Prywatne czy publiczne?
15.07.2011
, aktualizacja: 10.03.2009 12:22
W szkołach publicznych nabywa się umiejętności nawiązywania kontaktów z rówieśnikami z różnych środowisk
Rodzice co roku zastanawiają się, jaką szkołę wybrać dla swojego dziecka. Prywatne podstawówki kuszą maksymalnie kilkunastoosobowymi klasami, niezwykle bogatą ofertą zajęć dodatkowych, a ostatnio również wydłużonymi godzinami pracy szkolnych świetlic. Co mogą zaproponować szkoły publiczne?
ZOBACZ TAKŻE
- Czy gry komputerowe nas rozwijają? (15-07-11, 12:00)
- Jak najlepiej wykorzystać wakacje? (15-07-11, 12:00)
- Jak oświetlić biurko? (15-07-11, 12:00)
- Dyrektor gimnazjum: Biorę wszystko (27-02-09, 12:18)
Czas nauki to czas nieustannych inwestycji. Nie zawsze udaje się znaleźć szkołę marzeń, która oprócz wysokiego poziomu kształcenia i wyspecjalizowanej kadry oraz dogodnej lokalizacji pozwalałaby na rozwój zainteresowań i gwarantowała ciekawych kolegów ze szkolnej ławki. Nowy system edukacji wymaga rozważnego wybierania szkół - kolejne szczeble decydują o tym, czy mamy szansę dostać się do klasy o wymarzonym profilu, a potem na upragnione studia. Coraz częściej rodzice decydują się nie tylko na dodatkowy pakiet zajęć - kolejne godziny języka obcego, basen czy innego rodzaju zajęcia sportowe, wybierają szkoły prywatne, które częstokroć same wychodzą z bogatą ofertą.
Ponadto prywatne, kameralne szkoły mają zapewnić dziecku maksimum bezpieczeństwa - nie tylko chroniąc je przed ewentualną agresją rówieśników, ale również ze względu na specjalne dostosowanie budynków do potrzeb siedmiolatków.
Jednak należy pamiętać, że szkołę tworzą nie tylko przyjaźni nauczyciele i dyrektorzy ze zmysłem menedżerskim. Szkoła to przede wszystkim uczniowie, a ci bywają naprawdę różni: - Nie jest prawdą, że w szkołach prywatnych dzieciom wolno wszystko. Ale nie jest też prawdą, że do takich placówek trafiają wybitne dzieci, chłonące wiedzę jak gąbka. Bardzo często w szkołach prywatnych uczą się dzieci z rozległymi orzeczeniami z poradni psychologiczno-pedagogicznych, z którymi praca jest bardzo trudna i, niestety, rzutuje na wygląd lekcji - opowiada Tomasz, nauczyciel pracujący w szkole prywatnej. Z czego wynika taka sytuacja? - Rodzice często decydują się na płatną naukę "trudnego" dziecka, bo myślą, że szkoła prywatna lepiej zaopiekuje się uczniem, dając mu odpowiednie warunki do pracy, a nie jak w wielu przypadkach szkół publicznych - zostawi samemu sobie lub - co gorsza - dziecko trafi do szkoły specjalnej - dodaje nauczyciel. Nie jest to jednak regułą - w bardzo wielu szkołach publicznych "trudne" dzieci są pod dobrą opieką pedagoga szkolnego, chodzą na zajęcia reedukacyjne i nadrabiają zaległości, a także uczą się pracy w grupie.
Faktem jednak jest, że w szkołach prywatnych panuje bardziej kameralna atmosfera - wszyscy nauczyciele znają uczniów, zwracają się do nich po imieniu, w wielu takich placówkach buduje się tradycje poprzez organizowanie cyklicznych imprez, np. koncertu z okazji inauguracji roku szkolnego, pikniku majowego, wspólnego gotowania świątecznych potraw czy kuligu. Takie wydarzenia pomagają nie tylko integracji uczniów między sobą, ale także poprawiają ich więzi ze szkołą. Co więcej, kameralne szkoły mają większe możliwości np. współpracy z teatrami czy domami kultury.
By zdać egzaminy
Na wyższych szczeblach edukacji pojawiają się konkretne cele. Jeśli chcemy kontynuować naukę w liceum w klasie z rozszerzonym językiem angielskim i o profilu humanistycznym, to już w gimnazjum należałoby zainwestować czas w naukę właśnie tego języka i rozejrzeć się za kołem teatralnym. Szkoły prywatne w tym względzie mają znaczną przewagę - często oferują większą liczbę języków do wyboru, jeśli chodzi o koła - to i tu możliwości jest więcej. Często też lepsze jest wyposażenie takiej szkoły - na zajęciach komputerowych nie trzeba godzinami czekać aż zadziała nasz komputer, choć należy przyznać, że i w szkołach publicznych pod tym względem jest coraz lepiej.
