Co robić po lekcjach?

Joanna Barczykowska
15.07.2011 , aktualizacja: 02.09.2009 11:31
A A A Drukuj
Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / AG
Szkoła muzyczna, języki obce, gra w tenisa, a może pływalnia? Zbliża się początek roku szkolnego, a wraz z nim powstaje pytanie - na jakie zajęcia dodatkowe wysłać swoje dziecko?
ZOBACZ TAKŻE
Nad wyborem zajęć trzeba zastanowić się już teraz, bo nabór do większości placówek prowadzony jest od początku września.

Nie popadajmy jednak w szaleństwo "inwestycji", zapisując dziecko na maksymalną liczbę zajęć. One z pewnością stymulują prawidłowy rozwój, ale zadbajmy, żeby były także zabawą. Strońmy od paradoksów, kiedy dziecko chodzi na dodatkowy angielski, żeby nie odbiegać w szkole, ale tam też zaczyna mieć problemy, więc zapisujemy go na lekcje prywatne, żeby podgonił materiał z zajęć dodatkowych. Takie lekcje i różnorodne ćwiczenia są dla naszej pociechy fantastyczne, jeśli dozujemy je z umiarem.

Najlepiej pozwolić dziecku wybrać samodzielnie. Bywa bowiem tak, że rodzice realizują swoje niespełnione marzenia, wysyłając dziecko po kolei na basen, łyżwy, karate, język angielki i tenisa, a ono marzy o tańcu i zajęciach plastycznych.

Czas na sport

Po kilku godzinach spędzonych w szkolnej ławce warto zaproponować dziecku chwilę wysiłku. Aktywnie spędzony czas poprawi jego kondycję i zdrowie. Pomysłów jest wiele, wszystko zależy od zainteresowań i predyspozycji dziecka.

** Sporty walki: To świetny sposób na spędzenie czasu dla dzieci w wieku szkolnym i licealnym. Początki treningu to zazwyczaj ćwiczenia ogólnorozwojowe. Szczególnie modne ostatnio są filipińskie sztuki walki, na które mogą uczęszczać nawet niezaprawione w bojach dzieci. - Nasz styl nie wymaga od młodzieży dużej sprawności fizycznej, gibkości czy siły. Trening kładzie nacisk na posługiwanie się jednym lub dwoma krótkimi kijami, czyli najpierw bardzo rozwija koordynację ruchową, aby w przyszłości również wypracować ogólną sprawność fizyczną. Z kolei treningi bez broni (puste ręce) to techniki bardzo skuteczne w samoobronie (dźwignie na nadgarstek, łokieć, palce), niewymagające akrobatycznych umiejętności. W naszym stylu ważna jest płynność i efektywność technik, w mniejszym stopniu ich widowiskowość, choć szybkie posługiwanie się dwoma kijami jest dość efektowne - tłumaczy Waldemar Kruk z Akademii Filipińskich Sztuk Walki w Warszawie.

** Basen: jest doskonałą propozycją dla każdego. Ten sport dziecko może uprawiać albo w gronie rówieśników, albo z rodzicami, co jest dużą zaletą. Lekcje pływania mogą stać się rodzinnym rytuałem. Takie zabawy i wspólne pasje bardzo do siebie zbliżają.

Jeśli rodzice nie lubią się moczyć albo nie mają na to czasu, mogą zapisać dziecko do sekcji pływackiej. Lekcje można zacząć już po ukończeniu trzeciego miesiąca życia. - Pięciolatki mogą rozpocząć już prawdziwy trening. Uczą się stylów pływania: kraul, żabka, delfin, motylek. Najlepiej robić to pod okiem instruktora, wtedy widać efekty - tłumaczy Andrzej Kaczmarek, doświadczony ratownik. - Bardziej zaawansowanym pływakom można zaproponować skoki do wody albo nurkowanie. To najczęściej sprawia dzieciakom największą frajdę - dodaje.

Pływanie bardzo dobrze wpływa na rozwój i kondycję dziecka. Zapobiega wadom postawy i koryguje je, gdyż zmuszając do pracy duże grupy mięśni, symetrycznie rozwija ciało. Dodatkowo uczy dziecko wytrwałości, odpowiedzialności i zdrowej rywalizacji.

** Tenis: To sport dla dzieci w każdym wieku. Szkółki tenisowe przyjmują wychowanków już od czwartego roku życia. Ten sport świetnie wpływa na koordynację ruchową i koncentrację, co może się dziecku przydać w trakcie nauki i lekcji w szkole.

**Jazda konna: To świetny sport dla młodych miłośników zwierząt. Jest także lekcją odpowiedzialności, ponieważ prócz samej jazdy dziecko musi dbać o konia, czesać go i czyścić. Oprócz ćwiczenia charakteru jazda konna ma też zalety zdrowotne. Dobrze wpływa na mięśnie kręgosłupa i nóg.

**Taniec: Co roku otwierają się nowe szkoły tańca i nowe sekcje, które proponują wszystkie gatunki taneczne. Od tańca ludowego poprzez towarzyski, latynoamerykański, nowoczesny i wszelkie odmiany hip-hopu. Oferta jest tak duża, że warto zostawić decyzję dziecku, który taniec najlepiej będzie pasował do jego temperamentu. Nierzadko zajęcia prowadzone są przez osoby znane z telewizji, co dodatkowo zachęca do nauki i wytężonej pracy.

