mają więcej szczęścia i otrzymają bardziej gruntowne wykształcenie, w lepszej i droższej szkole, stać będzie w przyszłości na kontynuowanie nauki w renomowanej szkole średniej i uniwersytecie. Te z gorszych szkół o studiowaniu będą mogły jedynie pomarzyć. Alternatywą dla szkoły średniej jest uczęszczanie do szkoły zawodowej, która oferuje m.in. takie kierunki jak: mechanika samochodowa, krawiectwo czy budownictwo.
Szkolnictwo w Tanzanii
Tanzania należy do grupy 30 najbiedniejszych krajów świata. Tamtejszy przyrost naturalny jest jednym z największych na świecie. Do szkół nie uczęszcza nawet 1/3 dzieci z ogólnej liczby potencjalnych uczniów. Co więcej, tylko niecałe 70% ludności powyżej piętnastego roku życia potrafi pisać i czytać. Przy 34 milionach mieszkańców jest to niewiele. Edukacja w Tanzanii składa się z systemu formalnego i nieformalnego. Pierwszy z nich obejmuje wczesną edukację - dwa lata, edukację podstawową - siedem lat, edukację średnią - cztery lata, edukację średnio zaawansowaną - dwa lata oraz edukację wyższą - trzy lata lub więcej. Na system nieformalny składa się kształcenie dorosłych i nauka zawodu. Tylko nauka na poziomie podstawowym jest bezpłatna. Dzieci często odbywają lekcje pod gołym niebem, w cieniu baobabu, bądź też w słabo oświetlonych i ciasnych pomieszczeniach. Nauczyciele nie posiadają wystarczającej ilości książek, zeszytów i przyborów, aby każde dziecko mogło korzystać ze swojego zestawu. O ile w szkole podstawowej zajęcia odbywają się w języku suahili, o tyle w szkole średniej obowiązuje język angielski. Spora część uczniów, nie znając go, ma ogromne problemy w szkole i rezygnuje z dalszej nauki.
Anna Trześniewska, Edustacja

Analfabetyzm w Afryce
Według statystyk połowa mieszkańców Afryki nie umie czytać. Analfabetyzm w większym stopniu dotyczy kobiet niż mężczyzn. Jeśli dziewczyna zajdzie w ciążę, to czy będzie umiała pisać i czytać, staje się kwestią drugorzędną. Najważniejsze, aby była przyuczona do wykonywania obowiązków domowych. Inne dane mówią o 26% dzieci, które w ogóle nie rozpoczynają nauki, a wśród ponad 70% tych, które mają do niej dostęp, tylko połowa kończy szkołę podstawową.
Prawda jest taka, że w wielu krajach afrykańskie dzieci muszą ciężko pracować. Nie mają czasu ani warunków do tego, aby się uczyć. Ogromnym problemem w szkolnictwie są przeludnione klasy, gdzie ilość uczniów przypadająca na jednego nauczyciela wynosi nawet 80 osób. Brakuje też podstawowych przyborów szkolnych i podręczników..
Szkoła w Zambii
Nie wszystkie dzieci mieszkające w Zambii mają dostęp do szkoły podstawowej. Przyczyn jest kilka. Po pierwsze szkół jest wciąż za mało i są położone daleko od domu - aby do niej dotrzeć, trzeba przejść niekiedy 20 km. Po drugie nie wszystkich rodziców stać na posłanie dziecka do szkoły. Bo choć nauka w klasach 1-7 jest bezpłatna, w najbiedniejszych rodzinach bardziej opłaca się, aby dziecko pracowało w gospodarstwie, niż "traciło czas" na naukę. W ostatnich latach wzrosła jednak świadomość rodziców, którzy zaczynają zdawać sobie sprawę, że jedyną szansą poprawy bytu ich dzieci, jest posłanie ich do szkół. Zresztą część z nich oferuje młodym Zambijczykom dodatkowe zajęcia oraz posiłki między lekcjami. Uczniowie muszą przychodzić do szkoły w mundurkach. Młodzi ludzie pragnący zdobyć konkretny zawód także napotykają na trudności. W Zambii brakuje bowiem szkół zawodowych.
