Czas zacząć myśleć o liceum

Mila
15.07.2011 , aktualizacja: 27.10.2009 14:40
A A A Drukuj
Jak dostać się do dobrego ogólniaka? Czy z kiepskiego gimnazjum też można trafić do renomowanej szkoły ponadgimnazjalnej?
Punkty za egzamin gimnazjalny

Egzaminu gimnazjalnego nie można nie zdać. Liczba punktów nie ma wpływu na ukończenie szkoły. Aby zaliczyć gimnazjum, trzeba w klasyfikacji końcowej z obowiązkowych zajęć uzyskać ocenę wyższą od niedostatecznej. Zero punktów na egzaminie gimnazjalnym nie oznacza, że nie zostaniemy absolwentami gimnazjum. Jednak dobry wynik to przepustka do najlepszych szkół ponadgimnazjalnych.

W procesie rekrutacyjnym możemy uzyskać maksymalnie 200 pkt. - Ale taka suma to marzenie. Z każdej części egzaminu dostaje się maksymalnie 50 pkt, czyli razem 100 pkt. Resztę musiałabym złapać za oceny na świadectwie i dodatkowe osiągnięcia - konkursy, olimpiady, działania na rzecz szkoły czy jakieś udzielanie się społeczne - mówi Paulina Kowalska z Gimnazjum nr 34 w Łodzi.

W dodatku każda szkoła oprócz oceny z języka polskiego w procesie rekrutacyjnym może wybrać inny przedmiot. Razem brane są pod uwagę 4 zajęcia. O 3 pozostałych dowiedzieć się można ze statusu danej szkoły. Wyznaczane przedmioty mogą się też różnić, w zależności, do jakiej klasy chcemy się dostać.

Z dodatkowymi osiągnięciami natomiast jest tak, że trzeba się o nie postarać dużo wcześniej. Ponieważ muszą się one pojawić się na świadectwie gimnazjalnym. Sukcesy nieumieszczone na cenzurce nie są rozpatrywane.

- Niezwykle istotne są też punkty, które można zdobyć dzięki konkursom przedmiotowym. Często mogą okazać się decydującymi w procesie rekrutacyjnym do wymarzonej, a jednocześnie niezwykle obleganej szkoły. W takich szkołach każdy punkt jest na wagę złota - mówi Cezary Urban, dyr. szczecińskiego XIII Liceum Ogólnokształcącego, jednego z najlepszych w Polsce.

Poza tym sam udział w zmaganiach międzyszkolnych jest mile widziany w każdym podaniu do liceum. Taka aktywność świadczy o zaangażowaniu ucznia, jego pracowitości i wewnętrznej motywacji do osiągania sukcesów. Konkursy są też świetnym treningiem przed wielkimi wyzwaniami, jakimi są egzamin gimnazjalny czy matura. To czas, by uwierzyć we własne siły lub w porę otrzeźwieć i wziąć się do nauki.

Co jeszcze się liczy?

Około 10 pkt można dostać za udział w konkursach organizowanych przez kuratora oświaty, co najmniej na szczeblu wojewódzkim. Są to np. konkursy z języka polskiego, biologii, historii, chemii, informatyki czy konkursy interdyscyplinarne, jak "Leśne gimnazjum" czy matematyczne, np. "Kangur", oraz humanistyczne, np. "Alnika".

Do 10 pkt można uzyskać też za świadectwo ukończenia gimnazjum z wyróżnieniem, czyli tzw. czerwony pasek przyznawany od średniej 4,75. Widać zatem, że warto przyłożyć się do nauki w ostatniej klasie gimnazjum?

Trochę słabiej cenione są konkursy recytatorskie. Finaliści mogą zdobyć około 5 pkt. Podobna suma punktów przysługuje za osiągnięcia sportowe i artystyczne, co najmniej na szczeblu wojewódzkim. Jeśli w konkursie zatrzymamy się na poziomie powiatowym dostaniemy ok. 3 pkt.

Niektóre szkoły nagradzają też bardzo wysoko certyfikaty językowe. W większości renomowanych liceów można dostać za nie nawet 10 pkt. Tyle ceniony jest np. certyfikat FCE lub CAE z języka angielskiego oraz Zertifikat Deutsch z niemieckiego i DELF z francuskiego.

Od niedawna według rozporządzenia resortu edukacji dyrektorzy szkół powinni premiować również uczniowski wolontariat. W jaki sposób - zależy od poszczególnych kuratoriów. W większości województw postanowiono, że punkty za wolontariat znajdą się na świadectwie. Efekt? Ci, którzy pracują charytatywnie, mają większe szanse podczas rekrutacji do szkół średnich.

IV Liceum Ogólnokształcące w Słupsku w tamtym roku np. dodawano kandydatom 2 punkty, w większość zielonogórskich szkół średnich natomiast - aż 5. To sporo, bo żeby dostać się do dobrego LO, potrzeba zwykle więcej niż 140 pkt.

Na szczęście nie jest źle

- Pamiętam, że dzień przed egzaminem ostro zakuwałam. A w przerwach nadal zastanawiałam się, czy iść do klasy humanistycznej, bo takie przedmioty mnie ciekawią, czy może raczej wybrać biol.-chem., bo marzy mi się psychiatria, więc muszę zdać na medycynę. I w ten sposób, zamiast relaksować się przed egzaminem, ślęczałam nad książkami i rozważałam rzeczy, w sprawie których już dawno powinnam podjąć decyzję - wspomina Marta Kucharska, uczennica III LO w Radomiu.

Nie tylko dla niej egzamin to ogromny stres, a dostanie się do dobrej szkoły średniej - priorytet i najważniejszy cel w życiu. Przed egzaminem wielu uczniów chodzi na korepetycje, dodatkowe zajęcia, godzinami rozwiązuje testy z poprzednich lat. Na szczęście taka praca daje efekt. Jak dowodzą badania, polscy uczniowie wypadają naprawdę dobrze na tle innych państw. Z raportu PISA, który porównuje umiejętności młodzieży z 57 krajów świata, wynika, że w czytaniu i rozumowaniu oraz naukach humanistycznych nasze 15-latki zajęły wysoką 9. pozycję. Trochę gorzej było z wiedzą przyrodniczą i matematyką - tu zajęliśmy odpowiednio 23. i 25. miejsce. To oznacza, że czytamy lepiej m.in. od Francuzów, Niemców, Brytyjczyków, Amerykanów, Niemców czy Szwedów. A w naukach przyrodniczych wyprzedzamy m.in. Francuzów czy Duńczyków.

Można awansować

Jeśli dziecko nie chodzi do jednego z najlepszych gimnazjów w mieście, nie przesądza to jeszcze o jego sukcesie w rekrutacji do liceum. Nawet z bardzo słabego gimnazjum można awansować wyżej. - Moja córka była w podobnej sytuacji. Wstyd się przyznać, jakoś zaniedbałam czas jej przyjęcia do gimnazjum. Miałyśmy wtedy mnóstwo kłopotów. Ale już w drugiej klasie mocno wzięłyśmy się do pracy. Monika chodziła na dodatkowe kółka, a ja nadzorowałam odrabianie lekcji i czytanie lektur. Miałyśmy również szczęście do przykładających się do pracy nauczycieli. I tym sposobem o egzamin gimnazjalny nie musiałyśmy się martwić. Jakoś udało jej się dostać do jednego z lepszych liceów - wspomina Magdalena Rawicka.





Udzielasz korepetycji? Szukasz korepetytora? Sprawdź nasze darmowe ogłoszenia.

Podziel się

Polub nas na Facebooku

internetowe kursy i szkolenia