Muzyka łagodzi obyczaje

Wśród zajęć dodatkowych dużą popularnością cieszą się szkoły muzyczne. Można zapisać dziecko także do ogniska muzycznego lub szkoły prywatnej, wtedy jest trochę mniejszy rygor. Potem można kontynuować naukę w szkole II stopnia. - Do 10. roku życia dzieci najczęściej uczą się grać na pianinie, keyboardzie i skrzypcach. Później można zacząć naukę na instrumentach dętych - mówi Alicja Szymańska, nauczyciel muzyki.

Kanadyjscy naukowcy odkryli, że dzieci, które chodziły na lekcje muzyki przed szóstym rokiem życia, mają lepiej rozwiniętą pamięć i to nie tylko do dźwięków, ale także do matematyki i języków obcych.

Artysta - hobbysta

Wiele dzieci ujawnia duszę artystyczną bardzo wcześnie. Warto wspierać takie zainteresowania, bo bardzo rozwijają wyobraźnię. Warto pomyśleć o warsztatach plastycznych. Każde dziecko może tworzyć i każde ma talent. Wiedzą o tym pedagodzy z Centrum Dziecięcej Aktywności "Skakanka" w Warszawie, którzy zgodnie z doktryną Picassa uważają, że najważniejszy jest pomysł i wizja, kreatywność oraz niekonwencjonalne techniki plastyczne, i właśnie tak prowadzą swoje zajęcia. Ciekawym sposobem spędzania czasu mogą być także warsztaty teatralne lub aktorskie. Takie zajęcia najczęściej prowadzone są w Młodzieżowych Domach Kultury. Dzieci nie tylko uczą się grać, przygotowywać scenografię i kostiumy, ale także wystawiają sztuki dla prawdziwej publiczności, co jest dla nich nie lada przeżyciem.

Pozytywnie na rozwój zdolności manualnych wpłyną warsztaty biżuteryjne, na które zaprasza dziewczynki między innymi Centrum Kultury "Wilanów". Nauka wykonywania ozdób według własnego projektu z różnorodnych materiałów może sprawić dużo radości. Alternatywą dla chłopców mogą być zajęcia w pracowni ceramiki, organizowane w większości dużych miast. Młodzi artyści mogą pomalować ceramikę farbami podszkliwnymi.

Przyjemność, nie kara

Wybierając każde zajęcia dodatkowe, obserwujmy reakcje dziecka. Nie róbmy nic na siłę, tylko dlatego, że prawie cała klasa chodzi na basen czy uczy się tańca. Jeżeli dziecko nudzi się na zajęciach albo - co gorsza - w ogóle nie chce na nie chodzić, lepiej z nich zrezygnować i poszukać czegoś innego. Oferta jest tak duża, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Źle dobrane zajęcia lub niespełnione ambicje rodziców mogą spowodować, że popołudniowe lekcje staną się źródłem męki. - Rodzice zapisali mnie do szkoły muzycznej, kiedy miałam siedem lat. Nie garnęłam się do tego, ale siostra grała, tata kiedyś grał, choć nie skończył szkoły, i teraz padło na mnie. Pierwszej klasy nie pamiętam, widocznie jakoś jeszcze mi szło, ale potem było już tylko gorzej. Od skończenia szkoły I stopnia minęło sporo czasu, a ja ani razu nie usiadłam do pianina, nawet w święta nie mogę się przemóc, by zagrać kolędę - opowiada Magda, obecnie studentka drugiego roku zarządzania.

Wystrzegajmy się również przed nagminnym zapisywaniem dziecka na coraz więcej zajęć dodatkowych tylko dlatego, żeby wypełnić mu czas, kiedy my jesteśmy jeszcze w pracy. - W tym roku zapiszę córkę tylko na angielski i na basen. To i tak są cztery zajęcia w tygodniu. Mała musi mieć czas na odrabianie lekcji. Mam nadzieję, że będzie już umiała robić to sama, a kiedy wrócę z pracy, razem sobie te zadania sprawdzimy - mówi mama dziewięcioletniej Nikoli. 100 proc. obłożenie czasu nie sprzyja rozwojowi dziecka. Po szkole nasz prymus powinien się trochę wyciszyć, odpocząć, bo to sprzyja lepszej koncentracji.

Zapisując dziecko na zajęcia pozalekcyjne, jako rodzice musimy dowiedzieć się jak najwięcej - jakie są grupy wiekowe, ile jest w nich dzieci, jak będzie wyglądał program - i o tym wszystkim opowiedzieć dziecku, żeby było na to przygotowane. To pomaga w szybszym zaaklimatyzowaniu się. Warto również dogadać się z placówką w sprawie pierwszych zajęć próbnych, zanim wpłacimy pieniądze za cały semestr. Większość szkół bez problemu zgadza się na takie wyjście.

Podziel się

Polub nas na Facebooku

internetowe kursy i szkolenia