Edukacja w Ugandzie
W Afryce środkowo-wschodniej to właśnie Uganda uchodzi za kraj, który ma najlepiej rozwinięty system oświaty. Istnieją tam dwa rodzaje szkół: publiczne i prywatne. Rok szkolny podzielony jest na trzy semestry. Rozpoczyna się w lutym, a kończy w drugiej połowie listopada. Na przełomie kwietnia i maja oraz sierpnia i września uczniowie mają wakacje, trwające trzy tygodnie.
Szkoły publiczne położone są głównie na terenach wiejskich i oferują bardzo niski poziom kształcenia. Brakuje w nich nawet tablicy i kredy, a nauczyciele nie są wykwalifikowani. Ich pensja również pozostawia wiele do życzenia. Klasy liczą nawet po 130 dzieci. Od czwartej klasy szkoły podstawowej wszystkie przedmioty wykładane są w języku angielskim. Część uczniów, mimo iż posiada świadectwo ukończenia klasy czwartej, nadal nie potrafi czytać ani pisać...
Jeśli chodzi o szkoły prywatne, to ich poziom jest zróżnicowany. Czesne może wynosić nawet do 400 euro (1800 zł), choć zdarzają się i takie szkoły w których trzeba zapłacić za semestr 20 euro. To i tak jednak duża suma, zwłaszcza dla tych rodzin, w których jest więcej niż jedno dziecko. Niestety, z wysokością czesnego nie idzie w parze jakość świadczonych usług. W wielu przypadkach jest tak, że uczeń choć jest analfabetą, otrzymuje promocję do następnej klasy - nierzadko dzięki interwencji rodzica, któremu zależy na tym, aby syn lub córka jak najszybciej zakończyli proces edukacji. Dzieci, które mają więcej szczęścia i otrzymają bardziej gruntowne wykształcenie, w lepszej i droższej szkole, stać będzie w przyszłości na kontynuowanie nauki w renomowanej szkole średniej i uniwersytecie. Te z gorszych szkół o studiowaniu będą mogły jedynie pomarzyć. Alternatywą dla szkoły średniej jest uczęszczanie do szkoły zawodowej, która oferuje m.in. takie kierunki jak: mechanika samochodowa, krawiectwo czy budownictwo.
Szkolnictwo w Tanzanii
Tanzania należy do grupy 30 najbiedniejszych krajów świata. Tamtejszy przyrost naturalny jest jednym z największych na świecie. Do szkół nie uczęszcza nawet 1/3 dzieci z ogólnej liczby potencjalnych uczniów. Co więcej, tylko niecałe 70% ludności powyżej piętnastego roku życia potrafi pisać i czytać. Przy 34 milionach mieszkańców jest to niewiele. Edukacja w Tanzanii składa się z systemu formalnego i nieformalnego. Pierwszy z nich obejmuje wczesną edukację - dwa lata, edukację podstawową - siedem lat, edukację średnią - cztery lata, edukację średnio zaawansowaną - dwa lata oraz edukację wyższą - trzy lata lub więcej. Na system nieformalny składa się kształcenie dorosłych i nauka zawodu. Tylko nauka na poziomie podstawowym jest bezpłatna. Dzieci często odbywają lekcje pod gołym niebem, w cieniu baobabu, bądź też w słabo oświetlonych i ciasnych pomieszczeniach. Nauczyciele nie posiadają wystarczającej ilości książek, zeszytów i przyborów, aby każde dziecko mogło korzystać ze swojego zestawu. O ile w szkole podstawowej zajęcia odbywają się w języku suahili, o tyle w szkole średniej obowiązuje język angielski. Spora część uczniów, nie znając go, ma ogromne problemy w szkole i rezygnuje z dalszej nauki.
Anna Trześniewska, Edustacja

Najczęściej czytane24 htydzień