Szkoła prywatna to także mniejsze grupy, co - przynajmniej w teorii - zapewnia większą uwagę nauczyciela poświęconą indywidualnym przypadkom. To ważne nie tylko w nauce języków, ale także dla uczniów, którzy z edukacją mają problemy. Często pomocne są tu też autorskie programy edukacyjne, które np. dzięki zastosowaniu naukowych pomocy lepiej przemawiają do wyobraźni. Pamiętać jednak trzeba, że szkoła prywatne to czesne - często dość wysokie - plus koszty dojazdu. Opłata nie gwarantuje nam wtłoczenia wiedzy do głowy. To wymaga dużych nakładów pracy od ucznia i niejednokrotnie - także korepetycji.
By nauka nie była udręką
Szkoła publiczna to z reguły duże klasy i cały przekrój społeczny. Dla wielu - to szkoła przetrwania. Nie tylko ze względu na trudne sprawdziany. Często powtarza się, że szkoły publiczne nie gwarantują stuprocentowego bezpieczeństwa, choć w wielu pojawił się już monitoring i strażnicy. Mimo że system nie jest doskonały, to z pewnością ma niewątpliwy plus - jest gwarancją różnorakich doświadczeń, które mogą nam się przydać w dorosłym życiu i to nie tylko w kwestiach edukacyjnych. Umiejętność nawiązywania kontaktów z rówieśnikami pochodzącymi z różnych środowisk ułatwi adaptację nastolatka do świata dorosłych.
Kolejny ważny aspekt to zintegrowanie z systemem - szkoły prywatne rozbudowując pakiet dodatkowy czy wprowadzając autorskie programy, często odchodzą daleko od szkolnej rzeczywistości, co bywa obciążeniem dla tych, którzy zamierzają kontynuować naukę np. w publicznym liceum. Przy dużej liczbie osób w grupie również rywalizacja jest silniejsza. Może to pozytywnie wpływać na rozwój ucznia. Często jednak mówi się o tym, że polski system edukacji doprowadza do przeciążeń - zbyt duże klasy nie zapewniają wystarczającej opieki nauczycieli, by porządnie nauczyć się języka, należy więc chodzić na zajęcia płatne, tym samym spędzać w ławce 8 a nawet 9 godzin. Te stereotypy, niestety, w większości przypadków wciąż się potwierdzają.
Ponadto prywatne, kameralne szkoły mają zapewnić dziecku maksimum bezpieczeństwa - nie tylko chroniąc je przed ewentualną agresją rówieśników, ale również ze względu na specjalne dostosowanie budynków do potrzeb siedmiolatków.
Jednak należy pamiętać, że szkołę tworzą nie tylko przyjaźni nauczyciele i dyrektorzy ze zmysłem menedżerskim. Szkoła to przede wszystkim uczniowie, a ci bywają naprawdę różni: - Nie jest prawdą, że w szkołach prywatnych dzieciom wolno wszystko. Ale nie jest też prawdą, że do takich placówek trafiają wybitne dzieci, chłonące wiedzę jak gąbka. Bardzo często w szkołach prywatnych uczą się dzieci z rozległymi orzeczeniami z poradni psychologiczno-pedagogicznych, z którymi praca jest bardzo trudna i, niestety, rzutuje na wygląd lekcji - opowiada Tomasz, nauczyciel pracujący w szkole prywatnej. Z czego wynika taka sytuacja? - Rodzice często decydują się na płatną naukę "trudnego" dziecka, bo myślą, że szkoła prywatna lepiej zaopiekuje się uczniem, dając mu odpowiednie warunki do pracy, a nie jak w wielu przypadkach szkół publicznych - zostawi samemu sobie lub - co gorsza - dziecko trafi do szkoły specjalnej - dodaje nauczyciel. Nie jest to jednak regułą - w bardzo wielu szkołach publicznych "trudne" dzieci są pod dobrą opieką pedagoga szkolnego, chodzą na zajęcia reedukacyjne i nadrabiają zaległości, a także uczą się pracy w grupie.
Faktem jednak jest, że w szkołach prywatnych panuje bardziej kameralna atmosfera - wszyscy nauczyciele znają uczniów, zwracają się do nich po imieniu, w wielu takich placówkach buduje się tradycje poprzez organizowanie cyklicznych imprez, np. koncertu z okazji inauguracji roku szkolnego, pikniku majowego, wspólnego gotowania świątecznych potraw czy kuligu. Takie wydarzenia pomagają nie tylko integracji uczniów między sobą, ale także poprawiają ich więzi ze szkołą. Co więcej, kameralne szkoły mają większe możliwości np. współpracy z teatrami czy domami kultury.
