Coraz droższa szkoła

Agnieszka Krzyżanowska
15.07.2011 , aktualizacja: 28.11.2008 16:03
A A A Drukuj
Co roku przełom sierpnia i września jest jednym z boleśniejszych okresów dla rodzicielskiej kieszeni, bo trzeba wyposażyć dzieci w niezbędne do nauki artykuły. Rok szkolny 2008/2009 okazał się jednym z droższych dla domowego budżetu. Badania CBOS wykazały, że na wyprawkę szkolną rodzice wydali średnio 619 zł na dziecko. To o 11% więcej niż w 2007 roku i najwięcej od 11 lat.
Ubrania, przybory i drożdżówki

Najdroższe były oczywiście podręczniki szkolne - to prawie połowa wszystkich wydatków. Nie można się też było obejść bez zakupu przyborów (kolejne 20%) i nowych ubrań, na które rodzice wydali w tym roku sporo, bo średnio 187 zł, czyli 15 % więcej niż przed rokiem. Do wyprawki zawsze trzeba doliczyć jeszcze drobne kieszonkowe na drożdżówkę, dojazdy i wszelkie składki klasowe i szkolne (na xero, na mleko, na teatr, na komitet). To wydatki nieobowiązkowe, ale raczej trudno ich nie uwzględnić (w mniejszym czy większym stopniu) w domowym budżecie. W zasadzie to niezbędne minimum.

Zajęcia pozaszkolne

Odrębną sprawą są zajęcia uzupełniające, pozaszkolne. Często rodzice decydują się na opłacenie swoim dzieciom także dodatkowych zajęć, choć w tej kwestii badania wykazały spadek aktywności o 3% w porównaniu z rokiem poprzednim. We wrześniu 2008 roku takie wydatki w domowym budżecie zaplanowało 37% rodziców. Najwięcej uczniów korzysta z dodatkowych lekcji języków obcych. Spora część rozwija także swoje zdolności sportowe i artystyczne. Najmniej chętnie rodzice opłacają kursy informatyczne. Pozostaje jeszcze sprawa korepetycji. Choć udział dziecka w dodatkowych lekcjach i kursach deklaruje tylko 8% rodziców, można zauważyć jednak, że w pewnych okresach ta liczba wzrasta. Popularność tej dodatkowej formy pomocy w nauce można zauważyć w szóstej klasie podstawówki, w trzeciej klasie gimnazjum oraz w trzeciej klasie liceum, czyli w ostatnich klasach poszczególnych poziomów edukacji.

Tu uczniowie i rodzice mają coraz bogatszą ofertę do wyboru. Oprócz tradycyjnych, indywidualnych lekcji z nauczycielem mogą także zdecydować się na specjalne kursy przygotowujące do egzaminów. Nowym i ciekawym rozwiązaniem dla uczniów spędzających większość wolnego czasu przed komputerem wydaje się e-learning, czyli nauka przez internet.

Trudny wybór

Wzrost zainteresowania korepetycjami, a coraz częściej także kursami pojawia się w tzw. momentach krytycznych, czyli przed egzaminami próbnymi i tymi końcowymi.

Rzeczywiście zauważyliśmy zwiększone zainteresowanie naszymi kursami dla gimnazjalistów w połowie października - mówi Liliana Kozicka z serwisu Zdajmy.pl. - Rodzice kontaktujący się z nami dopytywali o nasze kursy jako możliwość przygotowania swoich pociech do egzaminów próbnych, które odbywały się w gimnazjach po 20 października. W tym czasie więcej osób odwiedzało stronę www.zdajmy.pl i gwałtownie wzrosła też liczba nowych kont w naszym serwisie. Jeden kurs e-learningowy w Zdajmy.pl kosztuje 35 zł, więc dla wielu rodziców jest to ciekawa alternatywna dla innych form dokształcania.

Edukacja w Polsce jest z założenia bezpłatna. Jednak fakty mówią co innego. Trudno nie kupić podręczników i przyborów szkolnych. Nie da się także uniknąć innych, koniecznych wydatków związanych ze szkołą. Żaden rodzic, jeśli może sobie na to pozwolić, nie odmówi dziecku pomocy w formie dodatkowych lekcji i kursów, gdy jego pociecha nie radzi sobie z matematyką lub ma problemy z pisaniem wypracowań. Mówi się, że koszty wykształcenia dziecka to równowartość luksusowego samochodu. Wielu rodziców decyduje się jednak na luksus w postaci wykształconych dzieci. Dlatego warto zastanowić się, w co i jak inwestujemy pieniądze związane z edukacją naszych pociech.





Podręczniki i lektury - kup i sprzedaj korzystając z naszych darmowych ogłoszeń.

Podziel się

Polub nas na Facebooku

internetowe kursy i szkolenia