Chcesz mieć pracę po studiach? Wybierz nietypowe studia!
>By zdać egzaminy
Na wyższych szczeblach edukacji pojawiają się konkretne cele. Jeśli chcemy kontynuować naukę w liceum w klasie z rozszerzonym językiem angielskim i o profilu humanistycznym, to już w gimnazjum należałoby zainwestować czas w naukę właśnie tego języka i rozejrzeć się za kołem teatralnym. Szkoły prywatne w tym względzie mają znaczną przewagę - często oferują większą liczbę języków do wyboru, jeśli chodzi o koła - to i tu możliwości jest więcej. Często też lepsze jest wyposażenie takiej szkoły - na zajęciach komputerowych nie trzeba godzinami czekać aż zadziała nasz komputer, choć należy przyznać, że i w szkołach publicznych pod tym względem jest coraz lepiej.
Szkoła prywatna to także mniejsze grupy, co - przynajmniej w teorii - zapewnia większą uwagę nauczyciela poświęconą indywidualnym przypadkom. To ważne nie tylko w nauce języków, ale także dla uczniów, którzy z edukacją mają problemy. Często pomocne są tu też autorskie programy edukacyjne, które np. dzięki zastosowaniu naukowych pomocy lepiej przemawiają do wyobraźni. Pamiętać jednak trzeba, że szkoła prywatne to czesne - często dość wysokie - plus koszty dojazdu. Opłata nie gwarantuje nam wtłoczenia wiedzy do głowy. To wymaga dużych nakładów pracy od ucznia i niejednokrotnie - także korepetycji.
Polska szkoła nowoczesna? To może być prawda!
>By nauka nie była udręką
Szkoła publiczna to z reguły duże klasy i cały przekrój społeczny. Dla wielu - to szkoła przetrwania. Nie tylko ze względu na trudne sprawdziany. Często powtarza się, że szkoły publiczne nie gwarantują stuprocentowego bezpieczeństwa, choć w wielu pojawił się już monitoring i strażnicy. Mimo że system nie jest doskonały, to z pewnością ma niewątpliwy plus - jest gwarancją różnorakich doświadczeń, które mogą nam się przydać w dorosłym życiu i to nie tylko w kwestiach edukacyjnych. Umiejętność nawiązywania kontaktów z rówieśnikami pochodzącymi z różnych środowisk ułatwi adaptację nastolatka do świata dorosłych.
Kolejny ważny aspekt to zintegrowanie z systemem - szkoły prywatne rozbudowując pakiet dodatkowy czy wprowadzając autorskie programy, często odchodzą daleko od szkolnej rzeczywistości, co bywa obciążeniem dla tych, którzy zamierzają kontynuować naukę np. w publicznym liceum. Przy dużej liczbie osób w grupie również rywalizacja jest silniejsza. Może to pozytywnie wpływać na rozwój ucznia. Często jednak mówi się o tym, że polski system edukacji doprowadza do przeciążeń - zbyt duże klasy nie zapewniają wystarczającej opieki nauczycieli, by porządnie nauczyć się języka, należy więc chodzić na zajęcia płatne, tym samym spędzać w ławce 8 a nawet 9 godzin. Te stereotypy, niestety, w większości przypadków wciąż się potwierdzają.
-
Re: Prywatne czy publiczne?
airplanegirl
10.03.09, 19:22
A ja chodziłam do "byle jakiej" szkoły podstawowej publicznej, potem do "bylejakiego" publicznego gimnazjum i do "byle jakiego" publicznego liceum. Miałamstyczność i z dzieciakami z »
-
thegreatmongo, pomyśl zanim napiszesz
annika.h
10.03.09, 20:20
nie mam nic przeciwko szkołom prywatnym,zaznaczam. Ale ostatnie zdanie ztwojego postu jest rozbrajające: "Nie rozumiem jak mozna kupic np. nowytelewizor, a nie miec na prywatna szkole dla »
-
Re: Prywatne czy publiczne?
szowinistyczna.swinia
11.03.09, 09:24
hmmm... a ja chodziłam do państwowej podstawówki na warszawskiej pradze, potemdo państwowego ogólniaka na tej samej pradze, a na koniec na państwowąpolitechnikę. jakoś nie uważam się za »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Matura 2012. Chemia, poziom podstawowy i ...
- Matura 2012. Chemia, poziom podstawowy i ...
- Matura 2012. Chemia, poziom podstawowy i ...
- Matura 2012. Język niemiecki, poziom ...
- Matura 2012. Język niemiecki, poziom ...
- Matura 2012. Biologia, poziom podstawowy ...
- Matura 2012. Biologia, poziom podstawowy ...







